ŚWIĘTA, ŚWIĘTA I… CO DALEJ?

Jedni kojarzą je z magicznym i radosnym czasem spędzanym z najbliższymi, inni z pełnym przepychu festiwalem hiperkonsumpcji. Bez względu na to, czy z utęsknieniem i niecierpliwością ich wyczekiwaliśmy, czy raczej traktowaliśmy je jako chwilę wytchnienia od pracy czy szkoły, większość przyzna, że minęły one (zbyt) szybko. Święta, święta i po świętach! Z badań zwyczajów konsumenckich wynika, że przeciętny Polak wydaje w grudniu około 1100 złotych, przy czym z roku na rok kwota ta wzrasta. Jak zwyczajowo przygotowujemy się do świąt?

Odpowiednio wcześniej planujemy nadprogramowe świąteczne wydatki - skrupulatnie analizujemy domowy budżet, a nawet zaciągamy pożyczki. W przedświątecznym ferworze robimy większe niż zazwyczaj zakupy i gorączkowo szukamy ostatnich prezentów. Dokładniej niż zazwyczaj sprzątamy domy, więcej gotujemy, pieczemy (no i jemy), odwiedzamy bliższych i dalszych krewnych. Jesteśmy (lub chociaż staramy się być) bardziej gościnni, pomocni, spokojniejsi niż zazwyczaj. Piękne i wyjątkowe jest to, że dla większości święta to czas refleksji, zadumy i wyciszenia oraz możliwość spędzenia czasu z rodziną i przyjaciółmi. Czy nie jest jednak tak, że często traktujemy je jako jedyną w roku okazję do zrobienia dla innych czegoś dobrego? Faktem jest, że najpewniej babcia będzie szczęśliwa, widząc nas częściej niż tylko raz w roku, przy wigilijnym stole. Siostra ucieszy się z niespodziewanego upominku podarowanego w styczniu, przyjaciółka z niezapowiedzianych odwiedzin w lutym, tata z upieczonego bez okazji sernika w marcu. Święta nie muszą być jedyną okazją w roku do umycia okien czy ulepienia z babcią pierogów, a końcówka grudnia nie powinna być jedynym czasem w roku, kiedy robimy dla innych coś miłego. Odwiedźmy dziadka, zaprośmy mamę na kawę, zadzwońmy do wujka bez okazji. Starajmy się robić dobre rzeczy nie tylko okazjonalnie, pod pretekstem spełnienia rodzinnych powinności. Bądźmy uśmiechnięci, gościnni i pomocni - nie tylko od święta. W styczniu, kwietniu, lipcu i w pozostałe miesiące też.

Powrót na górę

GOŚĆ WYDANIA