NIE SŁUCHAM DISCO POLO!

Zadziwia mnie fenomen popularności muzyki disco polo, ale jeszcze bardziej zadziwia mnie standardowa śpiewka słuchaczy tego gatunku, która brzmi zazwyczaj mniej więcej tak: „Ja słucham disco polo i się tego nie wstydzę. Tak naprawdę każdy słucha, tylko nie każdy ma odwagę się do tego przyznać”.

Czytaj dalej...

ETATOWI PLENEROWCY

Rozpoczyna się właśnie sezon imprez i koncertów plenerowych, podczas których na niebiletowanych, otwartych wydarzeniach swoją muzykę prezentować będą różne „etatowe gwiazdy” wyspecjalizowane w tego typu imprezach. Będą tam zapewne przedstawiciele coraz bardziej niestety popularnego disco polo, mdłe gwiazdeczki dance i popu, a także poważny zaciąg weteranów, których część już dawno zapomniała o jakimkolwiek rozwoju.

Czytaj dalej...

PRIORYTETOWO KULTURA

Była taka zagadka; czym się różni gołąb od zwłaszczy? Odpowiedź brzmi: bo gołąb siada na oknie, a zwłaszcza na parapecie. Owa zagadka może stanowić wprowadzenie do dzisiejszych rozważań, które jedynie w pewnym stopniu oscylować będą wokół zagadnień ornitologicznych, a i tak potraktowanych na zasadzie skojarzeń. Tak jakoś po prostu wyszło, nie ma w tym premedytacji, a tym bardziej taniej złośliwości, co winienem z całą mocą podkreślić.

Czytaj dalej...

JANUSZ MUNIAK KING!

Zapamiętam go jako niezwykle ciepłego, pogodnego człowieka, w kapeluszu, przechadzającego się po krakowskiej starówce w ciemnym płaszczu i z fajką w dłoni, z którą rozstawał się chyba tylko wtedy, kiedy chwytał za saksofon. Osobiście udało mi się zamienić z nim dosłownie kilka zdań, ale za każdym razem, kiedy graliśmy koncert w Krakowie Pan Janusz Muniak pojawiał się w klubie lub nieopodal.

Czytaj dalej...

ZŁOŻONOŚĆ

Jeżdżę zarówno samochodem jak i rowerem, jadam schabowego, ale też np. bardzo lubię wegańskie jedzenie serwowane przez dobrych znajomych z Białej Podlaskiej. Wśród moich koleżanek i kolegów są lesbijki i geje, co nie przeszkadza mi mieć krytycznego stosunku do nachalnego manifestowania swojej seksualności na paradach (tyczy się również heteroseksualistów), co z kolei nie skłania mnie do refleksji, żeby za takowe manifestowanie tych ludzi w jakiś sposób szykanować.

Czytaj dalej...

DZIĘKI ZA 2015!

Ludzie mówią, że jestem zbyt mało asertywny i zbyt skromny, że w dzisiejszych czasach trzeba się wpychać i chwalić wszystkim na lewo i prawo. Nawet, jeśli uznaję skuteczność takiego działania, to raczej go nie stosuję. Zbliża się jednak koniec roku, myślę, że najlepszego dla mnie roku w życiu, więc bez zbytniej nonszalancji chciałbym podzielić się osobistym jego podsumowaniem z czytelnikami D&N.

Czytaj dalej...

ODDAJCIE SUPERSONICS!

Pod koniec października, ku uciesze milionów kibiców na całym świecie ruszył jubileuszowy, 70-ty sezon NBA. Ja też się cieszę i z ciekawością będę śledził kolejny rok rozgrywek, jednak w moim kibicowskim sercu od 2008 roku pozostaje zadra. Właśnie wtedy, po 41 latach obecności w dumnej i pięknej metropolii, mój ukochany zespół Seattle Supersonics de facto zakończył działalność na skutek przeniesienia go do Oklahoma City i zmiany nazwy na Thunder.

Czytaj dalej...

DOBRE ŹRÓDŁA

Czasami zastanawiam się jak wiele zależy od tego, co ktoś nam na danym etapie życia pokaże, podsunie pod nos i od tego, czy okażemy się otwarci na pewne sugestie. Mogę śmiało powiedzieć, że pewne osoby miały znaczący wpływ na rozwój mojego gustu muzycznego i na to, w jakim kierunku sam podążam w swoich muzycznych poszukiwaniach.

Czytaj dalej...

OCH AMY

Jako pasjonat muzyki nie mogłem odmówić sobie wycieczki do kina, aby obejrzeć film „Amy”, traktujący o twórczości i życiu nieprzeciętnie utalentowanej Amy Winehouse. Nie szedłem na seans, aby zobaczyć ciemne strony życia Amy, którymi wycierały sobie gębę brukowce całego świata.

Czytaj dalej...

1, 2, 3, 4...

Żyjemy w świecie liczb, które determinują wiele aspektów naszego życia. Pojawiają się, a potem podświadomie lub świadomie i z premedytacją dążymy do ich zwielokrotniania. Wielu z nas nie cierpi matematyki, ale goni za numerkami.

Czytaj dalej...