Fot. Archiwum Day&Night Fot. Archiwum Day&Night

NAJEM DŁUGOTERMNOWY CZY LEASING OPERACYJNY

TRUDNO JEDNOZNACZNIE ODPOWIEDZIEĆ NA PYTANIE, CZY LEPIEJ WYBRAĆ NAJEM DŁUGOTERMINOWY CZY LEASING OPERACYJNY. KAŻDY PRZEDSIĘBIORCA MA INNE POTRZEBY, DO SPRAWY TRZEBA PODEJŚĆ INDYWIDUALNIE. TO, CO BĘDZIE BARDZIEJ OPŁACALNE DLA NAS, OKAŻE SIĘ PODCZAS DŁUŻSZEGO UŻYTKOWANIA. CZYM RÓŻNI SIĘ LEASING OD WYNAJMU?

 

Konstrukcja jest bardzo podobna. W leasingu operacyjnym nie ma potrzeby wykupu przedmiotu, jeżeli nie ma takiego zapisu w umowie. Dodatkową opcją w wynajmie może być zawarcie wraz z użytkowaniem samochodu umowy serwisowej, która będzie obejmować obsługę wymiany rzeczy eksploatacyjnych, jak również przedłużoną gwarancję po jej okresie, a niektóre firmy przerzucają nawet koszty ubezpieczenia i opon na siebie. Niewątpliwie jest to forma wymagająca najmniej zaangażowania i na pewno jest najwygodniejsza. Wysokość raty w wypadku wynajmu zależy od ilości pokonywanych kilometrów, a nie okresu użytkowania. Wpłata początkowa nie ma dużego wpływu na całokształt i czy wpłacimy ją na początku, czy zaczniemy użytkowanie bez wpłaty, również jest bez większego znaczenia, gdyż suma, którą zapłacimy na końcu, będzie praktycznie taka sama. Przy leasingu operacyjnym natomiast wpływającą na całkowity koszt, jest opłata wstępna i długość trwania leasingu. Zarówno jedna, jak i druga forma zazwyczaj jest zawierana na minimum 24 miesiące (nie chodzi o najmy krótkoterminowe, bo w tym specjalizują się wypożyczalnie) i właściwie nie ma możliwości zakończenia umowy przed tym okresem. Jedyną opcją jest cesja lub poniesienie nieadekwatnie wysokich kosztów.

Dla kogo więc wynajem a dla kogo leasing?

Leasing skierowany jest do osób, które chcą użytkować swój samochód dłużej niż 2-3 lata i mają zamiar po okresie leasingu go wykupić. Możemy tu dokonać nawet 45% wpłaty, więc ktoś kto będzie potrzebował stworzyć sobie szybko wysoką wartość tarczy podatkowej, na pewno zdecyduje się na to rozwiązanie. Przy wynajmie maksymalne wpłaty sięgają rzędu 20-30%, a zazwyczaj są na poziomie 0-10%. Przy maksymalnej opłacie rata spada do naprawdę niskiej wartości, więc i miesięcznie będziemy sobie odliczać mniej. Wynajem będzie więc wygodnym rozwiązaniem dla osób, które nie lubią się wiązać z samochodem, mają problemy ze sprzedażą swoich aut lub nie lubią tego robić. Podobnie będzie wśród grup zawodowych, które nie są VAT-owcami, co znacznie utrudnia później sprzedaż pojazdu o wysokiej wartości następnej osobie, gdyż zmniejsza nam potencjalną grupę klientów o przedsiębiorców, którym przecież na tej fakturze najbardziej zależy. Procedura przyznania leasingu, jak i wynajmu jest bardzo podobna i może się różnić w zależności od opłaty wstępnej, to ona ma zazwyczaj znaczenie, czy procedura będzie uproszczona, czy pełna. Przy procedurze uproszczonej zazwyczaj wystarczy wypełnienie prostego wniosku, który może za nas zrobić biuro księgowe. Najważniejsze, by przy wynajmie dokładnie przestudiować książkę z dopuszczalnymi śladami użytkowania, które są akceptowalne przy zdaniu samochodu, bo tutaj możemy zostać zaskoczeni pewnymi niezgodnościami i po prostu dostać fakturę za nad-przebieg lub niezgodny stan auta ze stanem, jaki powinno mieć na dzień zwrotu. W tym wypadku każda firma podchodzi do tego inaczej i nie ma tu złotego środka, warto na pewno przed oddaniem auta skonsultować jego stan ze specjalistą. Przed dokonaniem wyboru należy więc szerzej spojrzeć na obie formy finansowania i spróbować odnieść je do własnych potrzeb i wymagań.

Specjalista d/s pośredniej sprzedaży
samochodów osobowych

Powrót na górę