Wiesław Grzegorczyk - wszechstronny plakacista i grafik

Muzyka, mitologia, literatura, historia, militaria, architektura, przeróżne prądy obecne w sztuce, to wszystko jest inspiracją Wiesława Grzegorczyka, grafika i plakacisty z Rzeszowa. W zasadzie to nie ma płaszczyzny w szeroko pojętej kulturze, na której wspomniany artysta nie odnajdywałby się ze swoimi projektami. To jego wielki atut.

grzegorczyk1

Z twórczością Wiesława Grzegorczyka zetknął się chyba każdy mieszkaniec Rzeszowa, który śledzi wydarzenia kulturalne w mieście i regionie, a także w różnych zakątkach Polski. Jego prace, a więc przede wszystkim plakaty oraz znaki graficzne, w tym loga niektórych bardzo poważnych instytucji czy też wydarzeń ogólnopolskich, spotkać można niemalże na każdym kroku. Więcej, prace Grzegorczyka uświetniają wiele ważnych imprez kulturalnych ostatnich lat, tak w regionie (w tym w Rzeszowie przede wszystkim), jak i w kraju. Mało kto wie, że Wiesław Grzegorczyk zaprojektował logo Uniwersytetu Rzeszowskiego i medal Politechniki Rzeszowskiej. Logo Urzędu Pracy, czyli charakterystyczna strzałka koloru zielonego (niestety wbrew intencjom autora obrócona o 90 stopni w stosunku do oryginału…) to również projekt Grzegorczyka, podobnie jak charakterystyczna łódź z flagą biało-czerwoną, układająca się swym kształtem w liczbę „25”, czyli tyle, ile lat liczyła sobie w 2005 r. „Solidarność”. Wiesław Grzegorczyk jest też autorem loga Bielska-Białej, herbów Sokołowa Małopolskiego czy powiatu łańcuckiego. Jednakże największą sławę zdobył projektując i tworząc plakaty, będące wizytówkami konferencji naukowych, festiwali muzycznych, imprez kulturalnych, społecznych, politycznych czy dotyczących innych dziedzin życia. To właśnie plakat utorował drogę artystyczną bohaterowi niniejszego tekstu. Plakat też był tym, czym chciał się Wiesław Grzegorczyk zajmować „od zawsze”, czyli od czasów studiów plastycznych, a nawet i wcześniej.

grzegorczyk2

 

Medykoartysta

Czytelnika pewnie zdziwi ten ekstrawagancko brzmiący śródtytuł, ale w przypadku Wiesława Grzegorczyka będzie on jak najbardziej uzasadniony. Artysta rozpoczął bowiem studia medyczne w Krakowie i ukończył je z sukcesem. Rychło jednak zdał sobie sprawę z tego, iż to nie to, że jego umiłowaniem jest sztuka. Przystępując do egzaminów na Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie wiedział doskonale, że na plakacie skupi swoją uwagę w szczególności. Plakat nie był mu obcy. Już na medycynie wziął udział dwukrotnie, w 1988 i 1989 r., w ogólnopolskich konkursach plakatowych, w których został wyróżniony. Dziś wspomina zresztą, że warsztat techniczny udawało mu się pogłębiać już na studiach medycznych, bowiem na swój własny użytek szkicował i malował organy wewnętrzne i poszczególne części ciała. Został nawet pochwalony za te medyczne dzieła przez panią profesor i zaliczył na tej podstawie jedno z ważnych kolokwiów.

grzegorczyk3

Lekarz i student grafiki

Wiesław Grzegorczyk twierdzi dziś, że po medycynie, zdając na studia artystyczne, był człowiekiem dojrzałym, wiedzącym czego chce. I rzeczywiście, plakat oraz grafika użytkowa porwały go w nurt sztuki. Zainspirowała go stara szkoła plakatu, ręcznie tworzone dzieła, nad którymi spędzało się długie tygodnie. Projekty plakatów jego autorstwa to nie są jednak, jak by się mogło wydawać, prace wielkoformatowe. Wiesław Grzegorczyk specjalizuje się w obrazkach, które gabarytowo przypominają raczej kartkę z brulionu, a najczęściej są formatu pocztówki, czy nawet mniejsze. To rzecz niebywała, bo myśląc o plakacie, wyobrażamy sobie zawsze dużą płachtę papieru. Tymczasem dzieła Grzegorczyka dopiero w czasie przygotowania do druku powiększane są cyfrowo do dużego formatu, zwykle 100 × 70 cm. Ponadto skupiają na sobie uwagę dzięki pomysłowości, precyzji wykonania, dbałości o najmniejsze szczegóły, dokładności, niezwykłemu realizmowi i naturalizmowi przedstawianych tematów. W przypadku projektów Wiesława Grzegorczyka owe cechy nabierają dodatkowego wyrazu, kiedy dowiadujemy się, że nawet cyfry i litery, o wysokości czasem mniejszej niż milimetr, będące nierozerwalnym elementem każdego plakatu, artysta również maluje ręcznie. Prace te zasługują jak najbardziej na miano „benedyktyńskich”, bo są wyjątkowo praco- i czasochłonne. W tym miejscu powinno paść pytanie, jaki jest właściwie warsztat twórczy Wiesława Grzegorczyka? Odpowiedź jest zaskakująca: są to najmniejsze z możliwych pędzelków, parę tubek akrylowej farby, nieduża paleta oraz słoik z wodą. Artysta twierdzi, że pracownię ma tam, gdzie udaje mu się rozłożyć te nieliczne narzędzia.

grzegorczyk4

W plakatowym nurcie

Atutem Grzegorczyka jest to, że potrafi on dostosować swój plakat do zadanego tematu i do problemu, który ten ma poruszać. Spod jego ręki wyszło około 100 plakatów o różnej tematyce. Wiesław Grzegorczyk jest autorem afiszów do festiwali muzycznych, jak np.: Carpathia Festival, Muzyczny Festiwal w Łańcucie czy Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina. Jest też twórcą plakatów do imprez okolicznościowych i państwowych, np.: Święta Niepodległości, 3 Maja, rocznic „Solidarności”, do sztuk teatralnych Sofoklesa czy Szekspira. Twórczość Grzegorczyka dotyka również problematyki społecznej. Z tego też tytułu powstały prace na zamówienie Komisji Europejskiej czy instytucji medycznych w kraju. Ma on w swym dorobku plakaty filmowe a także historyczne, nawiązujące do ważnych wydarzeń z dziejów rodzinnego miasta, Polski i świata, jak np.: rocznica nadania Rzeszowa Janowi Pakosławicowi, rocznica bitwy warszawskiej, sąsiedztwo polsko-niemieckie czy jałtańskie spotkanie Churchilla, Roosevelta i Stalina. Bogactwo tematyczne twórczości Wiesława Grzegorczyka nie zna granic. Zapytany o inspiracje, choć zakłopotany, mówi o całej sztuce dawnej, a w pierwszych słowach wymienia: Matejkę, Malczewskiego, artystów niderlandzkich. W jego plakatach znajdziemy m.in. nawiązanie do secesji wiedeńskiej, art deco, sztuki francuskiej XVIII w., prądów średniowiecznych i nowożytnych. Dlatego też twórczość Wiesława Grzegorczyka uznać trzeba za wielopłaszczyznową i czerpiącą z wielu dyscyplin, a wszechstronność tę zrzucić na karb specyfiki uprawianej przez niego dziedziny: sztuki użytkowej.

Jakub Pawłowski

 

Powrót na górę