WISŁOK

„Płynie, wije się rzeczka
Jak błyszcząca wstążeczka,
Tu się srebrzy, tam ginie,
A tam znowu wypłynie”.

Tak pisał w latach 30. XX w. Julian Tuwim dla dzieci w wierszu „Rzeczka”. Czy nie zadawaliście sobie pytań o Wisłok? Skąd i dokąd płynie? Jak jest stary i od kiedy mieszka nad nim człowiek? Skąd pochodzi jego nazwa? Mnie jakoś ostatnio nachodzi na zadawanie sobie takich pytań. Otóż ten nasz Wisłok, którego brzegiem często przechodzimy w tę i z powrotem, przejeżdżamy rowerami, na rolkach lub desce i toczymy odwieczny bój o kawałek asfaltu między pieszymi i odwrotnie, piesi toczą go z użytkownikami miejskich środków lokomocji. Tymczasem ten nasz ukochany Wisłok ma 228 km, płynie aż z Beskidu Niskiego z miejscowości Wielki Bukowiec, a wpada do Sanu we wsi Dębno niedaleko Leżajska. Przepływa przez 43 miejscowości, w tym 3 miasta: Krosno, Strzyżów i Rzeszów. W Rzeszowie zaburzono jego bieg, bo w latach 70. XX w. utworzono stopień wodny. Historycy, archeolodzy, a nawet etnografowie prześcigali się w namierzeniu tego odwiecznego cieku wodnego w kulturze, tradycji i dziejach. Etymologia jego nazwy jest wyjątkowo archaiczna. Podobno wywodzi się jeszcze z języka indoeuropejskiego, a rdzeń „veis” oznaczał coś ciekłego. Analogicznie jest z nazwami „Wisła”, „Wisłoka” i „Wisełka”. Pierwszy człowiek pojawił się nad brzegami Wisłoka ponad 8 tys. lat temu. W okresie średniowiecznym rzeka była naturalną granicą oddzielającą żywioł polski od żywiołu ruskiego. W Rzeszowie, stojąc pod dzisiejszym zamkiem, było się w Koronie Polskiej, ale ci, którzy zdecydowali się być w rejonie dzisiejszego Uniwersytetu Rzeszowskiego, byli już na Rusi Halickiej! Jeszcze przed okresem galicyjskim ówcześni panowie na Rzeszowie, przynajmniej na odcinku dzisiejszego miasta, starali się regulować tę wcale niełatwą w ujarzmieniu rzekę. Były czasy, że Wisłok zmieniał koryto, a jego wody piętrzyły się pod murami ówczesnego zamku. W okresie ulew wody te rozlewały się po całej okolicy, a archiwalne zdjęcia pokazują teren, który niczym się nie różni od najbardziej żyznych kantonów chińskich z polami ryżowymi. Ponadto w Wisłoku żyją rzeczne małże, raki szlachetne, pstrągi potokowe... I co? Zmienił się Wam obraz tej rzeki?

Więcej w tej kategorii: « 100&1 BULDOŻERY? »
Powrót na górę

GOŚĆ WYDANIA