SZALONA PANI PIEKARZ

Dziś będzie o wypiekach, niekoniecznie świątecznych. Opowiem Państwu o szalonej dziennikarce, która pewnego dnia postawiła wszystko na ostrzu noża i pracę w redakcji  zamieniła  na pieczenie chleba.  Kto z nas ma odwagę powiedzieć szefowi: „dość”! Nie przyjąć nowych warunków pracy, tupnąć nogą i odejść?  Olga – znana w swoim środowisku dziennikarka – miała. Trochę w złości, trochę w żartach krzyknęła na odchodne: „będę piekła chleb” i odeszła z pracy, skazując się na bezrobocie.  Na szczęście chwilowe. Przerażenie sytuacją  bez wyjścia trwało krótko. 

Czytaj dalej...

UROCZE BIBELOTY

Nie przepadam za sprzątaniem, bo to robota bez końca. I podziwiam ludzi, którzy stale pucują meble, dywany, posadzki i tysiące domowych bibelotów. Są jednak takie porządki, które  sprawiają mi niemałą frajdę. Raz na jakiś czas odkurzam dzwonki przywożone z  podróży. Są moim oczkiem w głowie. Kupuję je wszędzie, gdzie tylko udaje mi się dotrzeć. A potem… wspominam chwile spędzone gdzieś z dala od domu. Jeden z moich domowych skarbów to dzwonek z Betlejem. Przypomina mi małe miasteczko z Grotą Narodzenia Jezusa i konkretny punkt otoczony złotą gwiazdą. To właśnie tam miał przyjść na świat maleńki Jezus. To miejsce ma tak wielką moc, że każdy przyłożony tam przedmiot uważa się za poświęcony.  

Czytaj dalej...

POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI

Czereśnie i jabłka jedzone prosto z  drzewa, chleb ze smalcem i ogórkiem, świeży miód, serniki z domowego sera i mąki, a do tego woda pita prosto z kranu albo lemioniada w proszku. – Tak zapamiętałam dietę mojego dzieciństwa.

Czytaj dalej...

NIEBO GWIAŹDZISTE NADE MNĄ

W dzisiejszych czasach często spotykamy się z przeświadczeniem, iż dobry wygląd oraz atrakcyjność, pomimo teorii iż „liczy się wnętrze”, stawiane są na pierwszym miejscu. Większość z nas na początku oceniana jest właśnie po wyglądzie zewnętrznym. Nie od dziś wiadomo, że nie da się drugi raz zrobić pierwszego wrażenia. Dlatego coraz więcej kobiet – młodych, dojrzałych, czy też po urodzeniu dziecka, chciałaby wyglądać atrakcyjnie.

Czytaj dalej...

AMERYKAŃSKA WYSPA W RZESZOWIE

25 lat temu aż sto polskich miast ubiegało się o przyjęcie amerykańskich wolontariuszy z Buffalo w stanie Nowy Jork, chętnych do uczenia Polaków języka angielskiego. Ale oni z długiej listy miast wybrali Rzeszów.  Od wielu lat stolicę Podkarpacia i Buffalo łączy współpraca partnerskich miast, ale o przywileju dla Rzeszowa zdecydowało jeszcze coś… Miłość  do Ojczyzny przodków.

Czytaj dalej...

JAK ROZBIĆ KOKOSA?

anna tomczykWiele pytań w życiu słyszałam, ale to naprawdę wprawiło mnie w konsternację. Czy wiem jak rozbić kokosa? – Zapytała mnie dziś siostra, dzwoniąc w chwili totalnej bezradności, stojąc nad kuchennym blatem, w domku na wsi, odcięta od internetu. Hmm… Błyskawicznie przewertowałam wszystkie pokłady pamięci i życiowego doświadczenia, ale w tej branży miałam kompletną pustkę…

Czytaj dalej...

DOBRA HISTORIA

„Postarajcie się znaleźć dobre historie”– przekonywał tłumy dziennikarzy porywający, niepełnosprawny Australijczyk Nick Vujicic, który w kwietniu gościł w Poznaniu. Słuchały go tysiące Polaków: na żywo, w telewizjach, radiach i internecie.

Czytaj dalej...

KOCHAMY ŚWIĘTA!

Tłumy na dworcach autobusowych, kolejowych, na lotnisku i przystankach miejskich. Słowem: POWROTY! Zatłoczone od samochodów ulice Rzeszowa i parkingi przy sklepach. ZAKUPY! Tysiące życzeń „zdrowych i pogodnych…” w telefonach, emailach i na portalach społecznościowych. Przez PAMIĘĆ lub GRZECZNOŚĆ. Do tego kościoły wypełnione po brzegi, kolejki przy konfesjonałach, uroczyste święcenie koszyczków z pokarmem, wielkanocne babki i zajączki. A w tle uwijanie się z trzepaniem dywanów, myciem okien i praniem firanek. O, jak my kochamy te ŚWIĘTA!

Czytaj dalej...

SZLACHETNE ZDROWIE

anna tomczykDymek papierosowy na czczo, kilka głębszych wieczorem po stresującej pracy i nieustanne wahania emocji w domu czy w robocie. Nazwijmy rzeczy po imieniu: mamy kredyty, o których spłacenie drżymy co miesiąc, mamy do zapłacenia gigantyczne składki do ZUS-u, mamy na utrzymaniu rodziny, własne, często niespełnione plany i tysiące kłopotów, które spadają nam znienacka na głowę.

Czytaj dalej...

BARDZO SAMOTNY CZEKA NA LISTY

anna tomczyk„Proszę o zrozumienie. Jestem bardzo samotny” – napisał ktoś w gazecie.” Nie mam nikogo. Chciałbym nawiązać kontakt z takimi osobami, które chciałyby do mnie napisać” – pisze dalej Samotny w ogłoszeniu z ulicy Karmelkowej we Wrocławiu.

Czytaj dalej...