RYTUAŁY NA PRZYWITANIE WIOSNY

AKTUALNIE PANUJE MODA NA ZDROWE ŻYCIE. BIEGACZE PRZEŚCIGAJĄ SIĘ NA SPECJALNIE PRZYGOTOWANYCH TRASACH W MIEŚCIE, PODOBNIE ROWERZYŚCI I ROLKARZE, KTÓRYCH DOGANIAJĄ NORDICWALKINGOWCY. PANIE ODSŁANIAJĄ TO I OWO, A PANOWIE CORAZ ŚMIELEJ PRĘŻĄ SIĘ, BY PODOBAĆ SIĘ OTOCZENIU I SOBIE SAMYM. WSZYSCY CHCĄ DOBRZE WYGLĄDAĆ I ZRZUCIĆ ZALEGŁOŚCI NAROSŁE PODCZAS JESIENNO-ZIMOWEGO SEZONU. DO CODZIENNEGO JADŁOSPISU WPADA FIT-MENU BOGATE W SOLE MINERALNE, WITAMINY, DOBRE KWASY RÓŻNEGO RODZAJU, A UBOGIE W TŁUSZCZE I GLUTAMINIAN. TO WIOSNA (TYLKO), KTÓRĄ TRZEBA W ODPOWIEDNI SPOSÓB PRZYWITAĆ.

Rozpoczyna się ciekawy okres wzrostu, narodzin, nowego, świeżego, witalnego, płodnego i generalnie rzecz ujmując, czasu powodującego ponowną chęć życia. Przybyła , pora roku, którą należy w odpowiedni sposób przywitać i podziękować za to, że znowu jest i nas otacza. Jeśli tego nie zrobimy, jeśli zignorujemy naturalny zegar, cykl odnawiających się motywów, jeśli nie zastosujemy pewnych obrzędów i utartych rytuałów, piękna pani  gotowa jest się nawet obrazić.
A jak się obrazi, to będzie z nami krucho, nienaturalnie w każdym razie. Dodać już na wstępie trzeba, że obawy by Wiosnę nie zrazić do siebie mieli już nasi przodkowie setki, a nawet tysięcy lat temu i to jeszcze nie tylko z naszego kręgu kulturowego, ale jak świat długi i szeroki, stosowano się do przeróżnych zabiegów. Bo nadejście Wiosny w kalendarzu wszystkich kultur ludzkich było jednym z najważniejszych, jeśli nie najważniejszych, momentów w roku.

wiosna2

FOLKOWY ZWYCZAJ TOPIENIA MARZANNY Fot. materiały prasowe

SPALMY, UTOPMY I ZAPOMNIJMY O ZIMIE

Zima… oj, jak my jej powinniśmy nienawidzić w okresie przybycia Wiosny! Sama  ma wręcz odrażający ją stosunek do swej starszej siostry, bo przecież to ona ma właśnie panować nad światem. Zima określana jest nawet jako okres zastoju, nic nie robienia, a wręcz nawet utożsamiana z wszystkim tym, co kojarzy się ze złem i strachem. Zima w okresie przedwiosennym kojarzona jest nawet ze śmiercią, czyli tym czego człowiek najbardziej się obawia. Jej personifikacją ma być słynna Marzanna, kukła Pani Zimy, która zwyczajowo w momencie wkroczenia Wiosny, a więc 21 marca w Jare Gody, mamy przed wszystkim już mieć gotową, następnie obnieść po najbliższej okolicy, złorzeczyć na nią, czasem nawet wytarmosić, potrząsnąć i kopnąć. Kiedy zakończy się nam inwencja twórcza na inwektywy pod jej adresem, w porywie gniewu mamy ją podpalić, a przez to unicestwić. Żeby było tego mało, wrzucić ją mamy do najbliższego akwenu, najlepiej rzeki, i spławić ją najdalej od nas, aby ją morze porwało. Ma iść precz, a jej miejsce zająć ma ukochana Pani , życie rozdająca.

wiosna4

Fot. Archiwum Day&Night

POSPRZĄTAJMY W SWOIM OTOCZENIU

Żeby po zimowym marazmie ślad nie został, posprzątajmy w swoim najbliższym otoczeniu. W milionach polskich mieszkań wyprawiane są wielkie wiosenne porządki, które mają swoją prastarą tradycję. Kiedyś postępowano tak samo. Sprzątanie po zimie, a więc nawet pozbywanie się zimowej duchoty, która interpretowana była wprost jako wygonienie wszelkiego licha z domu, duchów i demonów zagrażających jego mieszkańcom, staje się sprawą priorytetową. Ogarnijmy swój dobytek, swoje cztery ściany, aby w ten sposób nie powstydzić się kiedy i do nas zawita . Udekorujmy domostwa wszystkim co żywe, przede wszystkim kwiatami, które są atrybutami Wiosny, wpuśćmy świeże powietrze, korzystając z dobrodziejstwa wiosennego, czyli dobrej pogody. Przyjmijmy też inne walory przybycia Wiosny: ciepło, światło i nadzieję na lepsze i dłuższe już dni.

SŁUCHAJMY I OBSERWUJMY NATURĘ

Kiedy rozprawimy się z Marzanną, którą niektórzy nazywają Śmiercichą, uporządkujemy swoje najbliższe otoczenie, zwróćmy uwagę na budzącą się do życia florę i faunę. To ona powinna nas uczyć jak obcować z nową-starą znajomą, Wiosną. Popatrzmy co robią wtedy zwierzęta, bo one mają o wiele bardziej rozbudowane zmysły, które wtedy są najbardziej przydatne. Zróbmy to samo z roślinnością, które natchnione fotosyntezą buchają swą żywiołowością i pięknem. Naszym zadaniem wówczas jest jak najczęstsze przebywanie pośród niej, by chłonąć ich witalność, a to powoduje jeszcze lepszą dbałość o naszą kondycję i samopoczucie. Kiedyś człowiek był bliżej natury i wychodził na tym o wiele lepiej. Dzisiaj człowiek, mimo większej wiedzy zdawać by się mogło, jest dalej od natury. Paradoksalnie nie jest to najlepsze rozwiązanie.

wiosna3

Fot. Archiwum Day&Night

WITAMY WIOSNĘ, CZY TEGO CHCEMY CZY NIE

Nie bójmy i nie wstydźmy się przywitać Wiosny, by czerpać z jej obecności jak najwięcej się da. Po to ona właśnie jest. Nawet, dla relaksu, sięgając po archaiczne zwyczaje. Słowa te może na pierwszy rzut oka brzmią niedorzecznie i naiwnie, ale przyznać trzeba, że i tak, mimochodem, w sposób naturalny, lecz w nieco zmienionej odsłonie to robimy. Jak nasi przodkowie setki, tysiące lat temu. Oni ją witali z otwartymi ramionami, tak jak my dzisiaj. Oni składali jej dary natury i dziękowali za obecność. My chcemy się podobać i wyglądać dobrze, nawet jeśli bladym świtem widzimy tłumy biegaczy w najmodniejszych strojach, proponowanych przez wiodących producentów do wymiany na lepsze, ładniejsze i praktyczniejsze co roku. Dziewczyna kupująca nową chustkę na szyję wita Wiosnę, podobnie jak chłopak w nowych adidasach robi to samo. Sprzątając dom najnowszym, samosterującym się odkurzaczem na laser, robisz dokładnie to samo, co gospodyni konserwująca klepisko swej izby mieszkalnej miotłą z brzozy. Zmienia się forma, ale sens zawsze zostaje ten sam. Witamy Wiosnę!

JAKUB PAWŁOWSKI

 

Powrót na górę