Fot. Muzeum Polaków Ratujących Żydów Fot. Muzeum Polaków Ratujących Żydów

SAD PAMIĘCI W MARKOWEJ - JEDYNE TAKIE MIEJSCE W POLSCE

W PODŁAŃCUCKIEJ MARKOWEJ, W BEZPOŚREDNIEJ BLISKOŚCI MUZEUM POLAKÓW RATUJĄCYCH ŻYDÓW ZOSTAŁ NIEDAWNO OTWARTY OFICJALNIE SAD PAMIĘCI DEDYKOWANY POLAKOM, KTÓRZY W TRAGICZNYCH LATACH II WOJNY ŚWIATOWEJ, BARDZO CZĘSTO Z NARAŻENIEM ŻYCIA, RATOWALI PRZEDSTAWICIELI SPOŁECZNOŚCI ŻYDOWSKIEJ. TO JEDYNE W KRAJU TEGO TYPU MIEJSCE UPAMIĘTNIENIA.

Sad powinien nam się kojarzyć przede wszystkim z okresem wiosenno-letnim, kiedy jego drzewostan cieszy oko, a niekiedy i ucho, szczególnie w pełni rozkwitu. Tym razem jednak czujemy się w pełni usprawiedliwieni, aby to w okresie jesienno-zimowym pisać o pewnym nietuzinkowym sadzie, który właśnie pojawił się na mapie województwa podkarpackiego. Mowa o Sadzie Pamięci w Markowej, który stał się częścią ekspozycji i formą upamiętnienia w Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. O oryginalności świadczy wiele faktów odnoszących się do tego miejsca. Przede wszystkim to, że nie ma w Polsce podobnego obiektu, a on sam nawiązuje do dwóch motywów przewijających się w narracji o Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Po pierwsze Sad Pamięci w Markowej to bezpośrednie nawiązanie do pasji sadowniczej polskiego Sprawiedliwego, jednego z patronów muzeum w Markowej – Józefa Ulmy. Po drugie podkarpacki Sad Pamięci w Markowej to mała wersja Sadu Sprawiedliwych, który rośnie na wzgórzach okalających Jerozolimę w Izraelu, w bezpośredniej bliskości Instytutu Yad Vashem – miejsca, w którym nadaje się honorowe wyróżnienie Chasid Umot ha-Olam.

sad1

CZYM JEST SAD PAMIĘCI W MARKOWEJ?

Założenia Sadu Pamięci pod Muzeum Polaków Ratujących Żydów pojawiły się już od samego początku tworzenia muzealnej placówki. Jednakże dopiero półtora roku temu podjęto się stworzenia tego obiektu. Prac nad przygotowaniem materiału merytorycznego podjęli się pracownicy muzeum. Po wielu rozmowach, w których brane były pod uwagę różnego rodzaju koncepcje upamiętnienia faktu, że Polacy ratowali Żydów, zwyciężyła ta, w której wzięto na warsztat miejscowości z dawnej II Rzeczpospolitej. Stworzona i opracowana została lista blisko 1500 wiosek, miasteczek i miast Polski z podziałem administracyjnym obowiązującym w okresie dwudziestolecia międzywojennego. W każdej miejscowości wymienionej w Sadzie Pamięci doszło do ratowania Żydów podczas II wojny światowej i te przypadki zakończyły się nadaniem tytułu Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Niektóre z miejscowości zapisane są w pierwotnej formie, inne zaś już nie istnieją bądź zostały wchłonięte przez ośrodki miejskie. Ważnym źródłem informacji dla muzealników z Markowej okazała się lista Yad Vashem polskich przypadków ratowania Żydów podczas okupacji niemieckiej. Sad Pamięci w Markowej jest miejscem odpoczynku, refleksji i zebrania myśli po zapoznaniu się z historią prezentowaną na wystawie stałej Muzeum Polaków Ratujących Żydów. Drzewka owocowe – w tym przypadku rajskie jabłka – to nawiązanie do jednej z pasji Józefa Ulmy, ale też powinny być pojmowanie w symbolicznym ujęciu, o wiele szerszym. Wszak osobom uratowanym podczas okupacji dane było po wojnie zakładać rodziny, mieć dzieci, wnuki i prawnuki. Tak jak drzewo, które co roku rozwija się, kwitnie, wydając nowe owoce, liście i gałęzie.

sad2

REKORDZIŚCI Z TYTUŁEM „SPRAWIEDLIWY WŚRÓD NARODÓW ŚWIATA"

W centralnej części Sadu Pamięci w Markowej znajduje się pomnik poświęcony rodzinie Ulmów, która w latach 1942-1944 ratowała osiem osób pochodzenia żydowskiego. Niestety nie udało im się. I polska rodzina, i wszyscy Żydzi zostali zamordowani przez niemiecką żandarmerię z pobliskiego Łańcuta. Polska rodzina z Markowej stała się swoistym symbolem motywu poświęcenia sprawie żydowskiej podczas okupacji niemieckiej w Polsce. To w naszym kraju okupowanym przez Niemców funkcjonowała polityka represji Żydów, istniały getta, obozy przymusowej pracy i obozy zagłady zakładane oraz prowadzone przez okupanta. Spośród 3,5 mln polskich Żydów z okresu przedwojennego podczas wojny śmierć poniosły 3 mln. W Polsce, i właściwie nigdzie indziej w Europie, za ratowanie Żydów groziła kara śmierci. Mimo tych przeciwności losu, tych czasów terroru i represji, spośród 27 tys. tytułów Sprawiedliwy wśród Narodów Świata przyznanych przez Żydów w okresie powojennym, Polacy otrzymali ich do dzisiaj najwięcej, bo blisko 7 tys., a zatem co czwarty Sprawiedliwy to Polak.

SAD PAMIĘCI JAKO MIEJSCE SPOTKAŃ

Miejsce to istnieje już od przeszło roku, ale dopiero kilka tygodni temu oficjalnie zostało oddane do użytku. Okazja ku temu była nie byle jaka; w Rzeszowie i Markowej w połowie października odbył się III Zjazd Polaków Ratujących Żydów. To Polscy Sprawiedliwi odsłonili to miejsce i to oni jako pierwsi oficjalnie przeszli jego alejkami i wyszukiwali znane im miejscowości, często rodzinne, gdzie sami podejmowali się trudu ratowania komuś życia, gdzie na własnej skórze poznali, jak należy być człowiekiem w nieludzkich czasach. Sielankowa atmosfera panująca w Sadzie Pamięci w Markowej sprawia, że stał się on już teraz częstym miejscem spotkań. Z radością należy też stwierdzić, że bardzo licznie przybywają tam grupy z Izraela, które poznają historie Polaków ratujących podczas wojny ich ojców, dziadków i pradziadków. Oby miejsce to przyczyniło się do załagodzenia wcale nielekkich relacji polsko-żydowskich.

JAKUB PAWŁOWSKI

 

Więcej w tej kategorii: « WYBORY SAMORZĄDOWE TUŻ TUŻ
Powrót na górę