Fot. Archiwum Day&Night Fot. Archiwum Day&Night

SLICE MASKS MASECZKI W PLASTERKACH

MASECZKI W PLASTERKACH BIJĄ REKORDY POPULARNOŚCI W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH, SĄ HITEM NA INSTAGRAMIE I POŚRÓD BLOGEREK URODOWYCH. NA CZYM POLEGA ICH FENOMEN I JAKICH MASECZEK (WYKONANYCH SAMODZIELNIE) WARTO SPRÓBOWAĆ WŁAŚNIE LATEM?

KOREAŃSKIE TRENDY

Wraz z nieustannym znikaniem koreańskich poradników dotyczących rytuałów pielęgnacyjnych i urodowych z półek sklepów i księgarni, rośnie świadomość dotycząca właściwego dbania o urodę i odpowiedniego zastosowania konkretnych kosmetyków, które mają za zadanie pomóc nam utrzymać nieskazitelną cerę pełną blasku, podobną do tej, którą mogą poszczycić się właśnie Koreanki. Tak oto przez długi czas wśród maseczek (jednego z najważniejszych elementów koreańskiego rytuału pielęgnacyjnego), niegasnącą popularnością cieszyły się sheet masks, czyli maseczki w płachcie zawierające efektywne składniki pielęgnacyjne, takie jak filtrat ze śluzu ślimaka (właściwości przeciwzmarszczkowe), sfermentowany żeń-szeń, sproszkowane jaskółcze gniazda i kamienie szlachetne, jad żmij – które wpływają na stan skóry, pomagając zachować ją zdrową i młodą. W obliczu tylu dobroczynnych składników, które zapewniają maseczki w płachcie, fenomen maseczek w plasterkach skłania do przyjrzenia się im bliżej i wypróbowania.

EWENEMENT W… PLASTRACH

Niepozorne „kółeczka” do złudzenia przypominające kawałki owoców i warzyw to wykonane z różnych materiałów (np. hydrożelowych płatków) fragmenty, przepełnione składnikami aktywnymi, mającymi ogromny wpływ na stan naszej cery. Ze względu na poręczniejszy i mniejszy w porównaniu do płacht format, maseczki w plasterkach są przeznaczone nie tylko do twarzy. Z powodzeniem można je aplikować także na miejscowe niedoskonałości, a także na inne partie ciała, np. plecy lub dekolt. W zależności od wybranego wariantu, „plasterki” mają za zadanie pomoc w walce z trądzikiem, rozjaśnić (nie mylić z wybielaniem) czy nawilżyć twarz. Wygląd maseczki nie jest przypadkowy – imitujące plasterki owoców lub kwiatów plastry zawierają ekstrakty właśnie z owoców, warzyw i płatków kwiatów,
które przypominają.

WEŹ SPRAWY W SWOJE RĘCE

Lubisz urodowe nowinki z sieci, a kreatywność to twoje drugie imię? Warto wykorzystać ją do własnoręcznego przygotowania maseczek z wykorzystaniem sezonowych specjałów. Do urodowych hitów zza oceanu zalicza się także Glow Recipie na bazie arbuza. Popularność tego kosmetyku sprawiła, że ten pyszny letni owoc zyskał zastosowanie nie tylko kulinarne. Od czterech plasterków arbuza odkrawamy skórkę i usuwamy pestki z miąższu, po czym kroimy owoc na kawałki. Ugniatamy cząstki na „papkę” i pozostawiamy na papierowym ręczniku do odsączenia. Nakładamy na twarz i pozostawiamy na 20 minut, po czym zmywamy letnią wodą. Będący częstym bywalcem na letnim stole arbuz świetnie sprawdzi się także jako tonik. Sok z arbuza świetnie ściąga i tonizuje, a aromat owocu świetnie pobudza i dodaje energii. Do wykonania toniku nawilżająco-odświeżającego potrzebny będzie sok wyciśnięty z kilku plastrów arbuza (ok. 100 ml), mleko w podobnej proporcji oraz łyżka miodu. Wszystkie składniki mieszamy i pozostawiamy na kilka godzin w lodówce, po czym aplikujemy na twarz rano i wieczorem.

MARIOLA SZOPIŃSKA

 

Powrót na górę