Anna Tomczyk

Anna Tomczyk

Email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA

W czasach prehistorycznych polował na małe i wielkie zwierzęta. Budował prymitywne ziemianki, rozpalał ogniska. Znał niewiele słów. Pisał kamieniem po skale, nie używał dezodorantów ani nie połykał protein, przypuszczalnie był zarośnięty i okropnie brzydki, ale bardzo silny i męski! Taki prawdziwy mężczyzna! W starożytności XY poddawał się fali ekstremalnego wychowania. W modelu spartańskim dążył do bycia wojownikiem gotowym poświęcić życie dla ojczyzny, a cały proces reżimowego wychowania przechodził niemal od urodzenia. Nie było mowy o dysleksji, dysgrafii i dysortografii, odraczaniu służby wojskowej ani ściganiu się po lasach quadami.

SPOSOBY NA ROZGRZANIE

W chwili gdy piszę te słowa, Polska tonie w tak głębokim niżu, że zimniej niż dziś nie bywa nawet w zimie, gdy rtęć na termometrze dołuje do minus dwudziestu stopni. Wilgotność  sięga 90 procent, temperatura tylko 8 stopni, za oknami na przemian leje, mży i wieje, a niebo całkowicie zatraciło błękit.  Ten niż ma podobno na  imię Janina i zatrzyma się u nas na dłużej.  Jak wytrzymać z niechcianym gościem? Zadałam sobie trud poszukania domowych sposobów na walkę z przymusowym ochłodzeniem. 

UROCZE BIBELOTY

Nie przepadam za sprzątaniem, bo to robota bez końca. I podziwiam ludzi, którzy stale pucują meble, dywany, posadzki i tysiące domowych bibelotów. Są jednak takie porządki, które  sprawiają mi niemałą frajdę. Raz na jakiś czas odkurzam dzwonki przywożone z  podróży. Są moim oczkiem w głowie. Kupuję je wszędzie, gdzie tylko udaje mi się dotrzeć. A potem… wspominam chwile spędzone gdzieś z dala od domu. Jeden z moich domowych skarbów to dzwonek z Betlejem. Przypomina mi małe miasteczko z Grotą Narodzenia Jezusa i konkretny punkt otoczony złotą gwiazdą. To właśnie tam miał przyjść na świat maleńki Jezus. To miejsce ma tak wielką moc, że każdy przyłożony tam przedmiot uważa się za poświęcony.  

POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI

Czereśnie i jabłka jedzone prosto z  drzewa, chleb ze smalcem i ogórkiem, świeży miód, serniki z domowego sera i mąki, a do tego woda pita prosto z kranu albo lemioniada w proszku. – Tak zapamiętałam dietę mojego dzieciństwa.

KOCHAMY ŚWIĘTA!

Tłumy na dworcach autobusowych, kolejowych, na lotnisku i przystankach miejskich. Słowem: POWROTY! Zatłoczone od samochodów ulice Rzeszowa i parkingi przy sklepach. ZAKUPY! Tysiące życzeń „zdrowych i pogodnych…” w telefonach, emailach i na portalach społecznościowych. Przez PAMIĘĆ lub GRZECZNOŚĆ. Do tego kościoły wypełnione po brzegi, kolejki przy konfesjonałach, uroczyste święcenie koszyczków z pokarmem, wielkanocne babki i zajączki. A w tle uwijanie się z trzepaniem dywanów, myciem okien i praniem firanek. O, jak my kochamy te ŚWIĘTA!

SZLACHETNE ZDROWIE

anna tomczykDymek papierosowy na czczo, kilka głębszych wieczorem po stresującej pracy i nieustanne wahania emocji w domu czy w robocie. Nazwijmy rzeczy po imieniu: mamy kredyty, o których spłacenie drżymy co miesiąc, mamy do zapłacenia gigantyczne składki do ZUS-u, mamy na utrzymaniu rodziny, własne, często niespełnione plany i tysiące kłopotów, które spadają nam znienacka na głowę.

BARDZO SAMOTNY CZEKA NA LISTY

anna tomczyk„Proszę o zrozumienie. Jestem bardzo samotny” – napisał ktoś w gazecie.” Nie mam nikogo. Chciałbym nawiązać kontakt z takimi osobami, które chciałyby do mnie napisać” – pisze dalej Samotny w ogłoszeniu z ulicy Karmelkowej we Wrocławiu.

GRUDNIOWO – ŻYCZENIOWO

anna tomczyk„Podróżujemy nie po to , by uciekać, ale po to, by życie nam nie uciekło”– napisała na swoim profilu rzeszowska globtroterka – Agnieszka. W chwili, gdy piszę te słowa Aga zmierza wraz z koleżanką do Santiago de Compostela. Idzie szlakiem świętego Jakuba. Niedługo będzie więc w pobliżu Atlantyku. Szmat drogi, czas liczony kroplami wylanego potu i śladami pozostawionymi na drodze… Kilometry mierzone spotkanymi ludźmi, dźwiganym plecakiem i groszem dzielonym między wodę i chleb.

LISTOPADOWA ZADUMA

anna tomczykTotalna zmiana pory roku i ponowne przemierzanie sklepów w poszukiwaniu czegoś cieplejszego. Wczoraj znów stanęłam oko w oko z rodzicielskim wyzwaniem kupienia butów, sweterka, szalika itp. dla pociech. Tuż przed 1 listopada... kiedy w sklepach i hurtowniach tłumy poszukiwaczy i kiedy na zewnątrz prawie zima.

TATA NA OBCASACH

anna tomczykTo nie będzie to, o czym myślicie…Współczesny mężczyzna bywa pięknym ojcem, troskliwym mężem, panem domu i ogrodu. Zabiera potomstwo na weekendowy spacer, rower, rolki i do kina. Odrabia lekcje i czyta dzieciom lektury. Chodzi na wywiadówki i gotuje obiady.

Subskrybuj to źródło RSS