Natalia „Natu” Przybysz

c6Natalia „Natu” Przybysz – „Kozmic Blues. Tribute to Janis Joplin.” Warner Music Poland, 2013

Kiedy usłyszałem, że Natalia Przybysz nagrywa płytę z własnymi interpretacjami piosenek Janis Joplin, pomyślałem: „czy to aby na pewno dobry pomysł?”. Pierwszy odsłuch „Kozmic Blues…” rozwiał wszystkie moje wątpliwości.

Czytaj dalej...

Modulators

insertCoinInsert Coin | Asfalt Records, 2013

Modulators to projekt trójki dj-ów turntableistów. Dj Eprom, Dj Krótki i Dj Ben pokazują na płycie swoje duże umiejętności w posługiwaniu się gramofonem jako instrumentem, jednak ta płyta to oprócz umiejętnie dobranych „cutów” (fragmentów słów, motywów muzycznych, dźwięków umieszczonych za pomocą gramofonu w danym utworze) przede wszystkim świetne produkcje Dja Eproma nawiązujące zarówno do złotej ery hip-hopu jak i do jazzu, jungle czy electro. Wszystko to tworzy niesamowity klimat i przenosi nas w czasie do chwil, kiedy w muzyce bardziej niż pieniądze czy syntetyczne brzmienia liczyła się pasja, pomysł, autentyczna „zajawka”. Każdy miłośnik „złotej ery rapu” odnajdzie tu fragmenty swoich ulubionych nagrań, b boy będzie miał przy czym potańczyć, a koneser muzyki miejskiej doceni eklektyczność. Dodatkowym atutem jest druga płyta cd zwierająca wersje instrumentalne pomocne raperom czy dj-om. Świetnie, że Asfalt Records wydaje takie płyty, a Dj Eprom tak dobrze odnalazł się w produkcji. Ulubione utwory po kilku odsłuchach: „Coach K”, „Higher Than Space II”, „Jungistablism”.

Bartłomiej Skubisz

 

Czytaj dalej...

PITZ – Tranquilizer 2013

pitzDobrze, że ukazuje się coraz więcej takich płyt jak „Tranqulizer” rzeszowskiej formacji Pitz, recenzowana obok „3” Funky Flow czy np. zeszłoroczna produkcja Tomka Milana. Ci ludzie pokazują, że można stworzyć coś oryginalnego, coś porządnego i nie kompromitować się muzycznie jak niektórzy lokalni „artyści”. Pitz na nowej płycie poszedł w kierunku melodii, rytmu i basowego walkingu kosztem psychodelicznych eksperymentów, z których słynął wcześniej i jest to krok w dobrą stronę. Zespół zyskał coś bezcennego, a mianowicie charakterystyczny, rozpoznawalny styl i brzmienie. Być może kompozycje na „Tranqulizer” są czasem lekko schematyczne, ale cały czas jest to świeży, oryginalny jazz z elementami psychodeli i połamanych rytmów, którego warto posłuchać chociażby dla otwierającego płytę rewelacyjnego utworu „Blacksmith`s death.”

Bartłomiej Skubisz

Czytaj dalej...

Funky Flow – 3

funkyflowRzeszowska formacja Funky Flow długo kazała czekać słuchaczom na swój drugi album, jednak to czekanie się opłaciło. Jeżeli na Twoją płytę swoje partie dogrywają Wojciech Pilichowski i Zbigniew Jakubek oznacza to, że znasz się na rzeczy, bo tacy giganci nie współpracują z byle kim. Płyta „3” nagrana w trio to kawał dobrze napisanego i zagranego funky jazz-rocka. Funky Flow cały czas udowadniają, że należą do grupy najbardziej utalentowanych muzyków, którzy zdecydowali się zostać tu na miejscu i stąd budować swoją pozycję. Wspomniani goście nie zawiedli, podobnie jak gospodarze. Nie brakuje świetnie i ze smakiem zagranych improwizacji, zapadających w pamięć tematów i ciekawych rozwiązań aranżacyjnych. Ciężko wyróżnić któreś spośród 10 utworów zawartych na płycie. Trzeba słuchać jej od początku do końca.

Bartłomiej Skubisz

Czytaj dalej...

The Sabała Bacała

sabalaThe Sabała Bacała | W końcu

„W końcu” to 30 minut melodyjnego punk-rockowego grania na luzie, bez kompleksów oraz z dość nietypowymi jak na punkowe standardy tekstami. Niektóre utwory, które znalazły się na płycie, część fanów grupy zna z koncertów i demówek The Sabała Bacała, ale na płycie w końcu zostały nagrane w studyjnej jakości i w nowych aranżacjach. Nie obyło się też bez premierowych piosenek, jak promujący płytę „Pozytywny przekaz”, do którego powstanie pierwszy w historii zespołu teledysk. The Sabała Bacała będzie promowała „W końcu” na festiwalach HCP Festival i Rock Nad Sanem, a na jesień planowane są koncerty klubowe.


Czytaj dalej...