JAK MASZ NA IMIĘ?

- Przypomnij mi, jak ona ma na imię? – Nieustannie zapominam imiona nowo poznanych ludzi. Wietrzeją  mi z głowy po sekundzie. A gdy przychodzi do kolejnego powitania i konfrontacji - zwyczajnie mi wstyd, że zamiast imienia wymyślam kombinacje alpejskie, by powiedzieć, to, co chciałabym powiedzieć.   I nawet do niedawna myślałam, że to nic takiego, spoko sytuacja i że każdy tak ma. A tymczasem wcale nie. Moje myślenie około miesiąca temu do góry nogami wywrócił Tim Guenard – niezwykle „pozbierany” facet, Francuz, pisarz i były bokser, który odwiedził Rzeszów  mówiąc przede wszystkim o swoim świadectwie działania Boga w życiu.

Czytaj dalej...

NIE MARNUJ JEDZENIA, POMÓŻ INNYM!

Co czwarty Polak w ciągu ostatnich siedmiu dni wyrzucił jedzenie na śmietnik - pisze Centrum Badania Opinii Publicznej, komentując sytuację z 2016 roku. Szczerze powiem, że w tej grupie jestem też  ja, a wiele wskazuje na to, że i Ty - Drogi Czytelniku. Bo coś tam w lodówce zawsze się zepsuje….Marnujemy najwięcej wędlin i pieczywa, potem warzyw, owoców, nabiału, ziemniaków i mięsa – podaje CBOS… Bo minął termin przydatności do spożycia, bo zrobiliśmy za duże zakupy, bo przygotowaliśmy za duże porcje posiłku, bo nie umieliśmy przechować żywności i pokryła je pleśn.

Czytaj dalej...

NIE MARNUJ JEDZENIA, POMÓŻ INNYM!

Co czwarty Polak w ciągu ostatnich siedmiu dni wyrzucił jedzenie na śmietnik - pisze Centrum Badania Opinii Publicznej, komentując sytuację z 2016 roku. Szczerze powiem, że w tej grupie jestem też  ja, a wiele wskazuje na to, że i Ty - Drogi Czytelniku. Bo coś tam w lodówce zawsze się zepsuje….Marnujemy najwięcej wędlin i pieczywa, potem warzyw, owoców, nabiału, ziemniaków i mięsa – podaje CBOS… Bo minął termin przydatności do spożycia, bo zrobiliśmy za duże zakupy, bo przygotowaliśmy za duże porcje posiłku, bo nie umieliśmy przechować żywności i pokryła je pleśn.

Czytaj dalej...

PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA

W czasach prehistorycznych polował na małe i wielkie zwierzęta. Budował prymitywne ziemianki, rozpalał ogniska. Znał niewiele słów. Pisał kamieniem po skale, nie używał dezodorantów ani nie połykał protein, przypuszczalnie był zarośnięty i okropnie brzydki, ale bardzo silny i męski! Taki prawdziwy mężczyzna! W starożytności XY poddawał się fali ekstremalnego wychowania. W modelu spartańskim dążył do bycia wojownikiem gotowym poświęcić życie dla ojczyzny, a cały proces reżimowego wychowania przechodził niemal od urodzenia. Nie było mowy o dysleksji, dysgrafii i dysortografii, odraczaniu służby wojskowej ani ściganiu się po lasach quadami.

Czytaj dalej...

NA POMOC!

Można wieszać psy na Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy i podliczać, ile procent szło na pomoc placówkom medycznym, a ile do kieszeni pomysłodawcy(ów), ale nie można orkiestrze odebrać namacalnych sukcesów.  Uważam za takie – rewolucję w doposażaniu szpitali i wielki ludzki  zryw  do pomocy, wręcz polskie przebudzenie.  Jeśli nawet  spory procent mojej kasy lądował w portfelu Owsiaka, to i tak nie mam czego żałować, bo co roku wspieram orkiestrę naprawdę niewielkim groszem, ale w skali kraju każdy taki grosz robi wielką robotę. Podobnie, jak zakup świecy Caritas, która zapłonie na moim wigilijnym stole.

Czytaj dalej...

SORRY, ŚWIAT ZWARIOWAŁ

Oglądam z upodobaniem jeden z popularnych seriali w pewnej stacji  i coraz częściej pukam się w głowę. Nie to, żeby mi się jakoś nie podobał, bo grają w nim nawet  moi ulubieni polscy aktorzy, ale jak rozkładam ich role na czynniki pierwsze to mi się robi niedobrze. Serialowe opowieści pełne są rozwodów, zdrad, podwójnego życia i świństw, które funkcjonują jako społeczna norma. No to przyjrzyjmy się temu z bliska. „Producentka” grana przez bardzo atrakcyjną  aktorkę  po  czterdziestce w kilkudziesięciu odcinkach ma już trzeciego mężczyznę.

Czytaj dalej...

SPOSOBY NA ROZGRZANIE

W chwili gdy piszę te słowa, Polska tonie w tak głębokim niżu, że zimniej niż dziś nie bywa nawet w zimie, gdy rtęć na termometrze dołuje do minus dwudziestu stopni. Wilgotność  sięga 90 procent, temperatura tylko 8 stopni, za oknami na przemian leje, mży i wieje, a niebo całkowicie zatraciło błękit.  Ten niż ma podobno na  imię Janina i zatrzyma się u nas na dłużej.  Jak wytrzymać z niechcianym gościem? Zadałam sobie trud poszukania domowych sposobów na walkę z przymusowym ochłodzeniem. 

Czytaj dalej...

JAK WSZYSCY, TO JA TEŻ

Krajowe statystyki mówią, że większość z nas, Polaków popędziła tego lata nad polskie morze i na Mazury. Ceny te same co za granicą, a zawsze to jednak człowiek u siebie. I pogadać jest z kim i pozwiedzać jest co….Owczym pędem, w mijające właśnie wakacje, na Mazury pojechałam i ja. Jak wszyscy, to ja też. Na rodzime nasze, niepowtarzalne  Mazury!  Do krainy jezior,  łodzi, statków, smażonych ryb i pocztówkowych  zachodów słońca!

Czytaj dalej...

MODA NA POLSKĘ

Ucieszyły mnie wyniki rekordowej popularności Polski tego lata. Wakacje u nas wybierali Niemcy, Anglicy, Francuzi czy Włosi. Ale chyba wszyscy widzimy, że coraz częściej nad Wisłą pojawiają się też Amerykanie
i Chińczycy. (Chyba jesteśmy fajni!) Politycy i specjaliści od turystyki natychmiast podłapali wspólny język w tej sprawie. –  Stwierdzili, że jesteśmy krajem bezpiecznym, z coraz lepszym standardem usług turystycznych i że w ogóle wypracowaliśmy sobie „Markę Polska”. 

Czytaj dalej...

"Byłoby głupio"

- Dlaczego tysiące ludzi ciągną do hali na Podpromiu w Rzeszowie? – Zapytałam kilkunastu osób, wiedząc doskonale, że za chwilę zacznie się tam Finał 4. Festiwalu Wiary. Starsi, młodzi, dzieci, rodzice z maluchami, osoby na wózkach mówili mi: „Idziemy na spotkanie z Bogiem, żywym kościołem, takim, który wychodzi do ludzi”. Tego dnia, a była to sobota, aż kilka tysięcy osób wypełniło sportową halę w Rzeszowie dosłownie po brzegi.

Czytaj dalej...