Fot. Archiwum Fot. Archiwum

Jackson, Hobbit i rzeszowianin

Co łączy słynnego twórcę hollywoodzkiego Petera Jacksona, megaprodukcję o perypetiach dzielnego hobbita i mieszkańca Rzeszowa? Współpraca. Owym rzeszowianinem jest Krzysztof Szczepański, absolwent rzeszowskiej WSIiZ, który jako grafik komputerowy stał się członkiem ekipy od efektów specjalnych w ostatnio nakręconej, drugiej części „Hobbita”.

Jego zadaniem było stworzenie wizerunku, a potem zgodnie z informatycznymi i graficznymi trikami „ożywienie” smoka Smauga (Benedict Cumberbatch), z którym musiał się zmierzyć Bilbo Baggins (Martin Freeman). To nie lada wyzwanie okraszone było współpracą z najlepszymi fachowcami w branży, w iście hollywoodzkim stylu, a więc nie oszczędzając czasu i pieniędzy oraz stałym pobytem tam, gdzie kręci się produkcję – na Nowej Zelandii.

 

Debiut u Spielberga

Krzysztof Szczepański nie dostał się do bajkowego świata – w dosłownym i przenośnym tego słowa znaczeniu – ot tak prosto z marszu. Nasz rodak ma już za sobą współpracę w niejednym kasowym projekcie, a w karierze jako komputerowiec odfajkować może debiut u samego Stevena Spielberga. Będąc pracownikiem firmy Weta Digital, która to z kolei ma swój wkład w takich filmach jak „Avatar” czy „King Kong”, Szczepański dostał się do ekipy, której zadaniem było zrealizowanie faz końcowych filmu „Przygody Tintina”.

Przykład Krzysztofa Szczepańskiego pokazuje, że mając pasję, talent i samozaparcie, można wylądować o wiele dalej niż próg własnego domu, parafrazując słowa wielkiego Tolkiena.

Jakub Pawłowski

 

Więcej w tej kategorii: « RZESZÓW NA WAKACJE Muzea Podkarpacia »
Powrót na górę