BERLIŃSKA DEPRESJA - Anda Rottenberg Dziennik, (Wyd. Krytyki Politycznej 2018).

Książka Andy Rottenberg, historyk sztuki, krytyk i kurator wielu wystaw, jest zapisem niemal rocznego pobytu w Berlinie (wrzesień 2015 – lipiec 2016). Jest to nie tylko zapis samych refleksji z mieszkania u naszego zachodniego sąsiada. To też szczere komentarze na temat sztuki i wystaw w Polsce, a także życia codziennego, politycznego i społecznego w naszym kraju.

To zapisy w tematach bardzo bliskich autorce, znanej przecież z występowania w licznych protestach ulicznych i wypowiadającej się krytycznie o kondycji obecnej polityki w szerokim tego słowa znaczeniu. Jednak dziennik Andy Rottenberg, określony dość dobitnie jako „Berlińska depresja”, to też miejsce na wspomnienia, często bardzo intymne, a dotykające takich spraw, jak choćby rodzina, przyjaciele, znajomi. Rottenberg na kartach swego dziennika jawi się nam jako doskonała obserwatorka, a wręcz nawet świetny arbiter rozgrywających się na naszych oczach wydarzeń, które mocno tkwią w polskim społeczeństwie. Szczególnie trafnie wypowiada się na temat powtarzającego się motywu II wojny światowej, okupacji niemieckiej i wreszcie relacji polsko-żydowskich – tematów wcale nielekkich, często powodujących konflikty nawet między rodakami. Anda Rottenberg nie boi się stawiać mocnych słów. Dzięki temu treść wydaje się być jeszcze bardziej dobitna, a przez to trafiająca głęboko do odbiorcy. Aż chciałoby się zadać hipotetycznie pytanie, czy tak trafnie rozpracowywane tematy z lat 1939-1945 miały miejsce dlatego, że Anda Rottenberg, pisząc dziennik, mieszkała na berlińskich przedmieściach w Wannsee, gdzie w 1941 r. naziści opracowywali plany ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej? Może nie. Recenzowaną tutaj pozycję naprawdę warto przeczytać.

JAKUB PAWŁOWSKI

 

Powrót na górę