TAKI SOBIE MARZEC

Tęsknie za latem. Za słońcem, za parasolkami na rynku, za wycieczkami rowerowymi, koncertami na świeżym powietrzu, za tym, że można z mokrymi włosami wyjść prosto z pod prysznica na pole i wszystkim co wiążę się z upalnymi dniami i ciepłymi nocami. Brakuje mi słońca. Nie takiego przez tydzień na urlopie w ciepłych krajach. Takiego na co dzień. Chciałabym już pozbyć się czapki, szalika, kurtek i płaszczy.

 

Marzę, żeby Jarosław Kret poinformował nas ze szklanego ekranu, że zima kończy się, nie tylko ta kalendarzowa, ale również ta za oknem. I żeby wraz z zimą skończyły się epidemie tych wstrętnych chorób, które wiążą się z katarem, kaszlem, gorączką i siedzeniem w domu pod kołdrą. W końcu ile można chować się przed chorobą? Niby w marcu jak w garncu, a pogoda rządzi się swoimi prawami, ale chyba nikt nie lubi jak na Święta Wielkanocne pada śnieg. Z dużo większym zapałem pójdę w tym roku święcić koszyczek przy kilkunastu stopniach na termometrze. Może trochę się rozpędziłam. Do świąt jeszcze trochę dni wielkiego postu zostało. A będąc w tym temacie podzielę się z Wami pomysłem mojej koleżanki, która zamiast wyrzekać się przyjemności postanowiła, że na ile to możliwe w każdym dniu postu będzie robiła dla siebie coś dobrego. Dlaczego? Bo normalnie bywa tak, że w całym tym codziennym zabieganiu zapominała o sobie, przez co nie tylko nieświadomie unieszczęśliwiała siebie ale i swoich bliskich. Taktykę przyjęła bardzo prostą. W jeden dzień poświęciła chwilę aby odświeżyć telefoniczną znajomość, o której z wyrzutami sumienia myślała kilka razy w miesiącu, w drugi zrobiła sobie domowe Spa, w trzeci zrobiła pyszną kolację żeby zjeść ją wspólnie z rodziną i spokojnie podzielić się z nią wrażeniami z ubiegłego tygodnia, w kolejnym poszła do kina…
W drugim tygodniu przeczytała opasłą książkę której bała się zaczynać ze względu na ilość stron. Na początku byłam sceptyczna co do tej idei ale z drugiej strony jaki sens ma wyrzekanie się słodyczy skoro i tak poza okresem Wielkiego Postu unikamy słodkiego? A tak skorzysta i moja koleżanka i jej bliskie osoby. W końcu każdy jest milszy dla swojego otoczenia kiedy jest wypoczęty i naładowany pozytywnymi emocjami.

Więcej w tej kategorii: « POMARAŃCZE Czas nie poczeka »
Powrót na górę