Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 198

City przez wielkie C

  • Napisane przez 

Od kilku lat w Polsce można zaobserwować rozwój rynkowego traktowania nie tylko produktów i usług, ale również miejsc ograniczonych terytorialnie, w tym miast i regionów. Dużego znaczenia nabrała konkurencja pomiędzy miastami oraz jakość oferowanych na rynku dóbr i usług publicznych. Elementem tej konkurencji jest wizerunek miasta, który przy podejmowaniu wielu decyzji – inwestycyjnych, zawodowych, rodzinnych – odgrywa często kluczową rolę.

Rzeszów. Miasto in plus. Stolica województwa będącego przestrzenią otwartą. Otwartą na innowacje, zmiany, rozwój, kulturę, tradycję etc. Rzeszów – stolica innowacji – hasło, które nie tak dawno budziło niedowierzanie, dzisiaj nabiera praktycznego znaczenia. Forum Innowacji, które na stałe wpisało się w kalendarz rzeszowskich imprez, Kongres Profesjonalistów IT pretendujący do miejsca w rzeszowskim kalendarzu czy też InternetBeta podkreślają ten wymiar praktyczny w sposób szczególny. Rzeszowska Strefa Ekonomiczna, wyjątkowo mocny sektor IT reprezentowany m.in. przez Asseco Poland oraz Klaster Firm Informatycznych Polski Wschodniej, a także znana na arenie międzynarodowej Dolina Lotnicza to innowacyjność pielęgnowana każdego dnia. Nie dziwi więc fakt, że Strategia Rozwoju Województwa Podkarpackiego, która określa kierunki rozwoju naszego regionu do 2020 roku, opiera się głównie na przemyśle lotniczym i informatycznym. Innowacyjne kierunki kształcenia na rzeszowskich uczelniach – na Uniwersytecie Rzeszowskim, m.in. w Centrum Innowacji i Transferu Wiedzy Techniczno-Przyrodniczej oraz Centrum Mikroelektroniki i Nanotechnologii, czy też na Politechnice Rzeszowskiej, która jako pierwsza uczelnia wyższa w Polsce kształci pilotów lotnictwa cywilnego i kosmonautów – doskonale wpisują się w strategię województwa. Ponadto warto podkreślić, że co 10 informatyk w Polsce ukończył jedną z rzeszowskich uczelni. To nie może być dzieło przypadku.

Rzeszów – przestrzeń otwarta na kulturę, w wyjątkowy sposób reprezentowana przez Festiwal Carphatia, Festiwal Przestrzeni Miejskiej, wyróżniony w międzynarodowym konkursie „Najpiękniejsze Święto Miasta”, czy też Europejski Stadion Kultury, który pokazał Rzeszów w blasku reflektorów ludzkich emocji na arenie ogólnopolskiej. W wymiarze sportowym nie sposób nie wspomnieć o biało-czerwonej arenie na Podpromiu, która oprawą zachwyca Polskę stając się już po raz kolejny jej siatkarską stolicą. W wymiarze sportowym stolica ta oddaje jednak swoje miano na kilka dni w roku sportom motorowym za pośrednictwem Rajdu Rzeszowskiego. Ta interdyscyplinarność miasta, która poprzez media zostaje ukazana Polsce, niewątpliwie wpływa na postrzeganie Rzeszowa jako dobrego miejsca do życia.

Rzeszów – stolica innowacji. Podkarpackie – przestrzeń otwarta. – „To już wszyscy wiemy”, powiecie, co w pewien sposób można uznać za sukces czasochłonnego kreowania świadomości marki. Po co więc przypominać o tym, o czym wszyscy wiemy? Po co mówić o tym co nas wyróżnia, z czego powinniśmy być dumni? Okazuje się bowiem, że często zapominamy, że każdy z nas – mieszkaniec, uczeń, pracownik – jest ambasadorem rzeszowskiej marki. To od każdego z Nas zależy, jaki wizerunek miasta będzie funkcjonował w świadomości jego odbiorców. Wydaje się paradoksalnie, że o wartościach i wyróżnikach marki szczególnie trzeba przypominać jej ambasadorom mającym wpływ na opinię publiczną. Budowana z pietyzmem marka nie może być spójna, gdy jej ambasadorzy, a raczej destruktorzy, na pytania pojawiające się w przestrzeni społecznej „z czym kojarzy się Rzeszów?” odpowiadają: „z pomnikiem powszechnie (a raczej wulgarnie) nazywanym wielką C” (!!!). Czy tylko takie skojarzenia powinny przychodzić nam do głowy? Czy nie sposób wskazać innych atrybutów marki, przyczyniając się do jej pozytywnej kreacji? Powyższe przykłady są doskonałą odpowiedzią na tak postawione pytania. Pomniki zatem zostawmy historii, z której jak to często bywa „możemy nauczyć się, że narody niczego nie nauczyły się z historii”. Nie powielajmy błędów przeszłości. Patrzmy w przyszłość. Bierzmy sprawy w swoje ręce, budując City przez wielkie C, cieszące się Wizerunkiem przez wielkie W. 

Więcej w tej kategorii: Tak blisko, a tak daleko… »
Powrót na górę