Fot. @lukasz_grzybowski Fot. @lukasz_grzybowski

INFLUENCER Z RZESZOWA ŁUKASZ GRZYBOWSKI, CZYLI @LUKASZ_GRZYBOWSKI

W DOBIE INTERNETU JUŻ DAWNO NIKT NIE PODWAŻA WPŁYWU INFUENCERÓW W SIECI. ŚWIETNE ZDJĘCIA, WSPÓŁPRACA ZE ZNANYMI MARKAMI, PROMOWANIE PRODUKTÓW I USŁUG, I OCZYWIŚCIE – MASA FOLLOWERSÓW NA KONCIE. PASJA CZY ZAWÓD MARZEŃ? W TRZECIEJ CZĘŚCI CYKLU ROZMAWIAMY Z AKROBATĄ.

Twój Instagram liczy już blisko 70 tysięcy obserwujących, nie brakuje na nim zdjęć dokumentujących Twój talent akrobatyczny. Od kiedy trenujesz?

Dokładnie jakiś czas temu liczba followersów wzrosła do 70 tysięcy. Za co bardzo chcę wszystkim podziękować. Jest to dla mnie bardzo duże wyróżnienie, że tak wiele osób chce śledzić moje akrobatyczne poczynania. Zapasy trenuję od 8. roku życia, a akrobatykę od ponad siedmiu lat. Początkowo równolegle z zapasami, jednak od 2 lat zajmuję się wyłącznie akrobatyką, która zawładnęła całym moim życiem.

Jak wygląda dieta akrobaty? Z jakimi wyrzeczeniami się wiąże?

Wstyd się przyznać, ale nie trzymam konkretnej diety! Jestem strasznym łasuchem i uwielbiam słodycze. Natomiast staram się zdrowo i systematycznie odżywiać na co dzień.

Jesteś częścią Duo Lookart. Opowiedz o tym projekcie.

Duo Lookart to wielki powrót! Wraz z Arturem Dykielem stworzyliśmy duet akrobatyczny ponad dwa lata temu. Jednak obaj doznaliśmy tej samej kontuzji. Rekonstrukcja wiązadeł w kolanie i długa rehabilitacja  spowodowały, że musieliśmy zrezygnować ze wspólnych zawodowych planów, aż do teraz 1 grudnia zaczynamy swój miesięczny kontrakt w Anglii z naszymi dwoma układami akrobatycznymi – Adagio oraz Aerial Cube (powietrzny sześcian). Mam nadzieję, że nasza współpraca potrwa bardzo długo, ponieważ świetnie się dogadujemy, a to bardzo ważne w dwójce akrobatycznej.

Czym zajmujesz się na co dzień? Jak wygląda typowy dzień Łukasza Grzybowskiego?

Typowy dzień Łukasza Grzybowskiego ? Hmm… Każdy jest inny i to jest najfajniejsze. Wspólnym czynnikiem są treningi, które odbywają się nawet trzy razy dziennie. Pracuję nad wieloma ciekawymi projektami, jestem w trakcie przygotowań do wyjazdu na kolejny kontrakt. Dodatkowo sesje zdjęciowe, nagrywanie filmików. Tygodniowy grafik jest na maksa napięty, ale zawsze mam czas dla rodziny i przyjaciół. Uwielbiam gry planszowe! Ostatnio jesienne wieczory przemijają mi w ostrej rywalizacji ze współlokatorami!

Jak Instagram wpływa na Twoją codzienność?

Przede wszystkim pochłania mnóstwo mojego czasu! :) Jeśli ktoś zajmuje się tym na poważnie, to śmiało można potraktować to jako pewnego rodzaju pracę. Zwłaszcza, że jest to najlepsza wizytówka i reklama swojej osoby.  Trzeba pamiętać o zdjęciach, umawiać się na sesje, podtrzymywać kontakt z obserwatorami. Jeśli nie poświęci się temu odpowiedniej ilości czasu, nie możemy liczyć na fajne efekty.

grzybowski v1

Spotykasz się z hejtem w sieci?

Jeśli ktoś się w jakiś sposób wyróżnia i pokazuje to szerszej widowni, zawsze narażony jest na hejt. Nie do końca jestem na niego odporny, zwłaszcza gdy spotyka mnie ze strony osób, które w jakiś sposób uważałem za bliskie. Jest to bardzo przykre, ale zazwyczaj wynika to z zazdrości. I tak to sobie zawsze tłumaczę.

Znaczna część Twoich zdjęć to przy okazji prezentacja Twoich umiejętności. Czy to jest Twój patent na przyciąganie odbiorców?

Nie traktuję tego w kategoriach patentu. Pokazuję po prostu swoje życie. Akrobatyka pochłonęła mnie w 100% więc chcę, aby było jej jak najwięcej na moim Instagramie. Czasem mam wręcz wrażenie, że jest jej za mało, zwłaszcza gdy dodaję pod rząd trzy zdjęcia modowe. Ogarnia mnie wtedy lekkie zawstydzenie i mówię sobie: „Łukasz, jesteś sportowcem, a nie modelem” i wtedy biorę się do działania i biegnę nakręcić kolejny filmik akrobatyczny.

Jaki masz stosunek do współprac sponsorowanych na Instagramie?

Generalnie mam neutralny stosunek, nie mam nic przeciwko, ale też nie jestem ogromnym zwolennikiem. Uważam, że do wszystkiego trzeba podchodzić z umiarem. Obserwatorzy oglądają profile influencerów głównie ze względu na ich osobowość i umiejętności, ale również ciekawi ich to, gdzie się ubierają, jakich perfum używają itp. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, aby być szczerym i z czystym sumieniem polecać sponsorowane produkty swoim widzom.  

Twój największy zawodowy sukces to…?

Jeśli chodzi o zapasy, to oczywiście zdobycie tytułu Mistrza Polski w 2016 roku oraz reprezentowanie Polski na Mistrzostwach Europy i Świata.  Jeśli myślę o akrobatyce, to największym sukcesem jest to, że mimo wielu  przeciwności losu, nadal robię to, co kocham i zaraz po operacji stanąłem na nogi i wyjechałem na kontrakt do tak pięknego kraju jakim są Filipiny.

Rozmawiała MARIOLA SZOPIŃSKA-SĄDEK

 

Powrót na górę