DAŁ NAM PRZYKŁAD ANDRZEJ ZAUCHA

W ostatnim czasie minęło 25 lat od zabójstwa Andrzeja Zauchy. Stuknęła także 68. rocznica jego urodzin. W związku z powyższym, o tym, mam wrażenie zapomnianym nieco, genialnym artyście, przypomniało środowisko hip hopowe, a konkretniej dj-e Piotr Anuszewski i Błażej Górniak, którzy przygotowali dwa świetne miksy będące przekrojem różnorodnej twórczości Andrzeja Zauchy. Można je odsłuchać w serwisie mixcloud. Kiedy słuchałem tych miksów po raz kolejny, dotarło do mnie, jak ponadczasowa i uniwersalna jest muzyka krakowskiego twórcy.

Od 8 lat pamięć o jego dokonaniach kultywuje też Kuba Badach, wciąż koncertujący z materiałem z płyty „Obecny. Tribute to Andrzej Zaucha”. Byłem kilka razy na tych koncertach i z czystym sumieniem mogę zapewnić, że pomimo momentami mocno „odjechanych” aranżacji Jacka Piskorza, ta muzyka porusza wszystkie pokolenia słuchaczy, którzy świetnie bawią się podczas występów. Słuchając Zauchy przyszła mi na myśl pewna refleksja w odniesieniu do sylwestrowych koncertów oferowanych przez rodzime kanały telewizyjne. Czy naprawdę świetnie zagrana (na przykład przez big band) i świetnie zaśpiewana muzyka, chociażby Andrzeja Zauchy, nie byłaby o niebo lepsza niż zawodzenie Zenka Martyniuka, ale też innych naszych gwiazd, których zamknięty zbiór przewija się rokrocznie przez wszystkie tej maści imprezy? Nie kupuję argumentu o braku przebojowości czy o nadmiernej trudności repertuaru. Komu szwankuje pamięć, proponuję jej odświeżenie chociażby poprzez posłuchanie wspomnianych miksów z muzyką Zauchy. Nie kupuję również argumentu o tym, że „pokazujemy to, czego chcą ludzie”, bo jeśli ludziom nie proponuje się żadnej alternatywy, lub proponuje się ją o kosmicznych godzinach między północą a 3 nad ranem, to zazwyczaj nie mają punktu odniesienia. I czy wreszcie Telewizja Polska musi ścigać się ze stacjami komercyjnymi o oglądalność, zapominając o misji? Czy jeśli dwie pozostałe stacje proponują ofertę mocno komercyjną, nie warto postawić na coś odmiennego, a przy tym również przebojowego, przyswajalnego i adekwatnego do klimatu sylwestrowej zabawy? To pytania retoryczne, ale mam wrażenie, że niestety nie dla wszystkich. Niech Andrzej Zaucha będzie drogowskazem i punktem odniesienia. Obecnie polska scena oferuje również sporo świetnej muzyki, której nie usłyszycie w Sylwestra w telewizji.

Powrót na górę