Fot. Krzysztof Kuraś Fot. Krzysztof Kuraś

Leszek Kuchniak – bajkotwórczy malarz i rzeźbiarz

Dzisiejsze Podkarpacie, a dawna Małopolska wschodnia i Galicja w czasach austriackich, to tygiel kulturowy, etniczny, religijny, to też mieszanka krajobrazowa. Ten istny miszmasz uchwycił Leszek Kuchniak, artysta z Rzeszowa, którego bajkopodobne, chagallowe, ludyczne i judaistyczne prace odzwierciedlają ten piękny, utracony na zawsze świat.

 

Leszek Kuchniak należy do najlepszych, a przez to do najbardziej rozpoznawalnych artystów malarzy i rzeźbiarzy na Podkarpaciu. Działający już od prawie czterech dekad jako profesjonalny artysta, zdążył przyzwyczaić nas do nietypowej, pastelowej, dwuwymiarowej poprzez łączenie obrazu i rzeźby, twórczości. Kuchniak jako absolwent w pierwszej kolejności jarosławskiego liceum plastycznego u prof. Śliwińskiego, później krakowskiej ASP pod auspicjami prof. Bandury, już w dzieciństwie pochłonięty był obserwacją otaczającego go świata. Wychował się na wsi, gdzie mnogość barw, obrazów i zjawisk przygniata. Malował obrazki, strugał patyczki i kawałki drewna na wzór i podobieństwo świątków z kościoła, do którego w każdą niedzielę był ciągany. Okres ten wspomina z wielkimi emocjami, bo wtedy zaczął kształtować się jego styl.

 

Gruntowanie, czyli przygotowanie

Studia w Krakowie pod kierunkiem prof. Bandury umożliwiały dalszy rozwój, a przede wszystkim realizowanie swych najskrytszych pragnień artystycznych, czyli łączenie rzeźby z obrazem, albo tworzenie oddzielnie rzeźby i obrazu. Ważnym elementem, na jaki artysta z Rzeszowa zwracał szczególną uwagę, były barwy i ich łączenie lub współgranie ze sobą kolorów, które w ogólnym rozrachunku dawały nietuzinkowe połączenie, a feeria świateł tworzyła niepowtarzalny świat. Zarówno rzeźba, jak i obraz, zdają się być uchwyconą klatką z animowanego filmu, pojedynczym obrazem ze wspomnień o bajkach opowiadanych w dzieciństwie. Jednak bezpośrednio po studiach Kuchniak nie skupiał się tylko i wyłącznie na idyllicznych, bajkowo-dziecięcych światach, bowiem zainspirowała go twórczość Zdzisława Beksińskiego, z którym przyjaźnił się prywatnie. Przez około pięć lat nawiązywał twórczością do stylistyki drastycznych, tragicznych i przytłaczających swym wyrazem prac Beksińskiego. Szybko jednak pojął, że to nie jest to, że twórczość sanockiego artysty to jego prywatny świat, nie do podrobienia, wynikający z głębi świadomości, a być może i przeżyć.

kuchniak2

Malowanie = akcja

Kuchniak zorientował się, że należy być twórcą emocjonalnym, a artyzm spod jego ręki ma być jego wizją świata, niczym nie zbrukaną, co najwyżej inspirowaną czyimiś dokonaniami i przetwarzanymi na swój indywidualny sposób. Dziś wspomina, że „stara się dawać widzowi radość oglądania i inspirację do metaforycznych przeżyć poetyckich”. A czym i kim inspiruje się artysta? To wbrew pozorom bardzo proste do wytłumaczenia, a proste dlatego, bo doskonale rozumiane przez głównego zainteresowanego. Leszek Kuchniak widzi inspirację w przyrodzie i ludziach Podkarpacia, w dziejach tego regionu, kulturze duchowej i materialnej. Stąd też widoczne częste motywy ludowe i religijne. Artysta czerpie inspiracje z niepowtarzalnego stylu i atmosfery galicyjskiego okresu, z wsi, miasteczek i ludzi. Uważa, że motorem napędowym dla jego twórczości jest region, tradycja, język i zwyczaje. Jest też wielkim fanem przypominania o swych rodzinnych stronach i często apeluje by inni robili podobnie. W pewnym sensie jego twórczość można by określić takim manifestem. Artysta przyznaje, że zafascynowany jest też miejscami odległymi od Podkarpacia, na przykład Wenecją, do której jeździ z wielkim umiłowaniem. Dowodem na to jest szereg prac, w których wyraźnie widoczne są motywy weneckie. Przyznaje też, że uwielbia twórczość Jugenstilu, a jedna z jego prac to wariacja słynnego obrazu Klimta „Pocałunek”. Za swojego duchowego mistrza uznaje Marca Chagalla, którego wpływy w wielu pracach daje się wyczuć niemalże namacalnie.

kuchniak3

Oprawianie, czyli końcowy efekt

Magdalena Rabizo-Birek napisała kiedyś o Leszku Kuchniaku, że „miesza swobodnie style artystyczne, techniki plastyczne, źródła inspiracji. Jego wyobraźnia nie odrzuca niczego z wielkiego śmietnika współczesnej kultury. Znajdzie się w niej miejsce dla inspiracji sztuką bizantyjską, sztuką ludów pierwotnych, rzeźbą ludową, bliską pop-artowi kulturą masową, młodzieżowymi subkulturami, polityką i satyrą polityczną. Zmienia się także jak w kalejdoskopie nastrój rzeźb: od tragizmu i dramatyczności, przez liryzm, po ironię, szyderstwo, kpinę i łagodny, surrealistyczny komizm”. W rozmowie z artystą daje się wyczuć dojrzałość, doskonale przemyślaną „strategię artystyczną”, to znaczy twórca wie czego chce, co chce uchwycić, na co ma ochotę, wie do czego służy inspiracja, wie jak korzystać z weny i z co rusz pojawiających się pomysłów na kolejne dzieła. Szczególnie urzekają prace odnoszące się do ludyczności, do kultury chłopskiej, do tradycyjnych baśni, legend i ludowych przypowieści. Pojawiający się często u Kuchniaka, zarówno w rzeźbie jak i obrazie, motyw postaci, na której głowie pojawiają się miasta i jego budynki, wsie i całe zaplecze gospodarskie, pola, lasy, rzeki i jeziora, a także inne materie, sam artysta interpretuje jako wizualizowane wnętrze każdej z zobrazowanej przez niego postaci lub nawet konkretnej osoby. Owo wnętrze ukazane na głowie (dosłownie) to cechy charakteru, smutki i radości, obowiązki, cele i zadania jakie realizowane są przez każdego zamieszkałego na ziemskim padole. Ten zabieg artystyczny niezwykle czytelny jest w pracach odnoszących się bezpośrednio do kultury wiejskiej, do kmieci, którzy posiadali wiele obowiązków na gospodarce, ale też uwydatnione zostają ich wnętrza, a więc przywiązanie do ziemi i ojcowizny. Kuchniak nie stroni też od inspiracji kulturą klasyczną, a na piedestale jego twórczości stoją kurosy, czyli przedstawienia greckich herosów z okresu archaicznego. Nawiązuje również do tradycji biblijnej, hagiograficznej, do kultury państw słowiańskich i szeroko pojmowanej kultury europejskiej. Łączy, nie dzieli, w jedną całość trzy religie, a więc judaizm, islam i chrześcijaństwo, zdając sobie doskonale sprawę z tego, iż wszystkie mają jedno wspólne źródło. Leszek Kuchniak nie stroni także od klasycznych już dzieł literackich, operowych, musicalowych, teatralnych i filmowych. Czerpie również inspiracje z poezji, która jest dla niego niewyczerpalnym źródłem. Nasz rzeszowski artysta w swej twórczości pochłonięty jest w humanizmie, często bagatelizowanym i deprecjonowanym przez współczesne czasy. Chroni go od zapomnienia.

Jakub Pawłowski

Powrót na górę