OTWARCIE NOWEGO SEZONU

Telewizja Fake TV z nieukrywaną satysfakcją oraz prawdziwą przyjemnością (wszak nasze motto to:  „Przyjemność dla Widza, satysfakcja dla nadawcy”) prezentuje Państwu nową ramówkę na zbliżający się wielkimi krokami sezon wiosenny. Przewidzieliśmy w niej całą moc atrakcji, które wręcz wyleją się z telewizyjnych ekranów strumieniem przyjemności. Zamiast ostrzegać przed tą powodzią, nasi prezenterzy pogody mają dla Państwa zgoła odmienny komunikat; prosimy zażywać kąpieli w tym pobudzającym zmysły, ożywczym oraz iście rozkosznym nurcie bez żadnych ograniczeń!

Zachęcamy gorąco, abyście razem z nami przeszli przez wiosnę tanecznym krokiem. Oto bowiem rusza pierwszy sezon prekursorskiego show „Taniec ze zwierzętami”. Długo walczyliśmy o to, aby program poprowadził niezastąpiony Krzysztof Irbis, który - jak zwykle zresztą - oczaruje wszystkich swoją nieprzemijającą młodością i starannie wystudiowanym uśmiechem hollywoodzkiego gwiazdora. Musimy Państwu zdradzić, że nasi rodzimi celebryci wprost zabijali się o przywilej udziału w tym bezprecedensowym telewizyjnym przedsięwzięciu (wystarczy sprawdzić ostatnie kroniki policyjne), ale nam udało się nakłonić do uczestnictwa prawdziwą gwiazdę, która lśni niezmąconym blaskiem za Oceanem. Mowa oczywiście o Dżoannie Grupie, która dała się poznać jako nieustraszona obrończyni praw zwierząt, pozując jak ją Pan Bóg stworzył w oblanych czerwoną farbą futrach (sztucznych). Jej tanecznym partnerem będzie niedźwiedź Marek (prawdziwy). Czy Dżoanna będzie równie nieustraszona w tanecznych zmaganiach ze swoim nieco nieokrzesanym partnerem? Podobnie jak Państwo z niecierpliwością oczekujemy na zmysłowe tango w ich wykonaniu. Zaś dla tych widzów, którzy nade wszystko cenią sobie prawdziwe telewizyjne wzruszenia, przygotowaliśmy coś specjalnego. Startujemy z reality show „Chińczyk szuka żony”. Korzystając z faktu, że w Chinach jest akurat 25 milionów kawalerów bez żadnej szansy na ożenek (dziewczynki nie były jakoś specjalnie entuzjastycznie przyjmowane na tym świecie już przed porodem, albo nawet i po), postanowiliśmy dać im szansę i zbudowaliśmy prawdziwy uczuciowy „Jedwabny Szlak”. Tym samym niejako antycypujemy budowę nowego realnego „Jedwabnego Szlaku”, którym nasi liczni kawalerowie mogliby przybyć do nas, np. jako chińska armia. Wolimy mieć ich u siebie już teraz jako potencjalnych zięciów oraz mężów. Czy będziecie Państwo w stanie oprzeć się ofercie programowej Fake TV?

Powrót na górę