Podróże z Zupą - Malta

Jesteśmy na samym południu Europy. Niebo jest bezchmurne. Zapracowane słońce przyjemnie ogrzewa twarz i ramiona. Wiatr jest dość mocny, ale w połączeniu z trzydziestostopniowym upałem daje fajne orzeźwienie, rozwiewając włosy we wszystkie strony świata. Lubię to uczucie!

Czytaj dalej...

Tak jak Bolek i Lolek

Bolek, Lolek i wirujący globus. Od tego kadru kultowej dobranocki zaczynały się kiedyś marzenia o wielkich podróżach. Jednak mało komu udało się zrealizować dłuższą podróż w sposób prezentowany w kreskówce. Zwykle kończyło się na zatrzymywaniu palcem plastikowej kuli. Szkoda, bo najciekawsze i najbardziej zapadające w pamięć podróże to zwykle spontanicznie organizowane wyjazdy. Trzeba mieć tylko cel podróży, który można przemyśleć lub wyznaczyć palcem, a także bilet i towarzystwo. A czasem wystarczy tylko to ostatnie.

Czytaj dalej...

Samolotami po Europie

Wiosna to najlepszy czas, by zaplanować wakacyjną przygodę. W sprzedaży są tanie bilety lotnicze, przewoźnicy autobusowi kuszą happy hours, a hotele nie mają jeszcze letnich cenników. W ubiegłym roku sprawdziłem, czy takie twierdzenia są prawdziwe i nie żałuję tamtego doświadczenia. Wakacyjną podróż zacząłem planować już w marcu.

Czytaj dalej...

Rzeszów na Koronie Europy

46 państw, 46 szczytów w planie. 27 państw i 27 szczytów już zdobytych. 4 śmiałków i już 7 lat trwania projektu. To nie wszystko, bo pozostało jeszcze sporo do przejścia, do wspięcia się, jeszcze dużo potu do wylania, wytężania mięśni i opanowania psychiki, własnych słabości oraz wykorzystania atutów, które hartowało się od 2006 r. Co to takiego? To Rzeszów na Koronie Europy!

Czytaj dalej...

Bieszczadzkie Rawki

Zeznania wędrowcy zawieszonego we mgle

Niemalże jak mantrę powtarza się, że z Rzeszowa w Bieszczady to tylko niecałe 100 kilometrów. Samochodem możemy pokonać je w jakieś dwie godziny, busem trochę dłużej… Jednakże cały czas mamy do pokonania jedynie setkę, dystans bardzo krótki, a po jego przekroczeniu jest się w innym świecie. Mała i Wielka Rawka w jesienny świt to doznanie przekraczające wszelkie możliwe formy wrażliwości i estetyki. Tutaj klimat Bieszczadów czuje się jak materię, tutaj też czas zwalnia i umożliwia tkwienie w nim dziesiątki tysięcy sekund.

Czytaj dalej...