Cała wioska na fejsie

anna tomczyk„Wyszłam na dwór, a tam nikogo nie ma! Weszłam na fejsa, a tam cała wioska siedzi”.

Obrazek wiejskiej babuszki na facebook’u z takim właśnie podpisem szczerze mnie bawi. Kocham miksy ludowości i supernowoczesności, a facebook za to, że daje mi szansę pogadać z przyjaciółmi, do których mam daleko. Dziś specjalnie pod potrzeby tego felietonu zebrałam i zmobilizowałam swoją internetową „wioskę” do zwierzeń na pozornie banalny temat: „Co u Ciebie słychać” i „Jaką ma Pan(i) pogodę?” A oto rezultat:

Sarahi – studentka z Wenezueli bez trudu uprawia wspinaczkę wysokogórską. Zresztą mieszka w miasteczku na wysokości ok. 1000 m n.p.m., więc przedostanie się na pobliskie czterotysięczniki z częściową pomocą kolejki wysokogórskiej nie wymaga od niej aż kilkudniowej wyprawy. Sarahi ma teraz temperatury na dużym plusie, czego my – rzeszowianie możemy jej w styczniu pozazdrościć: 20-25 stopni, a tylko w najwyższych partiach gór – minus 11.

Nukri z malowniczego gruzińskiego miasteczka Sighnaghi. Cieszy się z zimy bez śniegu, choć ok. 5-8 stopni Celsjusza to według niego zimno. Z codziennych fotograficznych wędrówek wysyła mi przepiękne zdjęcia z Kaukazem w tle, przez które często, przykuta do biurka – tracę kontakt z rzeczywistością. Nukri robi też wina w quevriach – glinianych naczyniach wkopanych w ziemię, i czaczę – wódkę z winogron. Przełom zimy i wiosny to dla niego czas klarowania trunków. I już na nie zaprasza.

Koleżanka ze studiów – Agnieszka z górnej Austrii pławi się w luksusach jeżdżenia konno. Swoje hobby rozwinęła do tego stopnia, że założyła własną stadninę. Ma pomysły na fantastyczne wczasy w siodle.

Marcin – muzyk pochodzący z Rzeszowa – teraz w Warszawie kończy nagrywanie nowej płyty.

A Pani Irina z Tbilisi ma dosyć nowego prezydenta i z utęsknieniem czeka na wakacyjnych gości z Polski. Lato to dla niej czas tysiąca spotkań – ale tych na żywo, bez wysyłania słów w cyberprzestrzeń. Ja też czekam na ciepłe wakacje, podróże i długie wieczory rozmów z przyjaciółmi.

A na razie… tak jak zapewne i Wy – mam tu zimę i z „całą wioską siedzę na fejsie”.

Więcej w tej kategorii: « Toasty Tamady Poezja w prozie życia »
Powrót na górę