NOWY ROK BIEŻY

Wbrew powyższemu tytułowi, nie o kolędach i pastorałkach traktować będzie niniejsza pisanina. Co nie zmienia faktu, że zarówno jedna, jak i druga tematyka bardzo mocno osadzone są w grudniowym klimacie. Bo ostatni miesiąc roku sprzyja podsumowaniom, bilansom zysków i strat, kalkulacjom. W tym miejscu pragnę uspokoić wszystkich Czytelników obawiających się wróżenia z fusów, tudzież jasnowidztwa z mojej strony. Zamiast tego, możecie liczyć na małe political fiction. Chociaż to, co dokonało się na przestrzeni roku bieżącego, nakazuje ostrożniejsze posługiwanie się rzeczownikiem „fikcja”.

Czytaj dalej...

ZRÓB NA ŚWIĘTA COŚ DOBREGO

„Wyobraź sobie świat, w którym ludzie są na siebie otwarci i życzliwi. Pomagają tym, którzy znaleźli się w potrzebie. Otwierają się na innych, próbują zrozumieć". Okres świąt Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas, kiedy jesteśmy bardziej hojni niż zwykle. Chcemy, aby wszyscy, którym w życiu jest ciężko, chociaż w tym czasie poczuli się lepiej. Pomagamy z różnych powodów. Czasem, wdzięczni za to, co mamy pochylamy się nad losem osób potrzebujących. Częściej niż w innych okresach roku, odczuwamy potrzebę zrobienia czegoś dobrego, pożytecznego. Pomaganie może być też  motywowane chęcią  spłaty za dobro, które kiedyś od kogoś otrzymaliśmy. Pomóc możesz i Ty.

Czytaj dalej...

NA POMOC!

Można wieszać psy na Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy i podliczać, ile procent szło na pomoc placówkom medycznym, a ile do kieszeni pomysłodawcy(ów), ale nie można orkiestrze odebrać namacalnych sukcesów.  Uważam za takie – rewolucję w doposażaniu szpitali i wielki ludzki  zryw  do pomocy, wręcz polskie przebudzenie.  Jeśli nawet  spory procent mojej kasy lądował w portfelu Owsiaka, to i tak nie mam czego żałować, bo co roku wspieram orkiestrę naprawdę niewielkim groszem, ale w skali kraju każdy taki grosz robi wielką robotę. Podobnie, jak zakup świecy Caritas, która zapłonie na moim wigilijnym stole.

Czytaj dalej...

LISTOPADOWE REFLEKSJE

Moje dwa urwisy śpią. Chyba każda mama lubi patrzeć na ten spokój bijący ze śpiącego dziecka. Kiedy na nich tak patrzę, myślę, jak to będzie. Jak będzie wyglądał ich świat. Ten bardziej dorosły. Czy będą dobrymi ludźmi? Czy będą szczęśliwi? I jak to będzie z tą ich miłością. Tą, która przychodzi niespodziewanie.

Czytaj dalej...

SORRY, ŚWIAT ZWARIOWAŁ

Oglądam z upodobaniem jeden z popularnych seriali w pewnej stacji  i coraz częściej pukam się w głowę. Nie to, żeby mi się jakoś nie podobał, bo grają w nim nawet  moi ulubieni polscy aktorzy, ale jak rozkładam ich role na czynniki pierwsze to mi się robi niedobrze. Serialowe opowieści pełne są rozwodów, zdrad, podwójnego życia i świństw, które funkcjonują jako społeczna norma. No to przyjrzyjmy się temu z bliska. „Producentka” grana przez bardzo atrakcyjną  aktorkę  po  czterdziestce w kilkudziesięciu odcinkach ma już trzeciego mężczyznę.

Czytaj dalej...