Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 198

Tak blisko, a tak daleko…

  • Napisane przez 

„Ceną wielkości jest odpowiedzialność…” (Winston Churchill) Odpowiedzialność za środowisko, odpowiedzialność za społeczeństwo, odpowiedzialność za przyszłość… Współczesny świat wymaga poświęceń. Odpowiedzialność wymaga poświęceń. W wymiarze biznesowym – często poświęceń potencjalnych korzyści celem budowania długotrwałych wartości.

Społeczna odpowiedzialność biznesu (CSR – Corporate Social Responsibility) stanowiąca coraz bardziej powszechny przejaw aktywności organizacji, stała się obecnie jednym z podstawowych elementów budowania ich wizerunku. Organizacje zaangażowane społecznie, tworzące i realizujące programy CSR coraz częściej angażują się w ochronę środowiska, wyrównywanie szans, rozwój talentów, bezpieczeństwo etc. Przez pryzmat kreowania unikatowych wartości pozwalają spojrzeć na podstawową działalność organizacji. „Robimy prąd, góry, jeziora i lasy” – hasło reklamowe PGE powielane przez media w ostatnim czasie doskonale ilustruje ten proces. Hasło, które wielu marketerów (i nie tylko) zapewne przeraża składnią („robimy góry (…)”) zwraca mimo wszystko uwagę na dorobek organizacji. Wielkość organizacji wyrażona wielkością dokonań. Coraz częściej współczesne organizacje pragną zwracać naszą uwagę na wartość dodaną, którą niosą ich produkty. Pozwalają na utożsamianie się z realizacją szczytnych idei. Wszak kupując produkt, korzystając z usług, dokładam swoją cegiełkę do budowy dróg, ochrony środowiska, bezpieczeństwa na drogach etc. Niezwykle łatwo stać się ambasadorem marki, która dbając o Nasze „tu i teraz”, kreuje wizję przyszłości. I dobrze, że tak jest. O pozytywach warto mówić. Niech ta pozytywna opowieść przekłada się na obraz marki w świadomości odbiorców, a co najważniejsze, niech rozpiera Nas – odbiorców – duma, że cele programów CSR są realizowane w praktyce i dodatkowo mamy w tym swój udział. Dopóki sama komunikacja CSR jest celem pośrednim, a nie celem samym w sobie, dopóty jest taka szansa. Wielkość organizacji wyrażona wielkością dokonań. Wielkie organizacje, wielkie budżety, wielkie dokonania…

 

Odpowiedzialność za środowisko, odpowiedzialność za społeczeństwo, odpowiedzialność za przyszłość… ma również swój wymiar społeczny. Coraz liczniejszy sektor organizacji pozarządowych (NGO – Non-Governmental Organizations) wyrażający swą wielkość poprzez ambicje, pragnienie zmian, nieustannie walczy o realizację swych celów statutowych. Nie dysponując jednak wielkimi budżetami, nie kreując często wizerunku w sposób zaplanowany i spójny, promują idee, wartości, wzorce zachowań. Wizerunek organizacji schodzi na dalszy plan, bowiem to komunikacja idei jest ważna. Nie ważne jest zatem z punktu widzenia NGO, kto promuje/realizuje szczytne slogany – ważne, że ktoś to w ogóle robi. Coś się zmienia. Hasła, kampanie społeczne zapadają w pamięć, zmieniając zachowania, zwracając uwagę na problemy. Trudno zapomnieć o kampanii, w której Bartłomiej Topa wcielił się w rolę człowieka chorego na autyzm. Zwrócono uwagę na problem i zostało to zapamiętane – z pewnością jednak wielu z Nas nie pamięta, która z organizacji stoi za tą realizacją. To komunikacja idei jest ważna, nie zaś wizerunek jej nadawcy. Jakież to odmienne od biznesu… Wielkie organizacje, wielkie idee, wielkie dokonania…

 

Tak blisko i tak daleko programom CSR do NGO. A może jednak warto połączyć siły? Może już czas, aby organizacje tworzące programy CSR współpracowały z NGO, nie myśląc w pierwszej kolejności o budowaniu wizerunku? Idee propagowane przez NGO wsparte wielkimi budżetami biznesu mogą przecież znaczyć więcej. Może już czas na efekt synergii? Może już czas udowodnić, że 2 + 2 = 5? Może już czas zasilać szczytne idee budżetami biznesu dążąc do wcielania ich w życie? To już się dzieje, powiecie – Owszem dzieje się – jednak nadal często jest tak, że to bandera z logiem biznesu prowadzi idee w marszu po uwagę odbiorcy komunikatu. Czas na zmianę kolejności.

Powrót na górę