fot. archiwum - skansen Sanok fot. archiwum - skansen Sanok

Wakacyjne spotkania ze skansenami

Wielu z nas, kiedy dotrwa do sezonu wakacyjnego, zastanawia się jak spędzić go wesoło, w przyjemnej atmosferze i jeszcze, oprócz pozostawionej tam waluty, wynieść z niego moc wrażeń i wspomnień. Dochodzą do tego rozterki wywołane przez wszechogarniający nas tzw. kryzys, a ten niesie za sobą chęć uczestnictwa w wyjeździe, który jest tani, niedaleki i wygodny zarazem.

Rejon naszego województwa oprócz walorów naturalnych, o czym wszyscy wiemy, ma w swym zanadrzu duży wybór miejsc, które wpisujemy w klamrę pt. „warte zobaczenia”. Takimi miejscami są skanseny etnograficzne oraz archeologiczne, stanowiące doskonałą alternatywę i genialne wprost remedium na wahania z powodu konieczności dokonania wyboru dotykające każdego niemalże obywatela planującego wybrać się z rodziną lub z przyjaciółmi gdzieś „za miasto”.

Wielu z nas słysząc słowo „skansen” ma od razu przed oczami zmurszałe od starości chałupy z beli, w środku nich powywieszane to tu, to tam, rodem z Cepelii haftowane chusty, stare oprzyrządowanie chłopskie, wozy, chomąta, na zewnątrz płoty, a na nich gliniane garnce, tudzież obsługę skansenu ucharakteryzowaną „z chłopska”, poprzebieraną w odpustowe kolorowe fatałaszki spotykane na drogach i bezdrożach prowincji, jak Polska długa i szeroka. Oczywiście, jednym się to podoba, drugim nie. Jednych będzie to fascynowało, u innych wywoła szyderczy uśmiech na twarzy. Jedni będą odnajdywać swoje korzenie i będą z tego tytułu rozpływać się w zachwycie, inni zaś będą wzdychać i stękać, że oto przyszło im się tułać po folkowych ekspozycjach, a tu góry, jeziora, lasy w zasięgu ręki.

 

Nowe oblicze skansenów

Tymczasem miejsca, jakim są skanseny, zmieniły się diametralnie. Naturalnie, w dalszym ciągu funkcjonują tam stałe ekspozycje w postaci zabudowań wiejskich w różnej postaci, począwszy od chałup dymnych, bogato zdobionych domostw kmiecych, poprzez stodoły, młyny i inne budynki z tzw. zaplecza gospodarskiego, ale też kuźnie, karczmy, wiejskie szkoły, małe i jednocześnie urokliwe drewniane kościółki, remizy strażackie, czy kończąc tę wyliczankę, zabudowaniach galicyjskiego rynku. Będziemy mieli tam możliwość oglądnięcia zaplecza materialnego, a więc wspomniane eksponaty wyposażenia rolniczego, urządzeń gospodarstwa domowego i dnia codziennego. Skansen nie byłby skansenem, gdyby nie możliwość ukazania właśnie takiego obrazka. To wizualizacja mająca na celu uchwycenie w jednym jedynym momencie miejsca, które niegdyś tętniło życiem, gdzie słychać było odgłosy pracy w pobliskiej kuźni, rozmowy ludzi zamieszkałych w prezentowanych domostwach. To wreszcie kapsuła czasu, która przenosi nas w dowolny moment w dziejach. Gdybyśmy patrzyli na skansen właśnie przez taki pryzmat, nasze zdanie o tego typu miejscu zmieniłoby się.

Dość jednak lania wody, choć owo „lanie wody” jest w dobrej wierze i ma ze sobą, niczym rwący strumień, toczyć kipiel wodną potrzebną do wypłukania wizerunku skansenu w naszych głowach. Jak się jednak zdaje, obraz podkarpackich skansenów widocznie wyróżnia się. Ale dlaczego? Może po kolei i konkretnie.

 

Skansen w Sanoku

W niniejszym tekście wybrano trzy miejsca typu skansen. Będą to dwa etnograficzne w Sanoku i Kolbuszowej, a także jeden archeologiczny ulokowany w Trzcinicy koło Jasła. Wszystkie będą zaprezentowane tutaj w kontekście sezonu wakacyjnego, a więc wzbogacone o dodatkową ofertę, która z założenia ma zainteresować turystę, by nie został sam na alejce prowadzącej go od chałupy do chałupy, ale żeby brał czynny udział w przygodzie, którą może przeżyć będąc w dowolnym przez siebie wybranym skansenie.

Muzeum Budownictwa Ludowego, bo pod auspicjami tej instytucji działa skansen w Sanoku, istnieje od 1958 r. kiedy to z inicjatywy Aleksandra Rybickiego i Jerzego Tura postarano się o utworzenie placówki. Jest to największy i pierwszy zarazem park etnograficzny założony po wojnie. Położony na prawym brzegu Sanu, obecnie ma powierzchnię 38 ha. Sanocki skansen ma przebogatą ofertę dla turystów, która dostępna jest okrągły rok. Chodzi o zaplecze samego skansenu w postaci całych obiektów muzealno-etnograficznych. Zwiedzający ma okazję zapoznać się z trzema sektorami (Łemkowie, Bojkowie i Pogórzanie), na jakie podzielony został park.

Tradycyjnie można oglądnąć, a nawet w niektórych przypadkach wejść do środka oryginalnych zabudowań, począwszy od chałup, kończąc na młynach. Wspomniane sektory to etnografia w najczystszej postaci, ale skansen w Sanoku może pochwalić się też kolejną atrakcją z dziedziny regionalistyki, a więc rekonstrukcją rynku galicyjskiego, którego zabudowanie datuje się na przełom XIX i XX w. Ostatnim miejscem do zwiedzania opisywanego tutaj skansenu jest sektor przemysłowy, gdzie twórcy parku zdeponowali oryginalną maszynerię pracującą na polach naftowych w kopalniach w Bóbrce, Łodynie, Wańkowej czy Ropieńce. Skansen w Sanoku to prawdziwa atrakcja w sam raz nadająca się dla tych, którzy wybiorą się w trasę w kierunku pięknych szczytów bieszczadzkich.

Karpacka Troja

Skansen to nie tylko etnografia, kultura chłopska i folklor. To również rekonstrukcja dziejów o wiele starszych, sięgających kilkuset, czy nawet kilku tysięcy lat wstecz. Doskonałym miejscem na zapoznanie się z tak odległymi czasami jest Skansen Archeologiczny w Trzcinicy koło Jasła, który określany jest jako „Karpacka Troja”. Twórcy archeologicznej rekonstrukcji w Trzcinicy byli chyba natchnieni Homerycką wizją Ilionu, czyli Troi. Wcale nie należy im się dziwić, bowiem obiekt w postaci grodziska, który jest główną atrakcją tego miejsca, chronologicznie odpowiada greckiej polis! To znaczy prawie, bowiem ślady pierwszego osadnictwa w tym miejscu odkryto w epoce brązu, ale żyła tam zupełnie inna kultura, niż ta z podręczników do historii starożytnej czytanych w szkołach. Co ciekawe, to nie jedyne atrakcje faktograficzne związane z tym miejscem, bowiem nim Piastowie, a wśród nich Mieszko i jego syn Bolesław, budowali podwaliny naszego narodu, tam już zamieszkiwali jedni z pierwszych na naszych ziemiach bracia Słowianie.

„Karpacka Troja” to imponująca w swych rozmiarach rekonstrukcja wałów obronnych, wraz z palisadą, domostwami z epoki brązu i okresu wczesnosłowiańskiego i z bramą wjazdową. To też olbrzymi kompleks edukacyjno-turystyczny. W sezonie odbywają się tam najprawdziwsze turnieje z udziałem ludzi rekonstruujących minione czasy. Są też kramy, w których można nabyć mnóstwo rzeczy kojarzących się z czasami przed i po Chrystusie i wreszcie organizowanych jest tam moc atrakcji dla najmłodszych turystów. Całość powstała między 2007 a 2009 r. z inicjatywy Jana Gancarskiego. Inwestycja została dofinansowana z funduszy unijnych.

Skansen w Kolbuszowej

Powróćmy jeszcze raz do etnografii. Zabieg ten będzie celowy, bowiem kolejną propozycją krótkiego wyjazdu wakacyjnego jest wycieczka do skansenu w Kolbuszowej. Park Etnograficzny funkcjonuje pod patronatem Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej. Jego krystalizację należy datować na lata 70. XX w., a w przypadku samego parku będzie to rok 1978, kiedy zagospodarowano teren na rekonstrukcję coraz to częściej przybywających obiektów wiejskiej zabudowy. Głównym motywem tematycznym kolbuszowskiego „muzeum na powietrzu” jest kultura materialna Rzeszowiaków i Lasowiaków. Oprócz przepięknych perełek w postaci chałup, turysta zapoznaje się z całymi zespołami wiatraków, młynów, a także najprawdziwszej remizy strażackiej, która działała w jednej z podrzeszowskich wsi. Jest też karczma oraz szkoła wiejska. Wszystko to położone w malowniczym miejscu, pośród drzew, stawów, małych rzeczek. Jest to doskonały przykład wykorzystania walorów naturalnych, które cieszą oczy o każdej porze roku. Oferta turystyczna z Kolbuszowej jest nie mniej atrakcyjna od wspomnianych wyżej. Najwięcej dzieje się tam w sezonie i teraz pragniemy tam gorąco zaprosić. Jak widać na złączonym obrazku, skansen nie musi być nudny i niemodny, dostępny tylko dla maniaków polskiego folkloru. To doskonała alternatywa na weekendowy wypad w piękne i pouczające miejsce.

 

Nie przegap!

 

Skansen w Sanoku

  • 4 sierpnia impreza zatytułowana „Zaklęte w drewnie”, gdzie spotkać się będzie można z artystami regionalnymi, a także z ich twórczością. Atrakcja pod patronatem Urzędu Marszałkowskiego.
  • 18 sierpnia giełda staroci na terenie skansenu.

Więcej informacji: www.mblsanok.pl

 

Skansen w Trzcinicy „Karpacka Troja”

  • 3-4 sierpnia rekonstrukcyjna Grupa Widar prezentować będzie wczesnośredniowieczne wyroby rzemieślnicze z kości i rogu, kolczużnictwo oraz szczytnictwo.
  • 10-11 sierpnia pokaz wyrobów garncarskich od wyrobu ręcznego po budowę pieca i wypał.
  • 16-18 sierpnia III Festiwal Archeologiczny - największa tego typu impreza rekonstruktorska w Polsce południowej.

Więcej informacji: www.karpackatroja.pl

 

Skansen w Kolbuszowej

Każda niedziela miesiąca od godz. 13.00 do 18.00 warsztaty „Co niedzielę w zagrodzie” dla młodszych i starszych dzieci, w których oprócz zwiedzania stuletniej szkoły wiejskiej, będzie można zapoznać się ze sztuką kaligrafii, a więc pracy z piórem i kałamarzem. Wszystko to okraszone oryginalnymi potrawami wiejskimi oraz spotkaniami z twórcami ludowymi.

  • 4 sierpnia w godz. od 13.00 do 19.00 impreza w plenerze pt. „Koń, jaki jest…”. Głównym bohaterem, rzecz jasna, koń. Impreza poświęcona jest wystawom, pokazom oraz spotkaniami z mistrzami sztuki
  • kowalskiej. Dla najmłodszej publiczności możliwość obejrzenia wytworów zabawkarskich, a także szereg konkursów i innych atrakcji. Możliwe jest też skonsumowanie oryginalnego jadła wiejskiego.
  • 25 sierpnia o godz. 10.30-13.30 etnograficzne warsztaty „Do ETNOdzieła”, w których spotkać się będzie można z ludowymi artystami. Warsztaty poprowadzi pani Danuta Kłoskowicz z Chmielnika, która w planie będzie miała wykonywanie weselnej szyszki z ciasta o szesnastowiecznej tradycji.
  • 25 sierpnia o godz. 14.00 odbędą się warsztaty, których inspiracją będzie wiersz „Idzie Grześ przez wieś”. Na warsztatach poznawać będzie można przedmioty, które spotkać można w wiejskich chałupach. Ponadto spotkanie z pszczelarzem, degustacja miodu oraz czytanie starych wierszyków.

Więcej informacji: www.muzeumkolbuszowa.pl


 

Zebrał Jakub Pawłowski

Powrót na górę