Jest zima, to musi być zimno

bartek skubiszOd dłuższego czasu, obserwując nasze szukające sensacji media elektroniczne, utwierdzam się w przekonaniu, że ludzie bez telewizora mogą być szczęśliwsi. Ze szczególnym rozbawieniem obserwowałem starania jednej z telewizyjnych stacji informacyjnych, która próbowała przez całą zimę z padającego śniegu lub chwilowych, niegroźnych roztopów uczynić pełne napięcia wydarzenia.

Cytując klasyka: „Pani kierowniczko, takie jest odwieczne prawo natury. Jest zima, to musi być zimno” i w naszej strefie klimatycznej, pomimo coraz bardziej groteskowo brzmiącej teorii globalnego ocieplenia, śnieg nie jest niczym dziwnym, podobnież to, że kiedy w krótkim czasie spadnie go duża ilość, utrudnia nam życie. O ile jestem w stanie zrozumieć tok myślenia wydawców, kiedy każą rzucać się dziennikarzom na ludzkie tragedie, wyrodne matki etc., tak wysyłanie reporterów w celu relacjonowania padającego lub topniejącego śniegu w styczniu jest dla mnie nie do ogarnięcia. Aż do momentu, kiedy w pewien marcowy piątek Rzeszów zostaje totalnie zasypany śniegiem i w dużej mierze sparaliżowany.

Przedzieram się pieszo pomiędzy zaspami (samochód odkopię na drugi dzień) i czuję się jak podczas wyprawy na Spitsbergen. Przez 30 lat życia nie pamiętam sytuacji, żeby w tak krótkim czasie spadła taka ilość śniegu. Odczuwam jakąś dziwną ekscytację, czuję, że znalazłem się w wyjątkowych okolicznościach, co chwilę pomagam wypychać tkwiące w zaspach samochody, zakupy w trzech sklepach, znajdujących się od siebie w odległości kilkuset metrów, urastają do rangi misji specjalnej. Włączam telewizor i reporterzy znów alarmują, jednak ciężko im zbudować dramaturgię w sytuacji rzeczywiście nadzwyczajnej, skoro przez ostatnie miesiące robili sensację z niewspółmiernie mniejszych opadów.

Wzruszam ramionami i czekam na lato i pełne napięcia relacje z 30-stopniowych upałów, świecącego słońca, etc. Kiedy piszę te słowa jest jednak 27 marca, a za oknem biało i temperatura oscylująca wokół zera. Fajnie, bo nareszcie zapowiadają się białe święta i będzie można ulepić tradycyjnego wielkanocnego... zająca.

Więcej w tej kategorii: Wakacje wakacjom nierówne »
Powrót na górę