Pół roku na podkarpackiej scenie

Podobno trzynastka przynosi pecha. Jeżeli tak, to nie dotyczy to podkarpackiej sceny rockowej, bo 2013 rok jest wyjątkowo udany dla lokalnych twórców. Wybrałem dla Was pięć płyt, które ujrzały światło dzienne w pierwszej połowie tego roku. Płyt, które udowadniają, że podkarpacka muzyka to nie tylko familijne przedsięwzięcia, zespoły z programów śniadaniowych i osobliwi uczestnicy telewizyjnych talent-show.

Czytaj dalej...

Nie kupuję płyt, bo mam internet

Zanim przeczytasz ten tekst, zastanów się nad dwoma rzeczami. Ile w tym roku kupiłeś oryginalnych płyt? A kiedy ostatnio słuchałeś muzyki z prawdziwego, fizycznego nośnika? Trochę niezręcznie pytać o tak oczywiste sprawy. No, przynajmniej jak dla mnie. Jeżeli zdałeś test pomyślnie i Twoje odpowiedzi to nie „zero” i „daaawno temu”, to serdecznie witam w gronie muzycznych dinozaurów – stale pomniejszającej się grupie społecznej, która podobnie jak zbieracze samochodów z gumy Turbo czy kolesie grający w kapsle na ulicy kiedyś przejdzie do historii.

Czytaj dalej...