NOWY SEZON W URODZIE

NIEKTÓRE TRENDY URODOWE SĄ CHWILOWE, INNE NA STAŁE WPISUJĄ SIĘ W MAKIJAŻOWE RYTUAŁY CODZIENNE KOBIET. JEDNYM Z NICH JEST CZARNA KRESKA NA POWIECE, KTÓRĄ W NOWYM SEZONIE CZEKA POWAŻNA KONKURENCJA. URODOWYCH NOWOŚCI JEST JEDNAK ZNACZNIE WIĘCEJ. JAKIE KOSMETYCZNE TENDENCJE BĘDĄ RZĄDZIĆ W NOWYM SEZONIE?

 

DOSKONAŁA CERA, O KTÓRĄ WARTO ZABIEGAĆ

Zimą nie możemy narzekać na nadmiar słońca, dlatego warto dodać skórze blasku, za pomocą odpowiedniej pielęgnacji. Sporo zamieszania na tym polu wprowadziła moda na koreańskie rytuały pielęgnacyjne, które w swoim poradniku przybliżyła Charlotte Cho. Dziesięcioetapowa pielęgnacja koreańska z początku może wydawać się nieco abstrakcyjna, ale w rzeczywistości jej wykonanie zajmuje nie więcej niż 15 minut. Kluczem do sukcesu jest dobór odpowiednich dla naszej cery kosmetyków oraz systematyczność. Warto zaopatrzyć się w dobry olejek myjący – wcześniej kosmetyków na bazie oleju używaliśmy najczęściej do pielęgnacji włosów lub ciała, teraz sięgamy po nie również podczas pielęgnacji cery. Niezbędny jest także bezalkoholowy tonik, sprawdzony krem do twarzy i pod oczy, a także filtry, których powinniśmy używać o każdej porze roku.

Hitem pielęgnacyjnym są także maseczki w płachcie, które mają zbawienny wpływ na stan naszej cery. Naturalny blask cery możemy wydobyć za pomocą makijażu, który z założenia jest bardzo subtelny, czyli niemal niewidoczny. Kluczem do sukcesu jest nałożenie rozświetlacza głównie na górne partie policzków (nad kością policzkową), grzbiet nosa oraz skronie. Najciemniejszy rozświetlacz w kolorze brązu nakładamy pod kością policzkową. Pamiętajmy, że kluczem do doskonałej cery jest odpowiednia i skrupulatna pielęgnacja, a nie ciężki makijaż, który ma za zadanie ukryć niedoskonałości cery.

MIEJ TO NA OKU

Obecny i kolejny sezon z pewnością nie należą do najspokojniejszych, jeśli mowa o trendach w makijażu oczu. Jednym z dowodów na to jest „Razor”, czyli graficzne podkreślenie oka fantazyjnie poprowadzoną kreską, np. wzdłuż dolnej linii rzęs, prowadzoną ku górze aż do końcówek brwi i w tym miejscu złamanej na powrót do kącika oka. Takie makijaże oglądaliśmy na wybiegach mody najsłynniejszych projektantów, w tym Emilia Pucciego. Makijażowy „kaleidoscope”, czyli wersja dla odważnych – to przede wszystkim rozmach, który wiąże się zarówno z makijażem oka w kolorach tęczy, kontrastowo ze sobą zestawionych cieni na dolnej i górnej powiece oka, a nawet artystycznie wykonanych na powiekach „kleksów”. Wszystkie chwyty dozwolone, warto jednak uważać, by nie uzyskać karykaturalnego efektu. „Stained” – czyli nowa wersja smoky eye, koniecznie w kolorach brązu, ma skupić uwagę właśnie na oczach, podczas gdy reszta makijażu pozostaje mocno stonowana, a wręcz – praktycznie niewidoczna. Do wykonania takiego makijażu potrzebne są cienie do powiek w przygaszonych odcieniach, które umiejętnie ze sobą zblendujemy – tak, by uzyskać delikatny, a zarazem charakterny look. Oprawą do tak umalowanych oczu są zadbane i podkreślone brwi.

Moda lubi zaskakiwać, również w urodzie. Popularne czarne kreski na powiekach doczekały się sporej konkurencji… swojego odpowiednika w kolorze bieli. Okazuje się, że biała jaskółka na powiekach również potrafi doskonale podkreślić spojrzenie, a przekonaliśmy się o tym, oglądając pokaz mody Chanel podczas Paris Cosmopolite Metiers d’art 2016/2017, gdzie na powiekach modelek królował właśnie ten motyw. Ważne – decydując się na taki makijaż dokładnie wytuszuj rzęsy.

PAZNOKCIE, KTÓRE ZASKOCZĄ

Wielobarwność kojarzącą się z witrażami można przenieść również na płytkę paznokcia, a dowodem na to jest „Window nail art”. By wykonać taki manicure samodzielnie z pewnością potrzebny będzie cienki pędzelek do zdobień, kilka kolorów lakierów – w tym koniecznie czarny i dla ułatwienia – przycięta odpowiednio holograficzna tasiemka, która pomoże uzyskać wyjątkowy efekt. Jeśli o kolorach mowa – inspiracją do stworzenia wiosennego looku stały się także wielobarwne, poziome paski na paznokciach, które wykonasz, zaczynając od malowania kolorami począwszy od najjaśniejszego. Zostawiając kilka „niepomalowanych” pasków, czyli pokrytych lakierem bezbarwnym, uzyskasz efekt zbliżony do słynnego „Negative space”. „Cheeky blush” to zapowiadany hit we wzorach na paznokciach, które będą obowiązywać w 2017 roku. Cieniowany „rumieniec” w kolorze różu na bezbarwnych paznokciach z pewnością wygląda innowacyjnie, a do jego wykonania niepotrzebna jest spora ilość kolorów. By uzyskać rumiany gradient przypominający rumieniec, możesz wykorzystać gąbeczkę, która pomoże uzyskać cieniowany efekt.

MARIOLA SZOPIŃSKA

 

Powrót na górę