Fot. Archiwum Day&Night Fot. Archiwum Day&Night

POJAZDY PRZYSZŁOŚCI

SĄ LEKKIE, DOŚĆ SZYBKIE, ŁATWO MOŻNA SIĘ NIMI PORUSZAĆ PO MIEŚCIE. E-POJAZDY SĄ CORAZ BARDZIEJ POPULARNE. A ŚWIADOMOŚĆ, ŻE NIE ZANIECZYSZCZAJĄ ŚRODOWISKA, JAK INNE POJAZDY SPALINOWE, POWODUJE, ŻE NA ULICACH MIAST CORAZ CZĘŚCIEJ MOŻNA SPOTKAĆ POJAZDY PRZYSZŁOŚCI.

E-hulajnogi, e-rowery, e-auta, e-żyrocykle (wheel), e-motocykle, e-skateboardy i wiele, wiele innych napędzanych elektrycznie pojazdów można spotkać na ulicach wielu polskich i europejskich miast. Z powodzeniem możemy na nich przejechać od kilku do kilkunastu kilometrów. Są wygodne – wiele z nich można np. złożyć i schować pod biurko. Są nie tylko ekologiczne, ale także tanie w eksploatacji. Ich cena jest uzależniona od modelu i mocy. Waha się od kilkuset złotych do nawet kilku tysięcy złotych. Jednak w przeliczeniu na wciąż drożejące paliwo zakup takiego pojazdu dość szybko się zwraca.

HOVERBOARD – HIT NR 1

Najbardziej popularne e-pojazdy bazują na technologii znanej z klasycznego Seagway'a. Urządzenie, wyposażone w jedno bądź dwa sporej wielkości koła, posiada system samobalansowania. Pojazdy takie mogą unieść pasażera o masie do 100 kg i rozpędzić się do 20 km/h, zaś na jednym ładowaniu można przejechać do 20 km. Dodatkowymi atutami tych urządzeń są wbudowane głośniki z odtwarzaczem MP3, umożliwiające słuchanie muzyki podczas jazdy, a także prędkościomierz oraz możliwość śledzenia trasy na mapach. Większość tych urządzeń bez problemu można kupić w sklepach ze sprzętem elektronicznym.

E-AUTA CORAZ POPULARNIEJSZE

Już praktycznie wszystkie największe koncerny motoryzacyjne będą powiększały swoją ofertę o pojazdy elektryczne. Jak wynika z danych Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL, które przeanalizowało najważniejsze plany głównych graczy w motoryzacyjnym świecie, do 2025 r. grupa BMW wprowadzi na rynek 25 modeli z napędem elektrycznym. 12 z nich będą stanowiły samochody w pełni elektryczne. Do 2022 r. wszystkie samochody Mercedesa będą dostępne w sprzedaży w wersjach z napędem elektrycznym. General Motors do 2026 r. zamierza sprzedawać milion pojazdów elektrycznych rocznie. Ford w ciągu pięciu kolejnych lat planuje wprowadzić na rynek 13 nowych, zelektryfikowanych modeli, w tym w pełni elektrycznego, małego SUVa, który trafi do sprzedaży w Azji, Ameryce Północnej i Europie. Podobnie sprawa się ma z innymi koncernami. Wygląda więc na to, że przyszłość pojazdów elektrycznych wygląda bardzo obiecująco. Zapewne przełoży się to na zwiększenie dbałości o ochronę środowiska, a widok mężczyzny w garniturze na e-hulajnodze nikogo nie zaskoczy.

KATARZYNA MICAŁ

 

Powrót na górę