AMERYKAŃSKA WYSPA W RZESZOWIE

25 lat temu aż sto polskich miast ubiegało się o przyjęcie amerykańskich wolontariuszy z Buffalo w stanie Nowy Jork, chętnych do uczenia Polaków języka angielskiego. Ale oni z długiej listy miast wybrali Rzeszów.  Od wielu lat stolicę Podkarpacia i Buffalo łączy współpraca partnerskich miast, ale o przywileju dla Rzeszowa zdecydowało jeszcze coś… Miłość  do Ojczyzny przodków.

Czytaj dalej...

JAK ROZBIĆ KOKOSA?

anna tomczykWiele pytań w życiu słyszałam, ale to naprawdę wprawiło mnie w konsternację. Czy wiem jak rozbić kokosa? – Zapytała mnie dziś siostra, dzwoniąc w chwili totalnej bezradności, stojąc nad kuchennym blatem, w domku na wsi, odcięta od internetu. Hmm… Błyskawicznie przewertowałam wszystkie pokłady pamięci i życiowego doświadczenia, ale w tej branży miałam kompletną pustkę…

Czytaj dalej...

DOBRA HISTORIA

„Postarajcie się znaleźć dobre historie”– przekonywał tłumy dziennikarzy porywający, niepełnosprawny Australijczyk Nick Vujicic, który w kwietniu gościł w Poznaniu. Słuchały go tysiące Polaków: na żywo, w telewizjach, radiach i internecie.

Czytaj dalej...

KOCHAMY ŚWIĘTA!

Tłumy na dworcach autobusowych, kolejowych, na lotnisku i przystankach miejskich. Słowem: POWROTY! Zatłoczone od samochodów ulice Rzeszowa i parkingi przy sklepach. ZAKUPY! Tysiące życzeń „zdrowych i pogodnych…” w telefonach, emailach i na portalach społecznościowych. Przez PAMIĘĆ lub GRZECZNOŚĆ. Do tego kościoły wypełnione po brzegi, kolejki przy konfesjonałach, uroczyste święcenie koszyczków z pokarmem, wielkanocne babki i zajączki. A w tle uwijanie się z trzepaniem dywanów, myciem okien i praniem firanek. O, jak my kochamy te ŚWIĘTA!

Czytaj dalej...

SZLACHETNE ZDROWIE

anna tomczykDymek papierosowy na czczo, kilka głębszych wieczorem po stresującej pracy i nieustanne wahania emocji w domu czy w robocie. Nazwijmy rzeczy po imieniu: mamy kredyty, o których spłacenie drżymy co miesiąc, mamy do zapłacenia gigantyczne składki do ZUS-u, mamy na utrzymaniu rodziny, własne, często niespełnione plany i tysiące kłopotów, które spadają nam znienacka na głowę.

Czytaj dalej...

BARDZO SAMOTNY CZEKA NA LISTY

anna tomczyk„Proszę o zrozumienie. Jestem bardzo samotny” – napisał ktoś w gazecie.” Nie mam nikogo. Chciałbym nawiązać kontakt z takimi osobami, które chciałyby do mnie napisać” – pisze dalej Samotny w ogłoszeniu z ulicy Karmelkowej we Wrocławiu.

Czytaj dalej...

GRUDNIOWO – ŻYCZENIOWO

anna tomczyk„Podróżujemy nie po to , by uciekać, ale po to, by życie nam nie uciekło”– napisała na swoim profilu rzeszowska globtroterka – Agnieszka. W chwili, gdy piszę te słowa Aga zmierza wraz z koleżanką do Santiago de Compostela. Idzie szlakiem świętego Jakuba. Niedługo będzie więc w pobliżu Atlantyku. Szmat drogi, czas liczony kroplami wylanego potu i śladami pozostawionymi na drodze… Kilometry mierzone spotkanymi ludźmi, dźwiganym plecakiem i groszem dzielonym między wodę i chleb.

Czytaj dalej...

LISTOPADOWA ZADUMA

anna tomczykTotalna zmiana pory roku i ponowne przemierzanie sklepów w poszukiwaniu czegoś cieplejszego. Wczoraj znów stanęłam oko w oko z rodzicielskim wyzwaniem kupienia butów, sweterka, szalika itp. dla pociech. Tuż przed 1 listopada... kiedy w sklepach i hurtowniach tłumy poszukiwaczy i kiedy na zewnątrz prawie zima.

Czytaj dalej...

TATA NA OBCASACH

anna tomczykTo nie będzie to, o czym myślicie…Współczesny mężczyzna bywa pięknym ojcem, troskliwym mężem, panem domu i ogrodu. Zabiera potomstwo na weekendowy spacer, rower, rolki i do kina. Odrabia lekcje i czyta dzieciom lektury. Chodzi na wywiadówki i gotuje obiady.

Czytaj dalej...

THE BEST TRIP ADRIANA

anna tomczykTo nie będzie rzecz o wakacjach, urlopie, ani wczasach all incusive nad ciepłymi morzami. We wrześniu w podróż życia wyrusza niepełnosprawny 19-latek z Rzeszowa – Adrian Beściak. Chce przejechać na wózku 470 km ze stolicy Podkarpacia przez Kraków do Warszawy w rekordowym tempie ok 7- 8 dni. Po co?

Czytaj dalej...