Fot. Archiwum Day&Night Fot. Archiwum Day&Night

KOREAŃSKA PIELĘGNACJA

KOREAŃSKA FILOZOFIA DBANIA O CERĘ BIJE REKORDY POPULARNOŚCI OD MOMENTU PUBLIKACJI KSIĄŻKI CHARLOTTE CHO – „SEKRETY URODY KOREANEK”. DZIESIĘCIOETAPOWY RYTUAŁ PIELĘGNACYJNY, ZAWIERAJĄCY DWUETAPOWE OCZYSZCZANIE, NA POCZĄTKU MOŻE WYDAWAĆ SIĘ SKOMPLIKOWANY, ALE Z CZASEM ZARÓWNO SAMA PIELĘGNACJA, JAK I JEJ EFEKTY PRZYPADNĄ DO GUSTU NIE TYLKO ZAPALONYM URODOMANIACZKOM.

 

10 KROKÓW I DWUETAPOWE OCZYSZCZANIE

Rewolucyjne metody koreańskiej pielęgnacji przybliżyła m.in. nam, Europejkom, Charlotte Cho za sprawą swojego poradnika. Książka szybko stała się bestsellerem, a koreańska pielęgnacja cery – nową religią dbania o urodę. Chodzącą wizytówką promowanych w poradniku metod pielęgnacyjnych są… Koreanki, których twarze są gładkie, rozświetlone, cieszące się młodym wyglądem zdecydowanie dłużej, niż mogłaby wskazywać na to metryka. Oczywiście, wygląd to również kwestia genów. Ale odpowiednia pielęgnacja może znacznie nam ułatwić dbanie o niego, a dodatkowo – czerpanie z tego przyjemności. Właśnie o to chodzi w koreańskiej filozofii dbania o cerę – o systematyczność, która nie ma nic wspólnego z przymusem, wręcz przeciwnie, jest to jedna z naszych ulubionych czynności pod koniec dnia. Dodatkowo – nie wszystkie z dziesięciu kroków pielęgnacyjnych należy powtarzać codziennie. Pierwszym etapem jest dokładny demakijaż z użyciem olejku myjącego, którym wykonamy krótki masaż twarzy. Co ważne, olejek myjący nadaje się do każdego typu cery, również do cer tłustych. Jego zadaniem jest zebranie całości sebum i wszelkich zanieczyszczeń. Kolejno, za pomocą kosmetyku na bazie wody należy… umyć twarz po raz drugi. Ten krok pozwoli nam usunąć z twarzy resztki zanieczyszczeń i nie chodzi tylko o brud. Odpowiednie mycie twarzy przeciwdziała przedwczesnemu starzeniu się skóry. W jaki sposób? „Zanieczyszczenia gromadzące się na skórze w ciągu dnia to m.in. wolne rodniki, które uszkadzają jej komórki - tłumaczy Cho. - Nie myjąc dokładnie twarzy przed snem, dajesz rodnikom czas na brudną robotę. Dlatego czynność nie może się ograniczać do ochlapania twarzy wodą i przetarcia płynem micelarnym albo mleczkiem”. Istotny jest także odpowiednio wykonany demakijaż oczu, który nie ma nic wspólnego z uporczywym pocieraniem oczu wacikiem nasączonym mleczkiem lub płynem. Nasączony preparatem wacik należy przyłożyć do powieki na minimum 10 sekund, tak, by emulsja miała czas na rozpuszczenie makijażu i brudu.

10 MINUT

Mniej więcej tyle potrzeba do wykonania całości podstawowego rytuału pielęgnacyjnego. Po dwuetapowym oczyszczaniu czas na peeling, którego nie musimy stosować codziennie. Ważne, by zdecydować się na produkt marki koreańskiej, które wyróżnia delikatność i fakt, że nie podrażniają cery, w przeciwieństwie do większości produktów drogeryjnych. Następnym krokiem jest tonik, którego nie należy pomijać. Preparat ten jest bardzo istotnym składnikiem pielęgnacyjnym, wyrównuje ph skóry, pomaga usunąć resztki zanieczyszczeń i przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji. Kolejny etap to esencja, która nazywana jest sercem koreańskiej pielęgnacji. Wodnista konsystencja produktu może wydawać się na początku trochę zadziwiająca, ale produkt posiada niesamowite właściwości nawilżające, dodatkowo rozjaśnia cerę i błyskawicznie się wchłania. Efekt nawilżenia wspomoże nałożenie kolejno serum, które dodatkowo wygładzi i poprawi koloryt cery. Następnym produktem, na który będzie gotowa nasza twarz jest maseczka w płachcie. Nawilżające, przeciwzmarszczkowe, rozjaśniające (nie mylić z wybielającymi), rodzajów jest wiele, a opakowania kuszą wyglądem. Z zakupem maseczek płachcie nie będzie problemu zarówno w perfumeriach stacjonarnych, jak również w sklepach online. Ten popularny atrybut koreańskiej filozofii dbania o urodę to prawdziwy pielęgnacyjny hit. Następnie pora na krem. „Jeżeli oczy są zwierciadłem duszy, jej metryką jest skóra wokół oczu” – pisze w poradniku Charlotte Cho, wyraźnie sygnalizując, że należy pielęgnować tę cześć twarzy ze szczególną dbałością. Skóra pod oczami jest cieńsza i delikatniejsza, dlatego wymaga substancji lżejszych niż te, które stosujemy na twarz. Kremy marek koreańskich (hitem są te ze śluzem ślimaka) błyskawicznie się wchłaniają, odżywiają skórę i są dobrą bazą pod makijaż, przy porannym rytuale pielęgnacyjnym. Maska na noc będzie dobrą alternatywą dla kremu, którą możemy stosować dwa razy w tygodniu. Po przebudzeniu cera będzie świeża i promienna. Ostatnim punktem koreańskiej pielęgnacji jest filtr, który ma za zadanie chronić cerę przed szkodliwymi promieniami słonecznymi. Warto pamiętać, że w miarę z wcielaniem do codziennych rytuałów pielęgnacyjnych kolejnych kroków i produktów, codzienna pielęgnacja stanie się chwilą relaksu nie tylko dla naszej cery, a efekty zachęcą do regularnego i systematycznego stosowania.

MARIOLA SZOPIŃSKA

 

Więcej w tej kategorii: « ZADBAJ O SKÓRĘ Z KLINIKĄ LA PERLA
Powrót na górę