Fot. Archiwum Day&Night Fot. Archiwum Day&Night

LETNIE SZALEŃSTWO PREMIER LEAGUE PODSUMOWANIE LETNIEGO OKIENKA TRANSFEROWEGO W ANGLII

POD KILKOMA WZGLĘDAMI BYŁO TO WYJĄTKOWE OKIENKO. PO PIERWSZE, KLUBY MOGŁY KUPOWAĆ NOWYCH GRACZY ZALEDWIE DO 9 SIERPNIA, A NIE, JAK BYŁO WCZEŚNIEJ AŻ DO 31. PO DRUGIE, POZNALIŚMY DWÓCH NAJDROŻSZYCH W HISTORII BRAMKARZY. PO TRZECIE W CAŁEJ HISTORII PREMIER LEAGUE NIE BYŁO DWÓCH TAK MOCNYCH BENIAMINKÓW, NA JAKIE WYGLĄDAJĄ EKIPY FULHAM I WOLVERHAMPTON.

 Największym wygranym letniego okienka wydaje się Liverpool, który uzupełnił wszystkie dziury widoczne w składzie w zeszłym sezonie. Za rekordowe (wówczas) 62,5 mln euro sztab techniczny wykupił z Romy bramkarza, Alissona, wzmocnił środek pola Keitą i Fabinho, znalazł rezerwowego dla graczy ofensywnych w postaci Shaqiriego i ekipa znad Mersey wydaje się być najmocniejszym kandydatem do rzucenia rękawicy aktualnemu mistrzowi. Ten natomiast ma tak mocną i wyrównaną kadrę, że Guardiola postanowił jedynie dopiąć transfer, o który starał się jeszcze zimą i postarał się o zakup niedawnego mistrza Anglii, Riyada Mahreza, który ma dodać jeszcze więcej nieprzewidywalności atakom jego drużyny. Poza tym Obywatele zakupili najmłodszego gracza mundialu, Arzaniego, który jednak zapewne od razu uda się na wypożyczenie. Mądrymi transferami popisał się także Emery, wzmacniając najsłabszą stronę Arsenalu, czyli defensywę, wykupując bramkarza Bayeru, Leno, świetnego urugwajskiego pomocnika - Torreirę, obrońcę Borussii - Sokratisa i młodziutkiego Guendouziego, który od razu podbił serce hiszpańskiego szkoleniowca. Ciekawi natomiast, że Leno nie jest póki co w stanie wygrać rywalizacji z leciwym Cechem. Na zakupy do Barcelony wybrał się Everton, zabierając Katalończykom utalentowanego lewego obrońcę, Digne'a, który po braku powołania, na wygrany przez jego Francję mundial, zdecydowałsię na zmianę otoczenia w poszukiwaniu minut. W ostatnich godzinach okienka klub z Liverpoolu pozyskał też pogromcę Polaków, Minę i wypożyczył niechcianego w Barcelonie Gomesa. Poza tym wzmocnili się Richarlisonem, który już w pierwszej kolejce dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a także zakontraktowali Bernarda i wypożyczyli z Chelsea stopera, Zoumę. Bardzo ciekawie zapowiada się też sezon w wykonaniu West Hamu, u którego sterów znalazł się ex-trener Realu Madryt i Manchesteru City (z którym sięgnął po mistrzostwo Anglii), Pellegrini. Do Londynu trafili Felipe Anderson, Diop, Yarmolenko, Carlos Sanchez, Lucas Perez, Wilshere i Fabiański - byle nie skończyło się to podobnie, jak rok temu z Evertonem, który przez pewien czas zamiast bić się o europejskie puchary, walczył o utrzymanie. Bardzo ciekawie zapowiada się też "portugalska kolonia" z Wolverhampton. Beniaminek zakontraktował m.in. wychowanka Barcelony, Traore, reprezentanta Portugalii - Moutinho  i wykupił z Atletico Madryt Jotę (jednego z architektów awansu do Premier League). Nie próżnował też inny zespół, występujący rok temu o klasę niżej, czyli Fulham, który łącznie wydał aż 109 milionów euro, sprowadzając m.in. reprezentanta Niemiec - Schürrle, bramkarza Sevilli - Rico czy pożądanego przez Barcelonę Seriego. Bardzo słabo wygląda natomiast okienko w wykonaniu Tottenhamu, który nie zakontraktował nikogo, Manchesteru United, w którym Mourinho nie doprosił się o transfer stopera i w Bournemouth oraz Brighton, które mogą mieć problem z utrzymaniem się w piłkarskiej elicie. Podobny los czekać też może trzeciego z beniaminków, Cardiff, które ściągnęło zaledwie czterech piłkarzy - wszystkich z niższych poziomów rozgrywek. Sezon zapowiada się wyśmienicie, pytanie brzmi: czy ktoś będzie w stanie podjąć mistrzowskie wyzwanie rzucone przez Manchester City?

PAWEŁ PACZOCHA

Powrót na górę