POMARAŃCZE

Patrzycie czasem na swoje życie przez pryzmat innych ludzi? Mi czasami się zdarza. Niestety nie tylko w tych chwilach kiedy cieszę się, że mnie coś złego nie spotkało ale i w myśl, że jemu/jej jest łatwiej, lepiej, przyjemniej. Chociaż wiem, że to źle, trudno mi się tego całkowicie pozbyć. Ostatnio w takich chwilach przypominam sobie przeczytaną niedawno historię o marzeniu starszego pana.

Czytaj dalej...

PUSTY TALERZ

W sklepach święta zaczęły się początkiem listopada, w telewizji ich nadejście tradycyjnie obwieściła reklama Coca Coli, ja natomiast świąteczny nastrój poczułam na rzeszowskim Rynku przechadzając się w piątkowy wieczór pomiędzy drewnianymi domkami.

Czytaj dalej...

Z KLASĄ

Niektórzy z Was może jeszcze pamiętają, że kilka lat temu w jednym z felietonów zarzekałam się, iż nie będę używać facebooka. Jak to zwykle bywa, czas wszystko zweryfikował, przyłapując mnie na tym jak namiętnie sprawdzam co i u kogo pojawiło się „na ścianie”. Tak sobie ostatnio szperając w odmętach facobookowej rzeczywistości, natrafiłam na tekst pochodzący z profilu „Użyj Wyobraźni” . Dotyczył 1 listopadowego święta, a właściwie szopki jaka się wokół niego rozgrywana głównych cmentarzach polskich miast.

Czytaj dalej...

AUTOBUS

Jechaliście ostatnio autobusem? Mi, odkąd jestem właścicielką swoich czterech kółek, zdarza się to niezwykle rzadko. Można by rzecz incydentalnie. Jednak gdy do tego dojdzie, mogę być pewna, że usłyszę, zobaczę lub o zgrozo poczuję coś, co mnie wprowadzi w stan zadziwienia. Ba, bywa i niedowierzania.

Czytaj dalej...

POWRÓT DO DZIECIŃSTWA

Sto lat nie byłam w kinie na żadnej bajce. Dałam się namówić i dzięki temu na nowo odkryłam piękną historię Małego Księcia. Rzadko zdarza się tak, że ekranizacja książki wypada dobrze na tle jej papierowego wydania. Zekranizowana opowieść zwykle jest spłycona i przeraźliwie okrojona z szeregu istotnych wątków. Zwykle kwituje się ją krótkim stwierdzeniem: książka jest dużo lepsza. W tym wypadku było inaczej, gdyż ani trochę rozczarowana nie byłam – historia Małego Księcia została w krystalicznym stanie wydobyta z kart książki.

Czytaj dalej...

ROZWÓJ

Zauważacie czasem, że czas ucieka Wam przez palce? Dziś znowu nie udało mi się wykonać wszystkich punktów założonych dnia poprzedniego.  Tyle jeszcze chciałabym zobaczyć, zrobić, przeczytać. Doby jednak nie rozciągnę. Codziennie mam tylko 24 godziny. W wersji optymistycznej aż 86400 sekund. Trzeba więc wybierać.

Czytaj dalej...

Bez mięsa żyć?

barbara siwechRozpoczął się sezon grillowy. W niemalże każdy słoneczny wieczór w pobliskich ogródkach działkowych kiełbaski, karkówki, szaszłyki i inne przetwory mięsne niechybnie lądują na ruszcie. To trudny czas dla osób, które nie jedzą tego typu produktów i to nie ze względu na brak spożywczej alternatywy. Problemem są dla nich ciągłe pytania, często ironiczne i infantylne, z tym związane.

Czytaj dalej...

Mama

Chciałabym Wam przytoczyć pewną bajkę.

Pewnego razu dziecko było gotowe, żeby się urodzić, zapytało więc Boga:

Czytaj dalej...

Razem wielką mamy moc

Wszystko zaczęło się od czyjegoś postu na Facebooku. Prośba o przesłanie choćby złotówki na leczenie chorego Pawełka. Dwuletni chłopiec od urodzenia naznaczony cierpieniem. Patrząc na jego zdjęcia, łzy stają w oczach. Pojawia się pytanie DLACZEGO? Nie da się koło tego przejść obojętnie.

Czytaj dalej...

O czym marzysz?

barbara siwechJa zawsze marzyłam o wielu rzeczach, zresztą wciąż nie przestaje. Bo jedno się spełnia, a w jego miejsce przychodzi następne. Pierwsze, odległe marzenie jakie pamiętam to lalka, której oczy zamykają się gdy tylko ta osiągnie pozycję leżącą, potem był miś…

Czytaj dalej...