Jest igrzysko, jest ofiara

Anna TomczykJest! Długo oczekiwana ofiara. Joanna Moro tym razem. Piękna i odważna dama młodej artystycznej Polski. Jej występem w Opolu karmią się już wszystkie brukowce i portale społecznościowe.

– „Nie podołała, nie powinna w ogóle śpiewać, zhańbiła utwór, precz ze sceny!”- czytam tu i ówdzie. O Boże, jak dobrze, że przeprosiła publiczność – myślę. Bo media niektórym błędu nie wybaczają. Od serialu „Anna German” fala fanów tej zapomnianej, niestety, artystki znów na chwilę wezbrała. Wielu udaje nieustanną miłość bezgraniczną do „Człowieczego losu”. W moim odczuciu Anna German odeszła w zapomnienie. Często słucham radia i nie przypominam sobie, by w ostatnim dwudziestoleciu któraś ze stacji serwujących polską muzykę przypominała mi utwory polskiej Ani, którą w latach 70. tak bardzo fani kochali. Słuchało jej pokolenie moich rodziców i teściów, a przy okazji i ja. I dobrze wiem, że już baaaaaaaaaardzo dłuuuuuuuugo utwory Anny German leżały na dnie muzycznego lamusa. Fajnie zatem, że powstał serial, bo przy okazji odradzającej się miłości do zdolnej artystki dowiedzieliśmy się jak piękną i szlachetną postacią była ta lubiana przed laty polska piosenkarka, jakie przeszła piekło na ziemi i jaką gwiazdą

w kosmosie jest nam do dziś... I choć 50. Opole nie miało szczęścia do debiutantów, a Joannie Moro oberwało się najbardziej, to i tak w historii polskiej miłości do muzyki ta jedna aktorka zrobiła więcej niż cały ten festiwal do kupy. Co zaś się tyczy festiwalowych fałszów, to wydaje mi się, że na tegorocznej, opolskiej scenie słyszałam ich wyjątkowo dużo. Być może na kolejnych festiwalowych scenach przyjdzie mi podziwiać już tylko piękne sukienki. Zanim więc to się stanie, wystawiam własne kategorie:

– Niedoceniona polska artystka niszowa – I miejsce: Natalia Niemen za zaśpiewanie szlagieru ojca, za który to niejednemu już się oberwało!

– Nowy powiew polskiej sceny, pod warunkiem, że jej fani nie zepsują – I miejsce: Natalia Sikora.

– Kariera, którą daje się robić z dala od Rzeszowa – I miejsce: Pectus.

A na koniec kategoria: brawa za wyjście – I miejsce: Joanna Moro.

Powrót na górę