Fot. Archiwum Agnieszka Stanek Fot. Archiwum Agnieszka Stanek

MISTRZYNI SPORTU Z RZESZOWA

W OSTATNICH LATACH, RÓWNIEŻ W NASZYM KRAJU, ZAPANOWAŁA MODA NA IDEALNĄ SYLWETKĘ I ZDROWY WYGLĄD. CZĘSTO ZASIĘGAMY PORAD SPECJALISTÓW, ĆWICZYMY Z PROFESJONALISTAMI I PRZEDE WSZYSTKIM SZUKAMY AUTORYTETÓW, KTÓRE POMOGĄ NAM OSIĄGNĄĆ WYMARZONY CEL. W RZESZOWIE WARTO BRAĆ PRZYKŁAD Z KOBIETY,  KTÓRA ŚMIAŁO MOŻE KONKUROWAĆ Z SAMĄ EWĄ CHODAKOWSKĄ. AGNIESZKA STANEK – MISTRZYNI W AKROBATYCE, TRENER PERSONALNY, MIŁOŚNICZKA FITNESSU I ZDROWEGO TRYBU ŻYCIA.

 

Sport wkradł się na dobre w życie Polaków. Czym on jest dla Ciebie?

Sport jest niesamowity. Robisz coś, na co masz wpływ i tylko ty sam jesteś dla siebie władcą. To od ciebie zależy wszystko! Twoja ciężka praca przekłada się na to, jak wyglądasz, ale i na to, jak się czujesz. Sport buduje nie tylko pewność siebie, ale i odwagę na wielu płaszczyznach życia. Spoty i treningi w życiu dały mi bardzo wiele. Determinację, dążenie do celu, wiarę w siebie.

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda ze sportem?

Na początku robiłam to tylko dla siebie. Chciałam jednak zarazić tym innych. Postanowiłam więc skończyć kursy. Bycie trenerem i praca z ludźmi musi być prawdziwą pasją. Moją wiedzę i umiejętności podpieram trenowaniem pod okiem najlepszych trenerów na świecie, którzy przez lata mnie prowadzili.

Jesteś mistrzynią w akrobatyce, w skokach na trampolinie. Z czego wynikało zainteresowanie akurat tą dyscypliną?

Kiedy miałam cztery lata moi rodzice zaprowadzili mnie na salę akrobatyczną, aby znaleźć ujście dla mojej nieopanowanej energii. Tak rozpoczęła się moja przygoda ze sportem, która trwa do dziś. Na początku miałam treningi ogólnorozwojowe, później ktoś zauważył, że mam smykałkę do skoków. Tak rozpoczęłam treningi i przygodę z trampoliną. Przez kilka lat reprezentowałam klub sportowy ZKS STAL Rzeszów, odnosząc wiele sukcesów. Jako 13-latka zdobyłam Mistrzostwo Polski Seniorów. Zostałam powołana do kadry narodowej i przeniosłam się do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Zielonej Górze. Tam trenowałam już zawodowo. W roku 2005 powołano mnie do kadry olimpijskiej. Oprócz wielokrotnego Mistrzostwa Polski Juniorów i Seniorów, Pucharów Polski i innych turniejów, byłam wielokrotną medalistką Pucharów Świata i turniejów międzynarodowych. W 2011 roku zostałam mamą i nie chciałam już wracać do uprawiania sportu zawodowo, ponieważ w pełni poświęciłam się wychowaniu syna, a sport, który uprawiałam, wymagał ciężkiej pracy fizycznej.

Nie chciałaś wrócić...?

Było mi ciężko zostawić to, co przez tyle lat było najważniejsze. Miałam propozycje powrotu na trampolinę, nawet z innych krajów, ale już nigdy się na to nie zdecydowałam. Ktoś, kto uprawiał sport tyle, nigdy nie przestaje być sportowcem.

Ze sportem masz mnóstwo wspólnego do teraz...

Zawsze byłam aktywna i postanowiłam zająć się inną formą ruchu. Wszędzie tam, gdzie byłam na świecie wiem, że sport jest nieodłączną częścią życia każdego społeczeństwa. Również w Polsce codzienne uprawianie sportu stało się bardzo popularne. Żyjemy w czasach, gdy wygląd ma ogromne znaczenie, ale nie dla niego powinno się stawiać na ruch. Sport to przede wszystkim zdrowie, świetne samopoczucie, pozytywne myślenie i nastawienie do życia.

Rzeszów jest miastem przyjaznym do uprawiania sportu i aktywnego trybu życia?
Rzeszów to moje miasto, kocham je. Ma w sobie coś magicznego, jest piękny, czysty. Tutaj dużo ludzi ćwiczy, widzę to na naszych pięknych bulwarach. Jest naprawdę wiele miejsc, gdzie czynnie można uprawiać sport. Nie trzeba iść od razu do siłowni, których w Rzeszowie nie brakuje. Można poćwiczyć w parku, są do tego specjalnie przygotowane miejsca i jestem za takim aktywnym trybem życia również w mieście, sama lubię poruszać się i korzystać z tego typu urządzeń. Rzeszów stale się rozwija, jednak jedyne, czego mi brakuje, to obiektów basenowych z prawdziwego zdarzenia.

Rozmawiała MAŁGORZATA LEŚNIAREK

 

Więcej w tej kategorii: « ZŁOTY RAFAŁ WILK AMERYKA ZDOBYTA »
Powrót na górę