PORANNE RYTUAŁY CZYLI JAK ZDROWO ROZPOCZĄĆ DZIEŃ

DOBRZE ROZPOCZĘTY DZIEŃ MA OGROMNE ZNACZENIE I WPŁYW NA TO, JAKI NASTRÓJ BĘDZIE NAM TOWARZYSZYŁ W CIĄGU DNIA. PROSTE PORANNE RYTUAŁY POZWOLĄ ODPOWIEDNIO ZAHARTOWAĆ CIAŁO I UMYSŁ, A ZDROWE I KREATYWNE ŚNIADANIE ZAPEWNI ENERGIĘ I POZWOLI SKUPIĆ SIĘ NA OSIĄGANIU ZAMIERZONYCH CELÓW. JAK PRZESTAWIĆ SIĘ Z TRYBU DODATKOWEJ DRZEMKI NA RANNEGO PTASZKA, PEŁNEGO ZAPAŁU DO DZIAŁANIA? SPRAWDŹ JAK ODMIENIĆ SWÓJ PORANEK.

PORANNE RYTUAŁY
Zegarek z góry zaprogramowany na cztery drzemki, wstawanie z łóżka z wielkim poświęceniem (oczywiście dopiero na dźwięk ostatniej drzemki) i odgórna świadomość, że jesteśmy spóźnieni, a czasu na poranne czynności zostało zdecydowanie za mało. Brzmi znajomo? Zbyt późne wstawanie to najkrótsza droga do mało przyjemnego dnia. W końcu te przysłowiowe „10 minut” nie sprawi, że nagle poczujemy się wyspani, natomiast z pewnością wpłynie na rezygnację z kilku porannych czynności, np. zjedzenia śniadania, co pociągnie za sobą cały szereg, wydawać by się mogło nic nie znaczących konsekwencji. Nic bardziej mylnego. Pusty żołądek nikomu jeszcze nie poprawił humoru, a nerwy i rozdrażnienie, a kolejno wariacka podróż do pracy, podczas której złamiemy co najmniej kilka przepisów drogowych, po prostu nie wyjdzie nam na dobre. Zwłaszcza, że tego wszystkiego da się uniknąć w niezwykle prosty sposób. Zamiast wieczorem oglądać do późna ulubiony serial, czy też pogrążyć się w lekturze książki, po prostu warto położyć się wcześniej spać, na tyle wcześniej, by przespać 7-8 godzin. Dobrej jakości, spokojny sen ma znaczenie. Dzięki niemu zamiast po kilku drzemkach, obudzimy się jeszcze przed budzikiem, co z góry pozwoli nam zapanować nad organizacją dnia i zapewni poczucie komfortu i panowania nad sytuacją. Jeśli uda Ci się wytrenować ciało i umysł do tego stopnia, że nie będą potrzebowały pomocy budzika, nadwyżkę czasu tuż po przebudzeniu warto przeznaczyć na lekturę tekstów dotyczących samorozwoju, które dodatkowo Cię zmotywują.

PORANNE DZIAŁAJ
Zegarek z góry zaprogramowany na cztery drzemki, wstawanie z łóżka z wielkim poświęceniem (oczywiście dopiero na dźwięk ostatniej drzemki) i odgórna świadomość, że jesteśmy spóźnieni, a czasu na poranne czynności zostało zdecydowanie za mało. Brzmi znajomo? Zbyt późne wstawanie to najkrótsza droga do mało przyjemnego dnia. W końcu te przysłowiowe „10 minut” nie sprawi, że nagle poczujemy się wyspani, natomiast z pewnością wpłynie na rezygnację z kilku porannych czynności, np. zjedzenia śniadania, co pociągnie za sobą cały szereg, wydawać by się mogło nic nie znaczących konsekwencji. Nic bardziej mylnego. Pusty żołądek nikomu jeszcze nie poprawił humoru, a nerwy i rozdrażnienie, a kolejno wariacka podróż do pracy, podczas której złamiemy co najmniej kilka przepisów drogowych, po prostu nie wyjdzie nam na dobre. Zwłaszcza, że tego wszystkiego da się uniknąć w niezwykle prosty sposób. Zamiast wieczorem oglądać do późna ulubiony serial, czy też pogrążyć się w lekturze książki, po prostu warto położyć się wcześniej spać, na tyle wcześniej, by przespać 7-8 godzin. Dobrej jakości, spokojny sen ma znaczenie. Dzięki niemu zamiast po kilku drzemkach, obudzimy się jeszcze przed budzikiem, co z góry pozwoli nam zapanować nad organizacją dnia i zapewni poczucie komfortu i panowania nad sytuacją. Jeśli uda Ci się wytrenować ciało i umysł do tego stopnia, że nie będą potrzebowały pomocy budzika, nadwyżkę czasu tuż po przebudzeniu warto przeznaczyć na lekturę tekstów dotyczących samorozwoju, które dodatkowo Cię zmotywują. 

Więcej w tej kategorii: « SPA DLA DŁONI
Powrót na górę