JAZZ DOBRY NA WSZYSTKO

Często zastanawiam się czy frustracja i rozczarowanie to nieodłączne elementy działalności artystycznej. Chciałoby się zagrać wszędzie, nagrywać więcej, mieć większą liczbę słuchaczy, a cierpliwość jest codziennie wystawiana na próbę, kiedy widzisz kolejnych kolegów grających na całym świecie i nagrywających kolejne płyty. Oczywiście taka perspektywa jest zgubna, ponieważ kiedy masz pośród znajomych na Facebooku chociażby kilkudziesięciu wziętych muzyków, wydaje ci się, że codziennie ktoś gdzieś gra i coś nagrywa, a ty siedzisz w domu i nic się nie dzieje.

Właśnie dlatego dobrze złapać odpowiednią perspektywę i proporcje. Świetną okazją do tego może być udział w najstarszym i jednym z najznakomitszych polskich festiwali jazzowych "Jazz nad Odrą" we Wrocławiu. Mieliśmy tę przyjemność w tym roku z Eskaubei & Tomek Nowak Quartet i było to niezapomniane przeżycie, przy okazji rozwiewające wszystkie czarne myśli i codzienne rozterki. Podczas uczestnictwa w takim wydarzeniu przypominasz sobie, jak wielu zdolnych i kreatywnych muzyków jest w całym kraju, jak również poza jego granicami, jak wiele musisz pracować, żeby nie zostać w tyle i jak wielkim przywilejem jest granie na takich festiwalach i generalnie możliwość koncertowania i nagrywania kolejnych płyt przy współpracy ze znakomitymi muzykami. Zdajesz sobie sprawę, że jednak jesteś szczęściarzem i że cierpliwość to wielka cnota, która często bywa nagradzana. Wyłącza się też opcja konkurencji podczas jam session do białego rana w braterskiej atmosferze, kiedy starzy z młodymi, legendy z dopiero zaczynającymi przygodę z muzykę koegzystują w najlepsze muzycznie i towarzysko. Bo jazzmani to z reguły ludzie stawiający na samodoskonalenie i rozwój, z podziwem i szacunkiem patrzący na swoich kolegów. Kiedy w ostatni dzień festiwalu, jego dyrektor artystyczny Leszek Możdżer, mający prawo być zmęczonym po pracy nad festiwalem, zagranych koncertach i wykonywanych obowiązkach, biega o 4 rano po klubie, szukając basisty, żeby można było kontynuować jam session, na którym z radością sam o tej porze gra, wszyscy rozumieją, że nie jest to dla niego zwykła praca, ale przede wszystkim pasja i świetna zabawa, podczas których wspomniane na początku frustracja i rozczarowanie odchodzą w dalekie zapomnienie.

Powrót na górę