BIESZCZADZKA KOLOROWA JESIEŃ

WIELU TURYSTÓW UWAŻA, ŻE BIESZCZADY SĄ NAJPIĘKNIEJSZE JESIENIĄ. KIEDY NA SZLAKACH MOŻNA SPOTKAĆ TYLKO TYCH WYTRWAŁYCH PIECHURÓW, WYSOKIE TRAWY KOŁYSZĄ SIĘ Z WIATREM, A DRZEWA NABRAŁY JASKRAWYCH BARW - WTEDY MOŻNA NA NOWO ODKRYĆ TĘ MAGICZNĄ KRAINĘ.

Bieszczady o tej porze roku przyciągają miłośników pieszych wędrówek z kilku powodów: pogoda jest w miarę stabilna, szlaki prawie puste, a widoki zapierają dech. Feeria barw, ciągnące się kilometrami połoniny, cisza i dzikość pozwalają odpocząć od dnia codziennego. Nie sposób się tutaj nudzić. Można chodzić od schroniska do schroniska, wędrować od wsi do wsi. Nie są to wysokie góry, więc każdy powinien sobie poradzić ze wspinaczką na większe lub mniejsze szczyty. Oczywiście nie wolno lekceważyć pogody i warunków na szlakach. Odpowiedni ubiór, obuwie i naładowany telefon to podstawa. Przed wyprawą warto popytać miejscowych i dowiedzieć się nieco więcej o planowanym kierunku wędrówki.

NAJPOPULARNIEJSZE BIESZCZADZKIE SZLAKI

Wetlina – Przełęcz Orłowicza (1099 m n.p.m.) – Smerek (1222 m n.p.m.) – Połonina Wetlińska (1255 m n.p.m) – Brzegi Górne/Przełęcz Wyżna
Czas trwania: ok. 4-5 godzin
STOPIEŃ TRUDNOŚCI: ŚREDNI
Na Smerek udajemy się z miejscowości znajdującej się obok Wetliny – Starego Sioła. Wejście na szlak jest naprzeciwko informacji turystycznej. Początkowo idziemy przez łąki, a później wkraczamy do bukowego lasu. Po krótkim czasie dojdziemy do Przełęczy Orłowicza, gdzie łączą się trzy szlaki:
• ŻÓŁTY, Z WETLINY
• CZERWONY, ZE SMEREKA I OSADZKIEGO //.WIERCHU
• CZARNY, Z JAWORCA

Z Przełęczy Orłowicza na Smerek nie jest już daleko, a trasa jest łatwa i przyjemna. Smerek ma dwa wierzchołki, które są oddzielone trawiastym obniżeniem. Szczyt południowy (niższy) udostępniony jest dla turystów. Na samej górze znajduje się także żelazny krzyż, mający upamiętnić śmierć turysty, który został rażony piorunem. Mając dobrą lornetkę, mamy szansę ze szczytu dostrzec Solinę. Dodatkowo, po zmroku ze Smereka będziemy mogli zobaczyć oświetloną zaporę na Solinie. Po zdobyciu Smereka możemy wrócić do wsi Smerek czerwonym szlakiem i zakończyć wycieczkę albo ruszyć dalej na Połoninę Wetlińską. W ciągu niecałych dwóch godzin dojdziemy do Chatki Puchatka, znajdującej się na szczycie. Możemy zatrzymać się na noc w schronisku albo zakupić tam coś do jedzenia i picia. Jeżeli jednak postanowimy wrócić na dół, to mamy do wyboru dwie opcje:

• ŻÓŁTY SZLAK PROWADZĄCY DO PRZEŁĘCZY WYŻNEJ LUB
• CZERWONY SZLAK PROWADZĄCY DO BRZEGÓW GÓRNYCH

W ciągu 30 minut znajdziemy się na dole. Jeżeli samochód zostawiliśmy w Wetlinie, to w Brzegach Górnych możemy złapać busa, który zawiezie nas do naszego punktu wyjściowego.
Przeł. Wyżniańska – Mała Rawka (1271 m n.p.m.) – Wielka Rawka (1304 m n.p.m.) – Kremenaros – Ustrzyki Górne
Czas trwania: ok. 4-5 godzin
STOPIEŃ TRUDNOŚCI: ŚREDNI
Trasa rozpoczyna się na parkingu „Przełęcz Wyżniańska”, gdzie możemy zostawić samochód i ruszyć w drogę. Początek trasy jest dość łatwy, dopiero po dojściu do schroniska PTTK zaczyna się wymagający odcinek. Najtrudniejsza trasa czeka na nas kawałek drogi dalej, gdzie musimy przejść schodami. Potem już tylko kilka minut i znajdziemy się na szczycie. Po półtorej godziny dojdziemy na Małą Rawkę, a stamtąd mamy już tylko 40 minut na kolejny szczyt – Wielką Rawkę. Z tej wysokości rozciąga się panorama na ukraińską część Bieszczad. Następnie możemy zawrócić albo pójść na Kremenaros (Krzemieniec), gdzie stykają się trzy granice: polska, ukraińska i słowacka. Sama trasa na Krzemieniec nie jest wymagająca, ale także nie jest zbyt ciekawa. Idziemy głównie przez las i łąkę. Następnie musimy się wrócić na Wielką Rawkę i udać się w kierunku Ustrzyk Górnych. W ciągu dwóch godzin będziemy już na miejscu.

Wołosate – Tarnica (1346 m n.p.m.) – Halicz (1333 m n.p.m.) – Rozsypaniec (1280 m n.p.m.) – Wołosate
Czas trwania: ok. 8 godzin
STOPIEŃ TRUDNOŚCI: TRUDNA
Jeden z najciekawszych szlaków w Bieszczadach, ale za to musimy pokonać bardzo wymagający odcinek. W ciągu jednego dnia zdobędziemy najwyższe punkty po polskiej stronie Bieszczad. Trasa prowadzi przez malownicze połoniny, wzdłuż strumieni górskich, aż po najwyższy szczyt Bieszczad – Tarnicę. Wycieczkę najlepiej rozpocząć z Wołosatego. Szlak zaczyna się przy starym cmentarzu. Będąc między Tarnicą a Haliczem, będziemy mogli podziwiać najpiękniejsze bieszczadzkie krajobrazy. Dostrzeżemy nie tylko Bieszczady po stronie polskiej, ale także te znajdujące się po stronie ukraińskiej. Idąc na Rozsypaniec można rozkoszować się ciszą i spokojem. Następnie, schodząc w dół dojdziemy do asfaltowej drogi, która prowadzi do samego Wołosatego, gdzie kończy się wyprawa.

Lutowiska – Schronisko Chata
Socjologa (896 m n.p.m.) – Polana
Czas trwania: ok. 2 godzin
STOPIEŃ TRUDNOŚCI: ŁATWA
Idziemy niebieskim szlakiem i w ciągu godziny dochodzimy do Chaty Socjologa, bez problemów na trasie. Wycieczka jest typowo leśna, dopiero na samym końcu trasy znajduje się polana widokowa oraz wspomniana Chata Socjologa. Chatka jest studenckim schroniskiem i znajduje się na szczycie pasma Otrytu. W pobliżu chaty znajdują się dwa źródełka oraz szopa z drewnem na opał. Nocleg w takiej chacie z pewnością będzie niezapomnianym doświadczeniem. Wycieczkę możemy zacząć z miejscowości Lutowiska. Samochód zostawiamy na parkingu przed sklepem i udajemy się na szlak. Wrócić możemy tą samą trasą idąc, cały czas zielonym szlakiem. Możemy również udać się w kierunku wsi Polana, skąd możemy złapać busa do Lutowisk, jeżeli tam zostawiliśmy samochód.

Berehy Górne – Połonina Caryńska (1297 m n.p.m.) – Ustrzyki Górne
Czas trwania: 4 godziny
STOPIEŃ TRUDNOŚCI: ŁATWA
Bardzo łatwa trasa z ładnymi widokami od samego początku. Idealny wybór dla rodzin z dziećmi i dla początkujących turystów. Szlak zaczyna się we wsi, która już nie istnieje – Berehy Górne (aktualnie Brzegi Górne). Idziemy ścieżką przyrodniczą „Buk”, pokonując bardzo malowniczą trasę. Początkowo szlak prowadzi przez las, ale szybko (mniej więcej po godzinie) wyjdziemy na połoniny. Ze szczytu przy dobrych warunkach pogodowych pojawi się widok na ukraińskie Bieszczady i na tzw. gniazdo Tarnicy. Zejście do Ustrzyk Górnych prowadzi w większości przez las. Zejść możemy również zielonym szlakiem przez Przełęcz Wyżniańską lub do schroniska w Przysłupie.

Pszczeliny – Bukowe Berdo (1311 m n.p.m.) – Tarnica (1346 m n.p.m.) – Wołosate
Czas trwania: ok. 7 godzin
STOPIEŃ TRUDNOŚCI: ŚREDNIA
Bardzo fajna trasa, bogata w ładne, górskie widoki. Na początku trasy musimy nastawić się na męczące podejście w lesie. Początek szlaku znajduje się na przystanku PKS przy drodze do miejscowości Muczne. Cały czas trzymamy się niebieskiego szlaku. Z Bukowego Berda na najwyższy szczyt Bieszczad – Tarnicę , jest do pokonania krótki odcinek. Następnie wracamy do Wołosatego. W ciągu 2-2,5 godzin powinniśmy znaleźć się już na dole.

Wetlina (kościół) /Stare Sioło –
Jawornik (1047 m n.p.m.) – Wetlina (most)
Czas trwania: ok. 2,5 godzin
STOPIEŃ TRUDNOŚCI: ŁATWA
Trasa mało popularna, ale bardzo prosta i bogata w ładne widoki. Z pewnością sprawdzi się u rodzin z małymi dziećmi i u początkujących podróżników. Wycieczkę zaczynamy w Wetlinie w pobliżu kościoła i przystanku PKS. Idąc zielonym szlakiem, w ciągu półtorej godziny znajdziemy się na Jaworniku. Wejść możemy również żółtym szlakiem ze Starego Sioła, ale będzie to trochę dłuższa wycieczka. Początkowo musimy przejść trasę asfaltową, a pod koniec trasy zacznie się dość strome podejście na Jawornik. Po drodze miniemy wzniesienie z dwoma krzyżami oraz polany, gdzie można chwilę odpocząć. Następnie taką samą trasą wracamy do Wetliny.

Cisna – Jasło (1153 m) – Fereczata
(1102 m) – Smerek (1222 m n.p.m.)
Czas trwania: ok. 6-7 godzin
STOPIEŃ TRUDNOŚCI: ŁATWA
Trasa ta nie jest zbyt wymagająca. Miejscami nawet bardzo łatwa i przyjemna. Przez część drogi możemy mieć wrażenie, że szlak jest monotonny. Na samym szczycie możemy już podziwiać górskie krajobrazy i cieszyć się ciszą. Przed wejściem na sam szczyt Jasła możemy zatrzymać się, aby zobaczyć okopy z I wojny światowej. Z Fereczatej musimy pokonać niewielki odcinek, aby zdobyć kolejny szczyt, jakim jest Smerek. Schodząc ze Smereka, po prawej stronie możemy zaobserwować stary cmentarz i miejsce, gdzie kiedyś znajdowała się cerkiew.

IZA SZULC

Powrót na górę