NIEŚMIERTELNY TRENCZ I JEGO HISTORIA

KLASYKA NIGDY NIE UMIERA, A W MODZIE JEST CO NAJMNIEJ KILKA NA TO TWARDYCH DOWODÓW. JEDNYM Z NICH JEST NIEWĄTPLIWIE KULTOWY TRENCZ, NAZYWANY TAKŻE PROCHOWCEM, KTÓREGO HISTORIA SIĘGA XIX WIEKU. PŁASZCZ DEDYKOWANY POCZĄTKOWO ŻOŁNIERZOM, NA PRZESTRZENI WIEKÓW ZNACZNIE POSZERZYŁ SWOJE ZASTOSOWANIE. JAKA JEST HISTORIA TEJ IKONICZNEJ CZĘŚCI GARDEROBY, ZAPROJEKTOWANEJ PRZEZ THOMASA BURBERRY?

 

SKÓRZANA HISTORIA

W przypadku trencza, już sama nazwa sporo o nim mówi. Trencz pochodzi od angielskiego trench, oznaczającego okop. I właśnie tam należałoby doszukiwać się pierwowzorów tego typu płaszczy, które w czasach I i II wojny światowej dedykowane były żołnierzom. Produkowano więc płaszcze impregnowane gumą, tak, by spełniały się w roli odzieży przeciwdeszczowej. Projekty te nie spełniły jednak oczekiwań, głównie z przyczyn zapachu oraz braku odporności tkaniny w skrajnych temperaturach. Uznanie zdobyły płaszcze produkowane w latach 50. XIX w., które w składzie miały wodoodporną wełnę. Nazywane były Aquascutum, czyli z łaciny „wodna tarcza”. Płaszcz czekał jednak na przełom.

trencz 2

THOMAS BURBERRY AUTOREM PRZEŁOMU

W latach 70. XIX wieku Thomas Burberry wynalazł bawełniany materiał, który jeszcze lepiej sprawdzał się w funkcji przeciwdeszczowej. Następnie tkaninę o nazwie „gabardyna”, czyli po prostu „okrycie wierzchnie” opatentował, ceniąc przede wszystkim jej lekkość, przy jednoczesnym neutralnym zapachu, wytrzymałości i co najważniejsze – wodoodporności. Płaszcze z tego materiału stały się szybko pożądane nie tylko w wojsku. Trencze Burberry były widoczne na frontach od schyłku wieku XIX przez kolejne dekady. Mniej więcej w latach 1914-1918 słynne już okrycie wierzchnie zyskało swoją nazwę – trench – czyli okop. Płaszcz Burberry widoczny jest także na słynnym plakacie przedstawiającym lorda Horatio Herberta Kitchenera, opatrzonym hasłem „Britons, your country needs you”. Przesłanie głosi, że lord zginął w 1916 roku mając na sobie właśnie trencz. Mimo że pierwsze skojarzenia związane z trenczem przywodzą na myśl właśnie żołnierzy walczących na frontach, to legendarne okrycie wierzchnie upowszechniło się dopiero w okresie pokoju, kiedy noszone było na co dzień. Wojskowy kres trencza przyszedł wraz z II wojną światową, kiedy częściej sięgano po krótkie, niekrępujące ruchów kurtki.

PŁASZCZ LEGENDA

Popularne trencze zarówno kiedyś, jak i dziś miały różną długość. Najczęściej sięgano po te, które kończyły się tuż przed lub tuż za kolanem. W okresie ich wzmożonej produkcji dominowały te w kolorze oliwkowym bądź khaki. Pojawiały się też w wersji beżowej, granatowej i szarej. Wersje wojskowe wyposażone były w dodatkowe pagony, czyli naramienniki, które służyły głównie jako miejsce na naszywki informujące o stopniu danego oficera. Na ramionach dodawano także dodatkową warstwę tkaniny, która służyła ochronie przed wytarciem płaszcza za sprawą skórzanych szelek utrzymujących broń. Podwójny materiał znajdował się również na górnych partiach pleców. Klasyczny trencz był dwurzędowy, z paskiem. Ten tradycyjny miał dokładnie dziesięć guzików i wyposażony był w paski przy rękawach, które umożliwiały ciasne spięcie tuż za nadgarstkami. Trencz wzbogacony był także w słynną już podszewkę w kratkę Burberry, zwaną „nova check”. Ten symboliczny wzór został opatentowany.  Po „wyjściu z wojska” trencze szybko znalazły swoich wielbicieli wśród ówczesnych gwiazd Hollywood. Trencze Burberry noszone były m.in. przez Humphreya Bogarta w „Casablance” i „Sokole Maltańskim”, Petera Sellersa, który wcielił się w rolę inspektora Clouseau, Harrisona Forda w „Blade Runnerze”, Audrey Hepburn w kultowym „Śniadaniu u Tiffany’ego”. Trencze z upodobaniem nosiły także Marlena Dietrich i Elizabeth Taylor, które lansowały to ponadczasowe okrycie wierzchnie nie tylko na srebrnym ekranie. Popularność trenczy rosła w siłę na przestrzeni lat. Płaszcze inspirowane pierwowzorami z Burberry obecnie w swojej ofercie ma niemal każdy sklep odzieżowy. Wielość krojów i kolorów daje spore pole wyboru, dzięki czemu niezależnie od sylwetki, każdy jest w stanie znaleźć fason dla siebie.

trencz 3

TRENCZ DOBRY NA WSZYSTKO

Przełomowe dzieło Thomasa Burberry na stałe zapisało się w historii mody. W kampaniach reklamujących ten ponadczasowy element garderoby pojawiały się najpopularniejsze modelki, w tym Kate Moss, Naomi Campbell, Cara Delevingne czy Jourdan Dunn. Trencz nosimy do dziś i nic nie wskazuje na to, że miałoby to ulec zmianie. Chociaż obecne modele trenczy są węższe i bliższe ciału, przez co raczej różnią się od pierwowzoru, nie odbiera im to klasycznego charakteru. Obecnie trencz to obowiązkowa pozycja w garderobie nie tylko każdej fashionistki i nie tylko w sezonie wiosna-lato. Trencz to z pewnością jeden z tych elementów, który nie wymaga specjalnej oprawy. Dobrze dobrany płaszcz posłuży nam przez lata, więc warto w niego zainwestować. Klasyczny trencz o standardowej długości przed kolano pasuje do wszystkiego i nie ma w tym cienia przesady. W wersji eleganckiej świetnie sprawdzi się w towarzystwie sukienki o podobnej długości, zarówno ołówkowej jak również rozkloszowanej, do której dobierzemy tradycyjne, czarne szpilki w szpic. Ciasno związany pasek podkreśli talię, dzięki czemu strój będzie jeszcze bardziej kobiecy. W takim zestawie możesz wybrać się na randkę, przyjęcie lub spotkanie biznesowe. Nie lubisz sukienek? Nic straconego. Trencz lubi również towarzystwo spodni. Wybierz dopasowane cygaretki, które zestawisz z mokasynami lub balerinami – w takim stroju będziesz wyglądać elegancko i na pewno nie będziesz narzekać na brak komfortu. Trencz plus zwykłe jeansy, do których bez obaw możesz założyć klasyczne trampki za kostkę, najlepiej w wersji białej lub czarnej? Wbrew pozorom taki zestaw może być nie tylko udany, ale także dodać trochę nonszalancji i zapewnić casualowy charakter. Dodatkowo, takie rozwiązanie świetnie sprawdzi się, gdy czeka Cię tzw. „dzień w biegu”, kiedy wygoda jest głównym czynnikiem, na którym Ci zależy przy doborze garderoby. Trencz świetnie pasuje zarówno do eleganckich bluzek, sweterków, a nawet zwykłych t-shirtów. Wiele możliwości daje także pasek, który możesz wiązać na kilka sposobów. Trencz w wersji all day all night? Połącz beżowy prochowiec z białym t-shirtem i  czarnymi jeansami, do których dobierzesz trampki za kostkę w tym samym kolorze i zawiąż pasek z tyłu, tak, by uzyskać delikatne taliowanie. Wieczorem zmień t-shirt i jeansy na klasyczną małą czarną, a tenisówki zastąp czółenkami. Płaszcz zapnij i zwiąż w talii. Nosząc trencz po prostu nie można się pomylić i zaliczyć modowej wpadki.

MARIOLA SZOPIŃSKA

 

Powrót na górę