DZIĘKI ZA 2015!

Ludzie mówią, że jestem zbyt mało asertywny i zbyt skromny, że w dzisiejszych czasach trzeba się wpychać i chwalić wszystkim na lewo i prawo. Nawet, jeśli uznaję skuteczność takiego działania, to raczej go nie stosuję. Zbliża się jednak koniec roku, myślę, że najlepszego dla mnie roku w życiu, więc bez zbytniej nonszalancji chciałbym podzielić się osobistym jego podsumowaniem z czytelnikami D&N.

Czytaj dalej...

ODDAJCIE SUPERSONICS!

Pod koniec października, ku uciesze milionów kibiców na całym świecie ruszył jubileuszowy, 70-ty sezon NBA. Ja też się cieszę i z ciekawością będę śledził kolejny rok rozgrywek, jednak w moim kibicowskim sercu od 2008 roku pozostaje zadra. Właśnie wtedy, po 41 latach obecności w dumnej i pięknej metropolii, mój ukochany zespół Seattle Supersonics de facto zakończył działalność na skutek przeniesienia go do Oklahoma City i zmiany nazwy na Thunder.

Czytaj dalej...

DOBRE ŹRÓDŁA

Czasami zastanawiam się jak wiele zależy od tego, co ktoś nam na danym etapie życia pokaże, podsunie pod nos i od tego, czy okażemy się otwarci na pewne sugestie. Mogę śmiało powiedzieć, że pewne osoby miały znaczący wpływ na rozwój mojego gustu muzycznego i na to, w jakim kierunku sam podążam w swoich muzycznych poszukiwaniach.

Czytaj dalej...

OCH AMY

Jako pasjonat muzyki nie mogłem odmówić sobie wycieczki do kina, aby obejrzeć film „Amy”, traktujący o twórczości i życiu nieprzeciętnie utalentowanej Amy Winehouse. Nie szedłem na seans, aby zobaczyć ciemne strony życia Amy, którymi wycierały sobie gębę brukowce całego świata.

Czytaj dalej...

1, 2, 3, 4...

Żyjemy w świecie liczb, które determinują wiele aspektów naszego życia. Pojawiają się, a potem podświadomie lub świadomie i z premedytacją dążymy do ich zwielokrotniania. Wielu z nas nie cierpi matematyki, ale goni za numerkami.

Czytaj dalej...

Świeża krew

bartek skubiszMiałem napisać ten felieton o tym jak daliśmy się w dużej części zaciągnąć do politycznej przepychanki i zamiast zostawić dla siebie swoją decyzję wyborczą, w jak by nie było tajnych wyborach, rzuciliśmy się na pierwszą linię frontu, krytykując nie tyle, albo nie tylko polityków, co jest jak najbardziej wskazane, ale obrażając siebie nawzajem, wygłaszając kategoryczne sondy i bezsensowne deklaracje.

Czytaj dalej...

Na drodze po marzenia

Podoba mi się stwierdzenie, że marzenia same się nie spełniają, tylko trzeba je spełniać. Nasze marzenia często są wyidealizowane. Patrzymy na ludzi, których podziwiamy, chcielibyśmy być w podobnej do nich sytuacji, wyobrażamy sobie jak mogłoby wyglądać nasze życie w danej sytuacji. Jeśli konsekwentnie dążymy do realizacji celów, do spełniania marzeń, to dopóki próbujemy, jesteśmy wygranymi.

Czytaj dalej...

Hejnał Rzeszowa i inne pomysły

Za nami ceremonia nadania tytułu Honorowego Obywatela Miasta Rzeszowa Tomaszowi Stańce. Cieszę się, że ta chwila nastąpiła i że redakcja Day&Night, jako wnioskodawca, miała w tym swój udział. Ta inicjatywa wyszła od mieszkańców i mieszkańcy udowodnili swoją akceptację dla decyzji Rady Miasta błyskawicznym odbiorem zaproszeń na koncert i owacją na stojąco dla wybitnego trębacza w wypełnionej po brzegi Filharmonii Podkarpackiej.

Czytaj dalej...

3 x M - muzyka, management, mecenat

bartek skubiszW zeszłym miesiącu pisałem o perypetiach, z którymi może spotykać się koncertujący zespół i o problemach z możliwością grania za gwarantowaną stawkę. Rozpocząłem wątek marketingu i managementu, który będę tu rozwijał.

Czytaj dalej...

Możecie zagrać za bilety

bartek skubisz„Możecie zagrać za bilety” – to zdanie znają prawie wszyscy wykonawcy próbujący koncertować. Przyjedźcie do miasta położonego np. 500 km od miejsca zamieszkania, zagrajcie koncert, zorganizujcie sobie nocleg i opłaćcie transport, a my pozwolimy Wam u nas zagrać.

Czytaj dalej...