44’

Ania mogła zostać fotografem, uwielbiała uwieczniać w kadrze wspomnienia i zatrzymywać je na czarno – białych fotografiach. Nieśmiało marzyła o własnym zakładzie fotograficznym, takim ze złotym szyldem na drzwiach, przeszkloną witryną, czerwonymi tapetami na ścianach i dzbankiem zimnej lemoniady dla klientów. Krzysiek mógł być pisarzem. Kochał czytać, fascynował go świat poezji. Opowiadania i wiersze pisał wprawdzie do szuflady, ale coraz śmielej myślał o pokazaniu swojej twórczości innym.  Janek mógł zdać maturę i pójść na wymarzoną medycynę.

Obawiał się czy poradzi sobie na tak wymagającym kierunku, jednak rodzice przekonywali go, że niepotrzebnie się zamartwia. W końcu uczył się najlepiej z całej klasy! Michał mógł zostać najlepszym kucharzem w mieście, Hania aktorką, Alek nauczycielem a Adam tłumaczem. Byli tacy jak my. Każde z nich miało plany, marzenia, obawy i ambicje, czegoś się bali, do czegoś tęsknili. Chcieli się bawić, kochać, podróżować, wzruszać, realizować pasje, dokonywać nieroztropnych wyborów i popełniać młodzieńcze błędy. Plany pokrzyżowała wojna, która przewróciła do góry nogami ich życie. Każde z nich musiało stawić czoła nowej rzeczywistości, wszyscy za poświęcenie zapłacili najwyższą cenę. 1 sierpnia obchodziliśmy 74. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego - wydarzenia, o którym nie można i nie sposób zapomnieć. Poświęcenie Powstańców i seria tych tragicznych wydarzeń z przeszłości umożliwiła nam przecież to, że dzisiaj możemy mówić to co myślimy i robić to co chcemy zrobić. Możemy studiować medycynę, podróżować po świecie, pisać książki, realizować pasje i spełniać marzenia. Być pisarzem, nauczycielem lub najlepszym kucharzem w mieście. Założyć kawiarnię, biuro tłumaczeń albo zakład fotograficzny ze złotym szyldem na drzwiach, przeszkloną witryną i czerwonymi tapetami. Możemy się nie bać i z odwagą patrzeć w przyszłość. Przeraża fakt, że z roku na rok wspomnienia tych okropnych zdarzeń bledną, a wśród kolejnych pokoleń zanika świadomość ich znaczenia. Zasmuca, że z biegiem lat jest wśród nas coraz mniej bohaterów, będących namacalnym świadectwem tych wydarzeń. Pamiętajmy. I nie pozwólmy zapomnieć innym.

Powrót na górę

GOŚĆ WYDANIA