ZAROZUMIALI LICEALIŚCI

Miałam przyjemność spędzić jeden z ostatnich weekendów z koleżankami i kolegami z dawnej  klasy biologiczno-chemicznej mojego LO w Tomaszowie Lubelskim. Szkoła obchodziła właśnie stulecie i zorganizowała  zjazd dla absolwentów. Z Ameryki, zachodu, południa i północy Europy ściągnęli dawni uczniowie, żeby pozaglądać w stare mury i powspominać  to, co w naszych życiorysach zapisała młodość. Uśmiech, radość, uściski, niekończące się rozmowy, żarty, wspólne wyjście do kawiarni, przeglądanie zdjęć, opowieści o tym, co najistotniejsze w życiu, o rodzinach, o szczęściu albo jego braku, podejściu do pracy i oczywiście o tym, że się tęskniło…

Ja najbardziej tęsknię za entuzjazmem młodości,  ciekawością świata, nieustanną chęcią wyjścia z domu, pędzenia do przyjaciół, sobotnich wieczorów i imprez przy liście przebojów Radiowej Trójki, na które tak się czekało! Tęsknię do lekcji z języka polskiego z profesorem „Dolkiem” – Sybirakiem. Tak barwnej, profesorskiej  postaci nie spotkałam już nigdy w życiu. W atmosferze PRL-owskich jubileuszy On dzielnie zachowywał trzeźwość umysłu prawdziwego patrioty.  Raz, fartem zarobiłam „piątkę” za to, że parsknęłam śmiechem słysząc przez radiowęzeł patetyczny wiersz ku czci Włodzimierza Lenina.  – Takich szkolnych chwil się nie zapomina.  To właśnie przy okazji stulecia naszej szkoły przewertowaliśmy szkolne kroniki z lat 80-tych, 90-tych. Były w nich zabawne notatki na temat uczniów i całych klas. Naszej klasie II B oberwało się od wychowawcy. Napisał: „Uczniowie są zarozumiali i mało sympatyczni. Niepokojący jest stan chemii, fizyki i biologii”. – Ubawiła nas ta notatka. Nie było osoby, która by jej nie sfotografowała. Co można powiedzieć po latach…? – Większość moich kolegów i koleżanek to lekarze. Jestem z nich naprawdę dumna. Stan chemii, biologii i fizyki chyba nie był zły! Zawsze powtarzam, że miałam najfajniejszą klasę na świecie! Naprawdę się lubiliśmy i to trwa do dziś.  Ostatnio w księgarni zatrzymałam się przy książce: „Co byś powiedział sobie młodemu?”.  Znani ludzie mówią tam: - „żeby żyć w prawdzie, nie odkładać wszystkiego na później, nie bać się realizacji marzeń…” itp.  Ja bym powiedziała sobie młodej: Idź do II b ogólniaka w Tomaszowie Lubelskim!  Spotkasz tam najfajniejszych kumpli na świecie, do których zawsze będziesz powracać!!!

Więcej w tej kategorii: « JAK MASZ NA IMIĘ? TO BYŁ SEN »
Powrót na górę