MOGŁO IM SIĘ UDAĆ

Jeszcze kilka lat temu w ogień jedno za drugie mogłoby wskoczyć, a dziś twierdzą, że nie mają nic wspólnego... - Chcę rozwodu - mówi pewnego wieczoru ona do niego.
- Co proszę? A czego Ci brakuje? Duże mieszkanie, dwa samochody, kupujesz co chcesz, nic przecież nie mówię, pieniądze przynoszę, wydawać nie bronię, dbam o Ciebie - mówi on. - No, racja - mówi ona. I nic się nie zmienia przez kilka następnych lat. Ona gotuje. On nie wybrzydza, wszystko zawsze zjada. Jak go najdzie, to i talerz do zmywarki włoży. Czasem powie, że mu smakowało. 

Ona prasuje, nawet z chęcią, bo stać ich na najnowsze żelazko parowe, którego zazdroszczą jej koleżanki. On nosi te idealnie gładkie koszule i spodnie z kantem. Ona odkurza, myje okna, ściera kurze i dba o kwiaty. On nawet nie wie, ile zachodu wymaga utrzymanie domu w tak nienagannej czystości. Ona dba o to, żeby pościel była zawsze pachnąca, dywan miękki i sypialnia wywietrzona przed snem. On uwielbia kłaść się zmęczony w tej pościeli. - Chcę rozwodu - mówi ona znowu. - Co proszę? - pyta on. - Odchodzę - z pełnym przekonaniem mówi ona. - A czego Ci brakuje? Duże mieszkanie, dwa samochody, kupujesz co chcesz, nic przecież nie mówię, pieniądze przynoszę, wydawać nie bronię, dbam o Ciebie - odpowiada on. Tym razem odeszła. Zostawiła wszystko. Duże mieszkanie, mimo że pół roku zeszło jej wybieranie wszystkiego, aby w idealnym ładzie komponowało się ze sobą, dwa samochody, żelazko, którego zazdrościły jej koleżanki... - Dlaczego odeszłaś? - zapytał rok później. - Odeszłam bo, miałam wszystko i nie miałam niczego. Mieszkanie, dwa samochody, zakupy co raz, samotność i łzy. Odeszłam, bo tęskniłam za Tobą.
- Dlaczego nie powiedziałaś? - A czy Ty chciałeś słuchać? - Jakbyś powiedziała to, bym pewnie słuchał. - Jakbyś pokazał, że chcesz słuchać, to bym powiedziała. I tak minął kawał życia tych ludzi, którzy tak mocno kochali się na początku. A było wiele szans. Przy tej zmywarce, prasowaniu, łóżku i przy tej książce czytanej do poduszki. Przy obiedzie, kiedy on wracał z pracy i na wakacjach. Mogło im się udać. Może on zwracałby na nią więcej uwagi, wracał wcześniej z pracy? Może ona ubrałaby tę nową sukienkę z ostatnich zakupów i wyszliby do kina? Może... Mogłoby im się udać. Gdyby tylko mieli nawyk w życiu codziennym rozmawiać...

Powrót na górę