NIECH ŻYJE NAM!

100 lat niepodległej Ojczyzny! To naprawdę niezwykły przywilej – żyć w czasach pokoju w kraju wyzwolonym, nietarganym wojnami, strzelaniną, eksplozjami pocisków. Niepodległa, biało-czerwona, wolna Polska! Jedyny taki okrągły jubileusz stulecia mieszkańcy Podkarpacia świętowali na tysiące sposobów. W wiosce Gorajec stanął krzyż na pamiątkę stulecia niepodległości, w Cieszanowie zakopano kapsułę czasu z wieloma listami do przyszłych pokoleń, w Karolówce powstał park pamięci ku czci miejscowych bohaterów – legionistów.

Czytaj dalej...

FELERNY GEN

Gdyby tak wyłączyć gen smutku i zniechęcenia – tak go nazwałam na własny użytek – świat byłby radosny, a życie o wiele prostsze. – Zapytaj Polaka,- co słychać,-  co u ciebie ? Murowane, że włączy gen smutku. Choroby, śmierć bliskich, przepracowanie, brak pieniędzy, coś, co w życiu nie wyszło, niespodziewane sytuacje, ktoś kogoś rozczarował, zawiódł, prawo fatalne, przepisy nie do życia, głupie urzędy – to wszystko wykrzywia usta w podkówkę. Gdyby tak się dało wyłączyć gen smutku! Człowiek wstawałby z uśmiechem, zarażał optymizmem, cieszył się z prostych rzeczy, miał odwagę do realizacji marzeń.

Czytaj dalej...

WIELONARODOWOŚCIOWY RZESZÓW

Karima przyjechała z Maroka. Jest piękną, młodą dziewczyną o ciemniejszej karnacji i ciemnych włosach.  Wyróżnia się na tle Polek  z o wiele jaśniejszą  cerą.  Linda przyleciała do Polski  z Meksyku. Rzeszów stał się jej wakacyjnym przystankiem na 6 tygodni. Jest pogodną, roześmianą wolontariuszką i pracuje w przedszkolu. Jenny pochodzi z  Korei. Pokonała wiele tysięcy kilometrow, by być w Rzeszowie. Deniz słoneczną Turcję z fantastycznym morskim wybrzeżem zamieniła na wakacje na południu Polski. Wszystkie uwielbiają pracę społeczną. Wyłożyły własne pieniądze, by kupić bilety lotnicze i znaleźć się w Polsce – w centrum Europy i pomagać innym ludziom. 

Czytaj dalej...

WAKACJE Z DUCHEM

To nie jest straszenie zjawami, ale propozycja letniego wyjazdu w odległe zakątki świata w duchu przyjaźni, pomocy i pracy na rzecz innych ludzi.  Miałam okazję reportersko podróżować ostatnio po Gruzji - kraju, który uważam za jeden z najatrakcyjniejszych na świecie. Wysokie góry z lodowcami, zabytki z IV – VI wieku naszej ery, winnice z trunkami, których historia wytwarzania sięga starożytności, natura pełna soczystych owoców i ziół nie występujących w naszym klimacie… i do tego serdeczni ludzie z sercami na dłoni. Słowem: raj!  A z drugiej strony bieda,  marna pensja czy emerytura, niepełnosprawność zamknięta w czterech ścianach domu, a nawet zaułki nędzy. 

Czytaj dalej...

TRZĘSIENIE ZIEMI

Dziś po raz pierwszy w życiu miałam szansę wypełnić ankietę EQ Report w sprawie doświadczenia trzęsienia ziemi. Wczoraj - 5.06.2018 przeżyłam umiarkowane trzęsienie ziemi na Kaukazie Wschodnim.  Około godziny 23.00 w Tbilisi – stolicy Gruzji  zadrżały budynki. Akurat byłam sama w kuchni Centrum Kamiliańskiego, gdzie zatrzęsły się ściany, podłoga, szyby, meble, pootwierały się drzwiczki szafek kuchennych, brzęczały setki szklanek i talerzy, zamigotały światła. Usłyszałam jak pojedyncze osoby wybiegają na korytarz.

Czytaj dalej...

A KTO BOGATEMU ZABRONI?

Dawno już nie widziałam takiego pędu do zakupów jak przed niehandlowymi niedzielami. I tak wypełnionych po brzegi  i po sufit ogromnych koszy! I takich kolejek do kas! I na koniec takich pustych, sklepowych półek. No niby mówi się: ”a kto bogatemu zabroni”, ale ja się pytam: ludzie, a kto to przeje? Hektolitry wody, napojów, tony pieczywa, wędlin, nabiału, słodyczy.

Czytaj dalej...

KOMPLEMENT POTRZEBNY OD ZARAZ

Znajoma Pani Doktor z Rzeszowa nauczyła  mnie bardzo mądrej zasady: „miłe rzeczy mów ludziom od razu, nie zwlekaj z tym, bo może być za późno”! Sama doświadczyła przykrych zdarzeń, a dokładnie wypadku, w czasie którego straciła mamę. Od tamtej pory wie, że następnego dnia może już nie spotkać Osoby, z którą dane jej było rozmawiać właśnie dziś.  Wiedziona tą zasadą naprawdę nie szczędzę ludziom komplementów. – Karolina, pięknie wyglądasz! – Powiedziałam właśnie teraz, w czasie pisania tego tekstu – do koleżanki z pracy, która stanęła koło mnie w nowej, różowej, wiosennej bluzce.

Czytaj dalej...

MOJE I TWOJE „TAK”

Coraz więcej ludzi prosi o pomoc, dobre słowo, gest solidarności, pieniądze do puszki, kwotę na decydującą o życiu operację. Przybywa ludzi, którzy po prostu i po ludzku szukają ratunku w tobie i we mnie.  Od kiedy używam facebook’a codziennie widzę, jak ktoś z większą lub mniejszą śmiałością i determinacją o coś prosi. Czasem proszę i ja. Na przykład o wsparcie akcji zbierania pieniędzy na komórki macierzyste dla Iwonki  Blok z Sośnicy. To szlachetna idea, którą wielu darczyńców nazwało już „podnoszeniem Iwonki z wózka”. 

Czytaj dalej...

HIBERNACJA

W  fazie dość  dużej przedzimowej nerwowości pomyślałam… szkoda, że ludzie nie zapadają w zimowy sen. Coś jakby hibernację.   Jak pomyślę o czekających nas zawiejach, nadciągających mrozach i śnieżycach – to mi żal, że człowiek jako gatunek doskonały nie zasłużył na odrobinkę zimowego luzu, spowolnienia reakcji, zmniejszenia  tempa życia, na  dłuuuugi sen i relaks. Można by tak przecież zasnąć na fotelu przy kominku, nigdzie się nie śpieszyć, włączyć spokojną muzykę i naładować  baterie na trzy następne pory roku.

Czytaj dalej...

(CHYBA) NIE JESTEM ROBOTEM

Zaglądam do e-dziennika mojego syna, komputer każe mi odfajkować, że „nie jestem robotem”. Kupuję e-bilet miejskiej komunikacji – to samo. Rezerwuję e-coś tam… i też nie jestem robotem. Coraz częściej muszę udowadniać, że ja to ja i nawet zaczęło mi się to podobać. Ja rozumiem, że firma komputerowa potrzebuje mnie zweryfikować, że się nie podszywam jako martwa jednostka pod konkretną usługę. Od czasu do czasu tylko zastanawiam się, czy ja naprawdę nie jestem robotem…? Dajmy na to dzisiaj.

Czytaj dalej...