NIE BĘDZIE O MUNDIALU!

Kolumbia, kraj w północno-zachodniej części kontynentu południowoamerykańskiego, który od północnego zachodu sąsiaduje z Panamą, od południowego zachodu z Ekwadorem i Peru, od południa z Brazylią, a od wschodu z Wenezuelą. Północne wybrzeże Kolumbii do Morze Karaibskie, a cały zachód to z kolei Pacyfik. Kraj przepiękny, gdzie swoją florą i fauną mógłby obdarzyć dziesiątki innych. Tyle geografii.

Stolicą Kolumbii jest Bogota, a kraj jest republiką, chociaż jak przyjrzymy się dziejom tej republiki, a właściwie dziejom całego państwa, zapoznamy się z kolei z falą tragicznych wydarzeń jakie od lat 70. poprzedniego stulecia, do połowy lat 90. odcisnęły piętno na całym społeczeństwie. Mowa o wojnach kartelowych, mafijnych grupach, których życie przepełnione było handlem na niewyobrażalną skalę narkotykami, wymuszeniami, przekupstwem, nieustającą przemocą i tragedią setek tysięcy obywateli Kolumbii. To wówczas świat poznaje Pabla Escobara i jego bandę. Escobar tak bardzo dorobił się na narkobiznesie, że magazyn Forbes wsadził go do dziesiątki najbogatszych ludzi świata. Tuż przede śmiercią w 1993 r. jego majątek opiewał na sumę 30 miliardów dolarów. To on finansował największe inwestycje w kraju, jak szpitale, szkoły i stadiony. Był niczym padre dla narodu kolumbijskiego, a szczególnie dla biedoty. Kolejne rządy kolumbijskie nie mogły sobie z nim poradzić. Do czasu jednak. Pablo Escobar został legendą za życia, stał się ikoną popkultury po śmierci, mimo iż przypisuje się setki tysięcy wyroków śmierci. Kolumbia była potwornym krajem, gdzie ginął czołowy zawodnik reprezentacji kraju w piłkę kopaną, po tym kiedy przez przypadek strzelił samobója na mundialu w USA w 1993 r. 24 czerwca 2018 r. reprezentacja Kolumbii na mundialu w Rosji zwyciężyła demolując 3 do 0 reprezentację Polski.

Więcej w tej kategorii: « BULDOŻERY?
Powrót na górę